PKS Rzeszów poza Google Maps. Pasażerowie czekają, a urzędnicy mówią o testach i funduszach UE
Na przystanku kilka linijek drobnego druku na tabliczce, w telefonie – strona, której nie da się wygodnie przeszukać. Tak wygląda planowanie dojazdów dla wielu mieszkańców aglomeracji rzeszowskiej, którzy codziennie próbują dotrzeć do pracy, szkoły czy na uczelnię. W pytaniach, które wracają jak bumerang, jedno wybija się na pierwsze miejsce: dlaczego rozkład jazdy PKS Rzeszów wciąż nie jest dostępny w Google Maps, skoro dla pasażerów to dziś podstawowe narzędzie planowania podróży?
Temat dotyczy ogromnej grupy użytkowników. Związek Gmin „PKS” (ZGPKS) skupia 18 podrzeszowskich gmin, a PKS Rzeszów obsługuje setki kursów dziennie, przewożąc miliony osób rocznie. To oznacza, że brak widoczności połączeń w globalnym planerze nie jest drobną niedogodnością – dla części osób przekłada się na codzienne decyzje: kiedy wyjść z domu, czy zdążą na przesiadkę, czy lepiej wybrać inny środek transportu.
„Cyfrowe wykluczenie” – pasażerowie wskazują na skalę problemu
Głos w imieniu podróżnych zabrał jeden z pasażerów dojeżdżających regularnie do Rzeszowa. W jego ocenie brak integracji z Google Maps w 2026 r. jest dowodem, że potrzeby klientów nie są traktowane priorytetowo. Padają też argumenty, które – z punktu widzenia użytkowników – brzmią jak proste fakty: autobusy mają (ich zdaniem) korzystać z GPS, a dane rozkładowe w formatach zbliżonych do standardów transportowych powinny już być przygotowane.
„To cyfrowe wykluczenie na masową skalę”
pasażer dojeżdżający do Rzeszowa
Podróżny podkreśla przy tym dysproporcję między dużym organizmem, jakim jest rzeszowski przewoźnik, a mniejszymi firmami z regionu, które swoje połączenia potrafiły już pokazać w Google. Jako przykład wskazuje PKS Jarosław, gdzie – jak przekonuje – nawet lokalne odcinki, m.in. z Jawornika do Dynowa, da się bez problemu wyszukać i zaplanować w Google Maps.
„Dlaczego mniejszy przewoźnik z Jarosławia potrafi szanować czas pasażerów, a potężny podmiot z Rzeszowa traktuje klientów jak zło konieczne?”
pasażer dojeżdżający do Rzeszowa
Stanowisko PKS Rzeszów S.A.: nie cała flota ma GPS i nie ma GTFS Realtime
Inaczej sytuację przedstawia Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Rzeszowie S.A. W odpowiedzi spółka odrzuca zarzut, jakoby działała celowo na niekorzyść pasażerów. Jednocześnie wskazuje na bariery techniczne, które – w ocenie operatora – w praktyce blokują szybkie wdrożenie w Google Maps.
Po pierwsze, jak informuje PKS Rzeszów, obecnie tylko część autobusów jest wyposażona w systemy GPS. Spółka szacuje, że proces doposażania ma potrwać do końca bieżącego roku – dopiero wtedy realne ma się stać pokazywanie pozycji całej floty w sposób spójny i wiarygodny.
Po drugie, operator podkreśla, że nie dysponuje gotowymi danymi w formacie GTFS Realtime, którego oczekuje Google. Wskazuje też, że Google Maps preferuje własny, specyficzny model przekazywania danych, który – według przewoźnika – nie był standardem w przedsiębiorstwach funkcjonujących historycznie jak dawne PKS-y.
W odpowiedzi na porównania z PKS Jarosław pada jeszcze jeden argument: skala i złożoność. PKS Rzeszów tłumaczy, że mniejsi przewoźnicy obsługują prostsze siatki połączeń i mniej skomplikowane trasy, przez co wdrożenie nowego oprogramowania rozkładowego może przebiegać tam szybciej. Rzeszowski operator jest natomiast w trakcie wdrażania nowego systemu operacyjnego i prowadzi odbiory techniczne nowych pojazdów. Według spółki dopiero po zakończeniu tych etapów integracja z zewnętrznymi planerami ma być bezpieczna dla jakości informacji, jakie zobaczą pasażerowie.
