Wtorek, 4 sierpnia 2026
Imieniny: Dominik, Protazy, Jan

22 lata za niewinność. Piotr Pytel z Rzeszowa ułaskawiony przez prezydenta

Reklamuj sie w tym artykule

Po 22 latach spędzonych w więzieniu za zabójstwo, którego – jak ustaliła polska prokuratura – nie popełnił, Piotr Pytel z Rzeszowa w końcu odzyskał wolność. Prezydent Karol Nawrocki zastosował wobec 57-latka prawo łaski, kończąc tym samym jedną z najbardziej dramatycznych historii pomyłek sądowych w Polsce. To jednak nie jest pełne uniewinnienie – mężczyzna przez najbliższe 5 lat pozostanie pod dozorem kuratora.

Niesłuszny wyrok niemieckiego sądu

Historia Piotra Pytla zaczęła się w Niemczech, gdzie w 2006 roku sąd w Monachium skazał go na dożywocie za morderstwo Ekateriny I. Kluczową rolę w tej sprawie odegrały zeznania Nigeryjczyka, który wskazał rzeszowianina jako sprawcę zbrodni. Jak się później okazało, były to fałszywe oskarżenia, ale wówczas wystarczyły, by mężczyzna trafił za kraty.

Piotr Pytel od samego początku utrzymywał, że jest niewinny. Mimo to odbywał karę, a w 2009 roku został przekazany do Polski, gdzie trafił najpierw do więzienia w Przemyślu, a następnie do zakładu karnego na rzeszowskim Załężu. Dopiero wtedy polscy śledczy zaczęli dokładnie analizować sprawę i doszli do wniosku, że mężczyzna nie dopuścił się zarzucanego mu czynu.

Różnice w prawie polskim i niemieckim

Polskie organy nie miały jednak możliwości unieważnienia wyroku wydanego przez niemiecki sąd. Jak tłumaczyła Prokuratura Generalna, jedyną drogą było przejęcie wykonywania kary zgodnie z polskim prawem. To właśnie w tym miejscu pojawił się kluczowy problem – różnice w przepisach obu krajów.

W Niemczech skazany na dożywocie mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie już po 15 latach. Tymczasem w Polsce, w momencie przejęcia kary, obowiązywały przepisy pozwalające na taki wniosek dopiero po 25 latach, a później okres ten wydłużono do 30 lat. W praktyce oznaczało to, że Piotr Pytel mógł spędzić w więzieniu znacznie więcej czasu, niż przewidywałby to niemiecki wymiar sprawiedliwości.

Walka o sprawiedliwość i pozytywna prognoza

Przez lata adwokaci Piotra Pytla i jego bliscy walczyli o zmianę jego sytuacji. Trzykrotnie składano wnioski o ułaskawienie, ale za każdym razem spotykały się one z odmową. Przełom nastąpił dopiero w 2026 roku, kiedy to prokurator generalny Waldemar Żurek zdecydował się wystąpić do prezydenta z nowym wnioskiem.

Jak podkreślała Prokuratura Generalna, w sprawie pojawiły się nowe okoliczności, a sama decyzja była poprzedzona szczegółową analizą. Kluczowe znaczenie miała także pozytywna opinia dyrektora Zakładu Karnego w Rzeszowie, gdzie Piotr Pytel odbywał karę. Wskazano w niej na prawidłowy proces resocjalizacji i pozytywną prognozę penitencjarną.

Każdy musi mieć prawo do drugiej szansy, a prawo powinno działać w taki sposób, by urzeczywistniać sprawiedliwość.

Waldemar Żurek, prokurator generalny

Decyzja prezydenta i warunkowe zwolnienie

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w ramach trzech postanowień dotyczących prawa łaski. W przypadku Piotra Pytla zastosowano warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary dożywotniego pozbawienia wolności na okres próby 5 lat, z ustanowieniem dozoru kuratora sądowego. Oznacza to, że mężczyzna opuścił więzienie, ale przez najbliższe lata będzie pozostawał pod kontrolą wymiaru sprawiedliwości.

W tle całej sprawy pojawiają się również kontrowersje dotyczące świadków, którzy obciążali Piotra Pytla. Jednym z nich był Tomasz Lis, który później sam przyznał się do zabójstwa, za które odbył karę i opuścił więzienie już w 2020 roku. To właśnie te okoliczności sprawiły, że historia rzeszowianina stała się symbolem walki o sprawiedliwość.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla Rzeszowa?

Przypadek Piotra Pytla to nie tylko historia jednego człowieka, ale także przestroga dla całego systemu wymiaru sprawiedliwości. Pokazuje, że nawet wieloletnie wyroki mogą być oparte na błędnych przesłankach, a ich konsekwencje bywają nieodwracalne. Dla mieszkańców Rzeszowa to również dowód na to, że warto walczyć o prawdę, nawet gdy wydaje się to niemożliwe.

Decyzja prezydenta kończy wieloletnią batalię, ale otwiera nowy rozdział w życiu Piotra Pytla. Mężczyzna, który spędził za kratami ponad dwie dekady, teraz będzie musiał odnaleźć się w rzeczywistości poza murami więzienia. Przez najbliższe 5 lat jego sytuacja będzie monitorowana przez kuratora sądowego.

Informacje przekazała Prokuratura Generalna.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!