Sobota, 20 czerwca 2026
Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał

Wypadek szybowca na lotnisku w Krośnie: prokuratura umarza wątek karny, PKBWL bada dalej

Groźnie wyglądające zdarzenie na krośnieńskim lotnisku miało swój finał w prokuraturze. Po wypadku szybowca, do którego doszło 6 czerwca w rejonie ul. Zręcińskiej w Krośnie, śledczy sprawdzali, czy w sprawie mogło dojść do przestępstwa. Zapadła decyzja, która zamyka karny wątek tej historii – choć ustalanie przyczyn samego wypadku wciąż trwa.

Do zdarzenia doszło około godziny 18:20. Szybowiec podczas podejścia znalazł się na tyle nisko, że skrzydłem zahaczył o koronę drzewa. Maszyna obróciła się, a chwilę później spadła na ogrodzenie lotniska. Informacja natychmiast uruchomiła działania służb, na miejscu pracowały m.in. jednostki ratownicze, w tym druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej Krosno-Turaszówka.

Doszło do niekontrolowanego uderzenia skrzydłem szybowca w koronę drzewa. W wyniku zdarzenia szybowiec obrócił się, a następnie spadł na ogrodzenie lotniska

prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie

Choć sytuacja wyglądała bardzo poważnie, zakończyła się bez ofiar. Pilot – Norbert Sz. – nie odniósł obrażeń. Bezpieczne pozostały również osoby przebywające w pobliżu ogrodzenia i infrastruktury lotniska.

Postępowanie sprawdzające: czy ktoś został narażony na niebezpieczeństwo?

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Krośnie, która nadzorowała czynności prowadzone przez krośnieńską Komendę Miejską Policji. Śledczy analizowali, czy pilot oraz konstruktor szybowca mogli narazić kogokolwiek na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Po blisko dwóch tygodniach od zdarzenia prokuratura poinformowała o wynikach postępowania sprawdzającego.

Weryfikowano zarówno to, co działo się w powietrzu, jak i dokumenty związane z lotem oraz uprawnieniami. Istotne były też ustalenia dotyczące tego, czy w momencie wypadku realnie istniało bezpośrednie zagrożenie dla osób na ziemi.

  • na miejscu sprawdzono stan trzeźwości pilota,
  • przeanalizowano dokumentację lotu oraz wymagane uprawnienia,
  • badano, czy zachowanie pilota i stan maszyny mogły stworzyć bezpośrednie niebezpieczeństwo dla innych osób.

Przeprowadzone na miejscu badanie wykazało, że pilot był trzeźwy. Nie stwierdzono również żadnych nieprawidłowości w dokumentacji dotyczącej wymaganych uprawnień pilota ani instruktora nadzorującego lot

prok. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krośnie

Z ustaleń wynika, że materiał dowodowy nie potwierdził narażenia kogokolwiek na bezpośrednie niebezpieczeństwo w rozumieniu przepisów kodeksu karnego. To przesądziło o dalszym biegu sprawy.

Decyzja policji i prokuratury: umorzenie przed wszczęciem dochodzenia

Komenda Miejska Policji w Krośnie 9 czerwca wydała postanowienie o umorzeniu postępowania przed wszczęciem dochodzenia. Jako powód wskazano brak znamion czynu zabronionego. Następnie, 11 czerwca, decyzję zatwierdził prokurator Prokuratury Rejonowej w Krośnie. Dla wątku karnego oznacza to zamknięcie sprawy.

Jednocześnie nie kończy to wyjaśniania, dlaczego doszło do tak niebezpiecznej sytuacji w czasie lądowania. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek lotniczy, a jego okoliczności bada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

PKBWL analizuje wypadek lotniczy. Ustalono przebieg podejścia do lądowania

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych prowadzi odrębne postępowanie, w którym kluczowe jest odtworzenie sekwencji zdarzeń i przyczyn technicznych oraz operacyjnych. W bazie PKBWL wypadek figuruje pod numerem 2026-0052.

Ze wstępnych informacji wynika, że uczeń-pilot wykonywał samodzielny lot po wcześniejszych ćwiczeniach z instruktorem. Po wykonaniu czwartego zakrętu i wyjściu na prostą do lądowania instruktor miał zauważyć nadmierne opadanie szybowca i przekazać przez radio polecenie zamknięcia hamulców aerodynamicznych. Mimo wykonania komendy szybowiec w dalszym ciągu szybko tracił wysokość, a końcówka skrzydła zahaczyła o drzewo. Następnie maszyna uderzyła w ogrodzenie lotniska.

W wyniku wypadku pilot nie doznał obrażeń, jednak szybowiec należący do Aeroklubu Podkarpackiego został poważnie uszkodzony. Badanie prowadzone przez komisję pozostaje otwarte – dopiero raport końcowy ma odpowiedzieć, dlaczego na podejściu do lądowania szybowiec znalazł się zbyt nisko i co dokładnie zadecydowało o utracie wysokości.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!