Ulewy sparaliżowały Rzeszów i Podkarpacie. Zalane ulice, zamknięty wiadukt, tysiące bez prądu
Potężne ulewy, które od południa przeszły nad Rzeszowem i całym Podkarpaciem, sparaliżowały miasto i region. Zalane zostały kluczowe ulice, zamknięto wiadukt na al. Wyzwolenia, a strażacy interweniowali w całym województwie ponad 150 razy. Na szczęście, mimo groźnie wyglądającej sytuacji, nikt nie został ranny.
Rzeszów pod wodą: korki, zgasłe auta i zamknięty wiadukt
Najtrudniejsza sytuacja panowała w Rzeszowie, gdzie kanalizacja deszczowa nie nadążała z odbiorem ogromnej ilości wody. Zalane zostały m.in. ulice: Leszka Czarnego, Witkacego, Sokoła, Jabłońskiego, Hoffmanowej, Krakowskiej, Niemierskiego i Mochnackiego, a także al. Piłsudskiego. Kierowcy utknęli w wielokilometrowych korkach, a na skrzyżowaniach gasły auta, które kierowcy musieli spychać w bezpieczne miejsca.
Całkowicie nieprzejezdny był wiadukt na al. Wyzwolenia, który zamknięto dla ruchu. Jak poinformował st. kpt. Jan Czerwonka, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, do miejskich strażaków wpłynęło ponad 80 zgłoszeń. Część z nich dotyczyła podtopień, ale nie każde wymagało wysłania zastępów – pompy mają swoje ograniczenia. Po ustaniu opadów woda na większości ulic zaczęła stopniowo schodzić.
Strażacy w akcji: wypompowywanie wody i usuwanie drzew
Strażacy z Rzeszowa mieli pełne ręce roboty. Wypompowywali wodę m.in. z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego przy ul. Szopena oraz z budynków przy ul. Rycerskiej, gdzie poziom wody był zbyt niski, by zalać wnętrza, ale wymagał interwencji. Zalana została również Galeria Graffica w Rzeszowie, gdzie służby również prowadziły działania.
W całym województwie podkarpackim strażacy odnotowali blisko 70 interwencji – poinformował st. bryg. Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło powiatów: rzeszowskiego oraz ropczycko-sędziszowskiego. Działania polegały głównie na wypompowywaniu wody z zalanych posesji i piwnic oraz usuwaniu połamanych konarów i drzew, które blokowały drogi. Rzecznik zaapelował o rozsądek i ostrożność, przypominając, że nikt nie został ranny.
Awarie prądu: 800 odbiorców bez zasilania
Nawałnice uszkodziły także infrastrukturę energetyczną. Jak przekazała Anna Olko-Wilk, dyżurna Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, bez prądu pozostawało 800 odbiorców w rejonie Mielca i Krosna. Uszkodzonych zostało 27 linii średniego napięcia, a ekipy energetyczne pracowały nad usuwaniem awarii.
Ostrzeżenia i apel o ostrożność
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie 2. stopnia przed intensywnymi opadami, które obowiązywało do 16:00. Służby apelowały o unikanie podróży w czasie największych ulew, nieparkowanie aut w pobliżu drzew oraz o niezbliżanie się do zerwanych linii energetycznych.
Dla mieszkańców Rzeszowa i Podkarpacia te ulewy to ważne przypomnienie, jak gwałtowna pogoda potrafi zakłócić codzienne funkcjonowanie miasta. Zalane ulice, paraliż komunikacyjny i chwilowe braki w dostawie prądu pokazują, jak istotne jest sprawne działanie służb i odpowiednie przygotowanie na ekstremalne zjawiska atmosferyczne.
Na szczęście sytuacja wróciła już do normy – woda schodzi, a ruch na większości ulic został przywrócony. Służby wciąż apelują jednak o ostrożność, zwłaszcza na drogach, gdzie może być ślisko, a studzienki kanalizacyjne mogą być niedrożne. Mieszkańcy, którzy zauważą kolejne podtopienia lub zagrożenia, powinni zgłaszać je do odpowiednich służb.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!