Wtorek, 11 sierpnia 2026
Imieniny: Zuzanna, Klara, Ligia

Wieża na Baranówce do uratowania? Stowarzyszenie chce wpisania do rejestru zabytków i staje w obronie symbolu Rzeszowa

Reklamuj sie w tym artykule

Wieża dawnego Rzeszowskiego Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego „RTON Baranówka” może zostać wpisana do rejestru zabytków. Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej złożyło oficjalny wniosek do Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, co może pokrzyżować plany inwestora, który chce w tym miejscu wybudować osiedle mieszkaniowe. Czy charakterystyczny obiekt, który od 1973 roku góruje nad miastem, ma szansę uniknąć wyburzenia?

Stowarzyszenie wkracza do gry

Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej (SOAP) oficjalnie wnioskuje o objęcie wieży wraz z zapleczem ochroną konserwatorską. Organizacja argumentuje, że obiekt to jeden z najcenniejszych przykładów powojennego modernizmu przemysłowego w regionie. To właśnie ta inicjatywa może być przełomem w sporze o przyszłość Baranówki.

Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślają, że wieża to nie tylko dawny maszt nadawczy, ale przede wszystkim symbol rozwoju Rzeszowa. Powstała dzięki Społecznemu Komitetowi Budowy Telewizyjnego Ośrodka Nadawczego, gdy mieszkańcy zjednoczyli się, aby zapewnić miastu lepszy dostęp do sygnału telewizyjnego. Dla wielu to dowód na to, że obiekt ma wartość wykraczającą daleko poza funkcję techniczną.

Historia społecznego wysiłku i architektoniczny unikat

Budowa wieży była przedsięwzięciem wyjątkowym w skali kraju. Projekt oparto na rozwiązaniach zastosowanych przy słynnej wieży na krakowskich Krzemionkach, autorstwa Stanisława Bieńkuńskiego i Henryka Kurdzina, uznawanych za czołowych przedstawicieli polskiego modernizmu. Co istotne, dokumentację techniczną przygotowali społecznie lokalni specjaliści, którzy po godzinach pracy dostosowali projekt do warunków gruntowych Baranówki.

Samą konstrukcję wzniosło Rzeszowskie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego w imponującym tempie 15 miesięcy. Nadajnik uruchomiono zaledwie dwa dni przed końcem 1973 roku. To właśnie stąd nadawano pionierskie pasmo TVP Rzeszów, a mieszkańcy zyskali nowoczesne „okno na świat”. Stowarzyszenie podkreśla, że ta historia czyni z wieży świadectwo społecznej mobilizacji i rozwoju miasta w latach 70.

Dobro kultury współczesnej kontra Lex Deweloper

Zwolennicy zachowania wieży mają w rękawie mocny argument – zapisy Strategii Rozwoju Rzeszowa do 2035 roku. Miasto oficjalnie uznało w tym dokumencie wieżę za dobro kultury współczesnej i pomnik żyjących pokoleń, który trzeba chronić. Trudno zatem pogodzić te deklaracje z możliwością wyburzenia obiektu pod nową zabudowę mieszkaniową.

Przypomnijmy, że obecny właściciel terenu, spółka Emitel, współpracuje z inwestorem, który planuje tu realizację osiedla w oparciu o przepisy tzw. specustawy „Lex Deweloper”. Zwolennicy inwestycji argumentują, że pozwoli ona zagospodarować atrakcyjnie położony teren i stworzyć nowe mieszkania. Wskazują też, że wieża od lat nie pełni pierwotnej funkcji i wymagałaby kosztownej adaptacji.

Przeciwnicy wyburzenia odpowiadają, że wartość historyczna i architektoniczna obiektu znacznie wykracza poza jego dawną funkcję techniczną. Ich zdaniem Rzeszów może zyskać unikalną atrakcję turystyczną, zamiast zastępować ją kolejną zabudową mieszkaniową. Pojawiają się nawet pomysły na taras widokowy z panoramą centrum miasta i jego północno-zachodniej części.

Miasto w swojej strategii oficjalnie uznało tę wieżę za dobro kultury współczesnej i pomnik żyjących pokoleń, który trzeba chronić.

Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej

Co dalej z wieżą na Baranówce?

Decyzja Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków może być kluczowa. Jeśli uzna on argumenty stowarzyszenia i wpisze wieżę do rejestru zabytków, możliwość jej wyburzenia zostanie znacząco ograniczona. Na razie nie wiadomo, kiedy zapadnie rozstrzygnięcie, ale dyskusja o przyszłości charakterystycznej wieży z pewnością nie ucichnie.

Spór o Baranówkę to nie tylko konflikt o pojedynczy budynek. To pytanie o to, jak Rzeszów chce kształtować swoją tożsamość – czy stawiać na nowoczesność kosztem historii, czy też szukać rozwiązań łączących rozwój z ochroną dziedzictwa. Mieszkańcy i lokalne organizacje będą teraz bacznie obserwować działania konserwatora.

Informacje przekazało Stowarzyszenie Ochrony Architektury Powojennej.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!