ZGPKS: dane istnieją, ale GTFS jest testowany. Google Transit Partner w przygotowaniu
W sprawie swoje stanowisko przedstawia również Związek Gmin „Podkarpacka Komunikacja Samochodowa” (ZGPKS), czyli organizator transportu publicznego w 18 gminach otaczających Rzeszów. Biuro Zarządu Związku przekazuje, że sygnały od pasażerów pojawiają się sporadycznie, a stali użytkownicy mają wykazywać zrozumienie dla skali zmian, które wymagają dużych nakładów finansowych.
ZGPKS zaznacza, że cyfrowa baza danych rozkładowych istnieje i jest udostępniana bezpłatnie partnerom zewnętrznym. Jako potwierdzenie możliwości integracyjnych Związek wskazuje m.in. współpracę w ramach integracji biletowej z ZTM rzeszowskim oraz Polregio. Równocześnie podkreśla, że format GTFS jest intensywnie sprawdzany pod kątem rzetelności. Przy tak rozległej sieci – obejmującej wiele gmin i liczne warianty tras – ryzyko błędów widocznych później w zewnętrznych aplikacjach jest realne, a błędna informacja w planerze bywa dla pasażera bardziej szkodliwa niż jej brak.
Organizator wylicza też narzędzia, które mają wypełniać lukę do czasu pojawienia się rozkładów w Google Maps:
- oficjalną, zintegrowaną aplikację mobilną „PKS Rzeszów” na Android,
- zaawansowaną wyszukiwarkę internetową,
- własny portal pasażerski z wirtualnymi tablicami przystankowymi oraz pozycjami pojazdów na żywo i informacją o opóźnieniach.
Najważniejsza informacja dla tych, którzy czekają na Google Maps: formalne procedury wejścia do bezpłatnego programu Google Transit Partner zostały już przekazane Operatorowi – PKS w Rzeszowie S.A. Spółka ma przygotowywać umowę oraz generować wymagane struktury danych. Jednocześnie ZGPKS wskazuje, że kompleksowe, końcowe wdrożenie nowoczesnych systemów informacji pasażerskiej i biletowej planowane jest po zabezpieczeniu dofinansowania w ramach Funduszy Europejskich dla Podkarpacia na lata 2021-27.
Co dalej z Google Maps dla autobusów wokół Rzeszowa?
Zderzają się tu dwa porządki. Z jednej strony pasażerowie – uczniowie, studenci i pracownicy – oczekują standardu znanego z innych miejsc: wpisania celu w Google Maps i natychmiastowej propozycji połączenia. Z drugiej strony operator i organizator mówią o modernizacji floty, zmianie systemów informatycznych, testach danych i formalnościach związanych z Google Transit Partner.
W praktyce scenariusz przedstawiany przez instytucje układa się w sekwencję kroków, od których zależeć ma finał cyfrowej integracji:
- doposażenie autobusów PKS Rzeszów w GPS (do końca bieżącego roku),
- dokończenie wdrażania nowego systemu operacyjnego oraz odbiorów technicznych nowych pojazdów,
- testy formatu GTFS pod kątem rzetelności dla rozległej sieci 18 gmin,
- przygotowanie umowy i struktur danych w ramach Google Transit Partner,
- docelowe wdrożenie nowoczesnych systemów po pozyskaniu środków z Funduszy Europejskich dla Podkarpacia na lata 2021-27.
Jedno jest pewne: dopóki połączenia PKS Rzeszów nie pojawią się w Google Maps, dyskusja o dostępności i standardach informacji pasażerskiej w aglomeracji rzeszowskiej nie ucichnie. A dla tysięcy osób dojeżdżających codziennie do Rzeszowa to nie temat techniczny – tylko kwestia czasu, wygody i przewidywalności podróży.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!