Radny chce ocalić wieżę na Baranówce. Proponuje taras widokowy zamiast bloków
Czy 64-metrowa wieża telewizyjna przy ul. Broniewskiego na Baranówce może jeszcze uniknąć rozbiórki? W dyskusji o przyszłości tego miejsca pojawił się pomysł, który całkowicie zmienia dotychczasowy scenariusz: zamiast kaskadowych bloków miałaby tu powstać atrakcja turystyczna z tarasem widokowym.
Spór dotyczy obiektu wybudowanego w 1973 roku, należącego do spółki Emitel. Wieża jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tej części Rzeszowa, a jej przyszłość wywołuje coraz większe emocje zarówno wśród zwolenników nowych mieszkań, jak i obrońców lokalnego dziedzictwa.
Od planów rozbiórki do pomysłu na nową ikonę miasta
Według wcześniejszych zapowiedzi właściciel terenu przy ul. Broniewskiego chce wyburzyć żelbetową konstrukcję i w jej miejscu zrealizować osiedle mieszkaniowe z budynkami o kaskadowej formie. Inwestycja miałaby zostać poprowadzona w trybie specustawy mieszkaniowej „Lex Deweloper”, która umożliwia zabudowę mieszkaniową także tam, gdzie dokumenty planistyczne nie przewidują takiej funkcji.
Do sprawy odniósł się Adam Moczulski, przewodniczący Rady Osiedla Króla Stanisława Augusta. W mediach społecznościowych zaapelował, by zrezygnować z rozbiórki i potraktować wieżę jako element, który można przekształcić w nową miejską atrakcję. Jego zdaniem obiekt wpisuje się w historię Rzeszowa i zasługuje na ochronę, a nie likwidację.
Wokół 64-metrowej żelbetowej wieży telewizyjnej przy ul. Broniewskiego robi się coraz goręcej. Podczas gdy inwestorzy planują jej wyburzenie pod kaskadowe bloki mieszkalne, my mówimy głośne: stop. Pokażmy, jak Rzeszów może zyskać na własnym dziedzictwie
Adam Moczulski, przewodniczący Rady Osiedla Króla Stanisława Augusta
Taras widokowy i ochrona konserwatorska zamiast betonu
Najdalej idącym elementem propozycji jest urządzenie na szczycie wieży ogólnodostępnego tarasu widokowego. Adam Moczulski przekonuje, że taki obiekt mógłby stać się jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych w mieście i wyróżnić Rzeszów na tle innych ośrodków w Polsce.
Radny zwraca też uwagę na wartość techniczną samej konstrukcji. Przypomina, że podobnych żelbetowych wież z lat 60. i 70. zachowało się w kraju niewiele, m.in. w Krakowie i Poznaniu. W jego ocenie to przykład powojennego modernizmu i unikalny zabytek techniki. Wskazuje również, że obiekt został ujęty w Strategii Rozwoju Miasta Rzeszowa do 2035 roku jako Dobro Kultury Współczesnej.
Zamiast bezpowrotnie niszczyć tę charakterystyczną dominantę Baranówki, czas najwyższy oficjalnie wpisać ją do Gminnej Ewidencji Zabytków lub Rejestru Zabytków (tu liczę na wsparcie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – Pana Adama Sapetę) i przekształcić w unikalną atrakcję turystyczną na mapie Podkarpacia
Adam Moczulski, przewodniczący Rady Osiedla Króla Stanisława Augusta
W jego wizji otoczenie wieży mogłoby zyskać bardziej rekreacyjny charakter. Zamiast parkingów i kolejnych budynków mieszkalnych pojawiłby się zielony skwer, który służyłby mieszkańcom i odwiedzającym. Radny uważa też, że taki kierunek mógłby przełożyć się na ożywienie lokalnej gospodarki dzięki większemu ruchowi turystycznemu.
- zachowanie istniejącej wieży zamiast rozbiórki,
- utworzenie tarasu widokowego na szczycie,
- zagospodarowanie terenu jako zielonej przestrzeni rekreacyjnej,
- ochrona obiektu jako dobra kultury współczesnej lub zabytku.
Mieszkańcy pytają o koszty i własność terenu
Choć pomysł zachowania wieży wzbudził zainteresowanie, w komentarzach pod wpisem przeważa sceptycyzm. Część mieszkańców zwraca uwagę, że teren należy do Emitel, więc ewentualna zmiana planów zależy przede wszystkim od właściciela. Pojawiają się także pytania o ekonomiczną stronę takiej inwestycji.
To jest prywatny teren należący do spółki Emitel. A poza tym, wizja wieży widokowej jest utopijna. Koszty jej eksploatacji przewyższyłyby ewentualny zysk. Kto by do tego dopłacił? Podatnicy, tak samo jak do nierentownego PCLA i Aquaparku
Piotr, mieszkaniec
Inni oczekują twardych wyliczeń i biznesplanu, który pokazałby, czy wpływy z biletów mogłyby pokryć utrzymanie oraz konserwację tarasu. Są też głosy całkowicie odrzucające ideę zachowania obiektu i popierające budowę mieszkań w jego miejscu.
Na co komu ten betonowy syf. Wyburzyć i zbudować mieszkania
Patryk, mieszkaniec
W centrum sporu pozostaje więc nie tylko sama wieża, ale też pytanie o to, jak Rzeszów chce korzystać ze swojego dziedzictwa i jaką rolę mają odgrywać w mieście kolejne inwestycje mieszkaniowe. To ważny temat dla lokalnej społeczności, bo dotyczy jednocześnie krajobrazu Baranówki, przyszłego ładu przestrzennego, ochrony historycznych obiektów oraz tego, czy miasto stawia na rozwój oparty na nowych blokach, czy na zachowanie rozpoznawalnych symboli z własnej przeszłości.
Co dalej z wieżą na Baranówce?
Na ten moment propozycja Adama Moczulskiego pozostaje koncepcją, która musi jeszcze zyskać poparcie osób decyzyjnych. Ostateczne rozstrzygnięcie będzie zależało od inwestora oraz władz miasta, które muszą odnieść się zarówno do planów mieszkaniowych, jak i do argumentów dotyczących ochrony obiektu.
Przyszłość charakterystycznej wieży przy ul. Broniewskiego wciąż więc pozostaje otwarta. W najbliższym czasie kluczowe będzie to, czy przeważy scenariusz rozbiórki i zabudowy mieszkaniowej, czy też pojawi się realna szansa na zachowanie konstrukcji i nadanie jej nowej funkcji.
Informacje przekazał lokalny portal informacyjny opisujący stanowiska inwestora, radnego i mieszkańców.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!