17 medali i drugie miejsce w Polsce. Grappling Rzeszów błysnął w Katowicach
Wracali do Rzeszowa z krążkami na szyi i z wynikiem, który ustawia ich w krajowej elicie. Zawodniczki i zawodnicy Grappling Rzeszów wywalczyli tytuł klubowego wicemistrza Polski podczas Otwartych Mistrzostw Polski w Ju-Jitsu Sportowym, które odbyły się w Katowicach. W całej klasyfikacji drużynowej lepsza okazała się tylko ekipa gospodarzy turnieju – Roan Fight Club Mysłowice.
Rzeszowski klub zakończył start z imponującym bilansem 17 medali. Co równie istotne, wyniki z katowickich mat oznaczają dla młodych sportowców nie tylko prestiż, ale też realny krok w stronę reprezentacyjnej ścieżki – start w tych zawodach był oficjalną drogą do kwalifikacji do Kadry Polski.
Katowice, 13 czerwca 2026: stawka była większa niż zwykle
W sobotę, 13 czerwca 2026 roku, Katowice stały się centrum rywalizacji w ju-jitsu sportowym. Turniej zgromadził przedstawicieli kilkudziesięciu klubów z całego kraju, a wysoka ranga wydarzenia przyciągnęła zawodników nastawionych nie tylko na medale, ale też na punkty w systemie kwalifikacji do reprezentacji.
Rywalizacja miała przekrój przez niemal wszystkie poziomy wiekowe. Grappling Rzeszów wystawił zawodników w kategoriach od U-12 aż po seniorów, a rzeszowska ekipa była widoczna na matach od pierwszych walk. W takiej stawce liczyła się nie tylko technika, ale też kondycja, koncentracja i umiejętność wytrzymania presji, bo każda walka mogła zdecydować o miejscu w klasyfikacji i o kolejnych startach na szczeblu krajowym.
Medal za medalem: kto stanął na podium
Największą uwagę zwróciła grupa zawodników, którzy w Katowicach sięgnęli po podwójne złoto. Taki wynik wypracowali: Maria Ślemp, Jakub Karnecki, Bernard Mazur, Miłosz Szylar oraz Wiktor Zaniewicz. To jednak tylko część dorobku rzeszowian – podium w swoich kategoriach wywalczyli również kolejni reprezentanci klubu.
- Maria Ślemp – podwójne złoto
- Jakub Karnecki – podwójne złoto
- Bernard Mazur – podwójne złoto
- Miłosz Szylar – podwójne złoto
- Wiktor Zaniewicz – podwójne złoto
- Aleksandra Mazur – złoto i srebro
- Nikodem Ślemp – złoto i srebro
- Daniel Wójcik – złoto
- Piotr Ożyło – srebro i brąz
Łącznie dało to 17 medali i drugie miejsce w Polsce w klasyfikacji klubowej. Jak podkreślano po zawodach, do domu z medalami wrócili wszyscy reprezentanci i reprezentantki Grappling Rzeszów startujący w Katowicach – a to rzadko spotykany obraz w rywalizacji na tak wymagającym poziomie.
Konsekwencje sportowe: otwarta droga do Kadry Polski
Wynik osiągnięty w Katowicach ma wymiar znacznie wykraczający poza tabelę medalową. Zawody stanowiły element oficjalnego systemu rywalizacji i punktowania, a dobre miejsca oznaczają dla zawodników możliwość wejścia na poziom kadrowy i rywalizacji w barwach narodowych w kolejnych imprezach.
„Droga do reprezentacji Polski wiedzie przez cały szereg startów krajowych. Dzieci muszą brać udział w zawodach organizowanych przez Polski Związek Ju-Jitsu Sportowego, zdobywać punkty i medale.”
Leszek Bylica, trener Grappling Rzeszów
Trener zwraca też uwagę na kwestię wsparcia dla szkolenia młodzieży. Jak podkreśla, klub – podobnie jak wiele innych organizacji sportowych pracujących z dziećmi – potrzebuje zaplecza i pomocy instytucjonalnej. W Rzeszowie magistrat wspiera inny klub jiu-jitsu, co pokazuje, że mechanizmy wsparcia w mieście funkcjonują.
„Uważam, że młodzież z naszego klubu udowodniła z nawiązką, żeby warto ich wspierać. To nadal dzieci, a osiągnęły już tak wiele. Można sobie tylko wyobrazić co mogą osiągnąć, kiedy trochę podrosną.”
Leszek Bylica, trener Grappling Rzeszów
To nie jednorazowy błysk: rosnąca marka Grappling Rzeszów
Start w Katowicach wpisuje się w ciąg wcześniejszych osiągnięć klubu – zarówno na arenie krajowej, jak i międzynarodowej. W przypadku Grappling Rzeszów kluczowe okazują się regularność startów, konsekwencja w treningach i środowisko, które stoi za młodymi sportowcami: wymagający trenerzy, rodzice obecni na zawodach oraz lokalni sponsorzy pomagający budować warunki do rozwoju.
Katowicki wynik jest więc nie tylko kolejną linijką w klubowych statystykach. Dla Rzeszowa to sygnał, że w mieście rośnie silny ośrodek ju-jitsu sportowego, a kolejne nazwiska z tej listy mogą w przyszłości stać się stałymi punktami krajowej czołówki – już nie tylko na zawodach w Polsce, ale również na imprezach międzynarodowych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!