Niedziela, 21 czerwca 2026
Imieniny: Alicja, Alojzy, Marta

Rzeszów na mapie zbrojeń: 75 mld zł inwestycji i twarde zasady dla PGZ

Rzeszów znów znalazł się w centrum uwagi branży obronnej – tym razem nie z powodu pojedynczego kontraktu, lecz zapowiedzi, która może przełożyć się na lata pracy dla setek firm z regionu. Podczas Forum Dostawców na Uniwersytecie Rzeszowskim minister aktywów państwowych Wojciech Balczun ogłosił, że na Podkarpaciu toczy się dziś fala inwestycji warta 75 miliardów złotych. Równocześnie zapowiedział zmianę podejścia do realizacji zamówień publicznych: większy udział lokalnych firm w łańcuchach dostaw oraz bezkompromisowy nadzór nad Polską Grupą Zbrojeniową (PGZ).

Spotkanie w stolicy Podkarpacia zgromadziło przedstawicieli kluczowych graczy sektora energetycznego i obronnego. W tle przewijał się szerszy kontekst planów państwa – Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP) mówi o wydatkach rzędu biliona złotych na transformację miksu energetycznego w ciągu najbliższej dekady. Jednak w Rzeszowie akcent został położony przede wszystkim na przemysł obronny i to, jak rządowe zamówienia mają stać się kołem zamachowym lokalnej gospodarki.

„Local content” ma premiować tych, którzy produkują i płacą podatki na miejscu

Najmocniej wybrzmiała zapowiedź konsekwentnego wdrażania zasady „local content”. Według MAP ma ona sprawić, że w kontraktach militarnych wzrośnie udział podmiotów, które ulokowały produkcję w regionie, rozwijają tu zaplecze technologiczne, zatrudniają ludzi i odprowadzają podatki. Ministerstwo podkreśla przy tym, że to rozwiązanie jest zgodne z praktykami znanymi z innych państw Unii Europejskiej oraz mieści się w unijnych regulacjach, co ma ograniczać ryzyko blokady ze strony Brukseli.

Local content to jak największy udział komponentu krajowego w łańcuchach dostaw, budowanie nowego ekosystemu zamówień publicznych i preferowanie podmiotów, które tutaj lokują produkcję, płacą podatki i dają miejsca pracy

Wojciech Balczun, Ministerstwo Aktywów Państwowych

W praktyce ma to być szczególnie ważne dla Podkarpacia, które od lat buduje pozycję dzięki kompetencjom w przemyśle lotniczym i obronnym, kojarzonym m.in. z tradycją Doliny Lotniczej. MAP przekonuje, że preferencje w łańcuchach dostaw mogą wzmocnić lokalnych podwykonawców – zwłaszcza tych, którzy dotąd byli poza największymi przetargami.

  • preferowanie dostawców, którzy fizycznie lokują produkcję w regionach
  • większy udział komponentu krajowego w realizacji zamówień
  • budowanie regionalnych łańcuchów dostaw wokół dużych inwestycji

75 miliardów złotych w regionie: Huta Stalowa Wola, Gamrat i projekty high-tech

Minister Wojciech Balczun wskazał w Rzeszowie, że na Podkarpaciu realizowane są obecnie inwestycje o łącznej wartości 75 miliardów złotych. Wśród podmiotów, do których ma trafiać strumień środków, wymieniane są m.in. Huta Stalowa Wola (HSW) oraz Gamrat w Jaśle. Z kolei w obszarze zaawansowanych technologii mowa jest o projektach prowadzonych we współpracy z podmiotami takimi jak Cezamat.

MAP akcentuje, że wpływ nie ma ograniczać się do „twardych” wskaźników obronnych, takich jak liczba wyprodukowanych czołgów czy transporterów. W tle mają pojawić się efekty, które odczuje samorząd i mieszkańcy: większe wpływy podatkowe, rozwój infrastruktury oraz wsparcie inicjatyw społecznych. Resort przedstawia ten pakiet jako impuls rozwojowy, który może przełożyć się na długofalowe wzmocnienie regionu.

Program SAFE po turbulencjach: umowy podpisane lub aneksowane, 11 tysięcy firm w grze

Osobny wątek debaty dotyczył programu SAFE. Minister przyznał, że jego realizacja napotykała na poważne turbulencje polityczne – a inicjatywa ustawodawcza związana z tym programem została w przeszłości zawetowana, co w ocenie szefa MAP było niezrozumiałe. Według deklaracji resortu, dzięki szybkim działaniom sytuację udało się opanować.

Jak przekazano w Rzeszowie, wszystkie potrzebne umowy ramowe oraz kontrakty wykonawcze zostały już podpisane lub aneksowane. Dla lokalnej gospodarki szczególnie istotna jest zapowiedź, że SAFE ma angażować blisko 11 tysięcy mniejszych firm. W założeniu państwowe zlecenia rozproszone po podwykonawcach mają uruchomić transfer technologii, przyspieszyć modernizację parków maszynowych i zwiększyć moce produkcyjne podkarpackich przedsiębiorstw.

  1. uporządkowanie podstaw prawnych po wcześniejszym wecie
  2. podpisanie lub aneksowanie umów ramowych i wykonawczych
  3. włączenie do realizacji blisko 11 tysięcy mniejszych firm jako podwykonawców

PGZ pod lupą MAP: zapowiedź końca opóźnień i niedociągnięć

Równolegle MAP zapowiada twarde podejście do nadzoru nad realizacją kontraktów w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Minister jasno zasygnalizował, że miliardy nie będą „wypłacane automatycznie”, a resort zamierza drobiazgowo monitorować postęp prac w PGZ i spółkach zależnych. Pada deklaracja: koniec z opóźnieniami i niedociągnięciami, a priorytetem ma być efektywność wydatkowania środków.

W planach, o których mówiono w Rzeszowie, pojawiają się projekty mające budować długofalową pozycję PGZ także poza Polską. Wśród kierunków wskazywano masową produkcję systemów antydronowych, budowę krajowej „armady dronowej”, rozwój linii amunicji kalibru 155 mm oraz zaawansowaną produkcję komponentów i silników do myśliwców F-35 – przy czym Podkarpacie ma odgrywać ważną rolę właśnie dzięki zapleczu przemysłu lotniczego.

Minister odniósł się też do krytyków skali wydatków na modernizację armii, odpierając zarzuty o „kupowanie złomu”. W przekazie MAP nakłady na obronność mają spełniać podwójną rolę: wzmacniać bezpieczeństwo, a jednocześnie napędzać rozwój przemysłowy. Dla Podkarpacia kluczowe będzie teraz to, czy zapowiedziane zasady – „local content” i twardy monitoring – przełożą się na terminowe kontrakty, realne zamówienia i długie łańcuchy pracy dla firm z regionu.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!