Niedziela, 21 czerwca 2026
Imieniny: Alicja, Alojzy, Marta

Jeden głos przesądził. Konrad Fijołek z wotum zaufania i absolutorium w Radzie Miasta Rzeszowa

Do ostatniej chwili wyglądało na to, że czerwcowa sesja absolutoryjna w Rzeszowie zakończy się dla Konrada Fijołka politycznym trzęsieniem ziemi. Prezydent miasta nie ma w Radzie Miasta Rzeszowa stabilnej większości, a opozycja przez wiele godzin punktowała rosnące zadłużenie i koszty obsługi długu. Ostatecznie jednak w kluczowych głosowaniach wynik przechylił się minimalnie – i to dzięki jednemu, zaskakującemu głosowi z ław opozycji.

W efekcie prezydent Rzeszowa uzyskał zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium za wykonanie budżetu za 2025 rok. W obu przypadkach przesądziła arytmetyka: potrzebna była bezwzględna większość ustawowego składu rady, czyli co najmniej 13 głosów „za” w 25-osobowej Radzie Miasta Rzeszowa.

Sesja absolutoryjna: rekordy w raporcie i twarde pytania o dług

Konrad Fijołek przedstawił radnym obszerny raport podsumowujący działania miasta. Wystąpienie zbudował wokół tezy o rekordowej skali realizowanych inwestycji i konsekwencji w działaniu. Z mównicy podkreślał, że rozwój nie bierze się z deklaracji, lecz z decyzji i realizacji przedsięwzięć.

Rzeszów nie rozwija się od deklaracji. Rzeszów rozwija się od pracy, decyzji i konsekwentnie realizowanych inwestycji

Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa

Prezydent wskazywał także na kwestie demograficzne i fakt, że miasto pozostaje jednym z najmłodszych w kraju. Trzon prezentacji stanowił jednak obraz roku wyjątkowo intensywnego inwestycyjnie.

Rok 2025 był rokiem największego frontu inwestycyjnego w historii Rzeszowa, gdzie w jednym czasie realizowaliśmy strategiczne projekty o wartości przekraczającej miliard złotych!

Konrad Fijołek, prezydent Rzeszowa

Wśród projektów wymienianych w trakcie sesji pojawiły się m.in.:

  • Wisłokostrada – 184 mln zł,
  • nowe połączenie ulic Wieniawskiego i Krzyżanowskiego – 45 mln zł,
  • łącznik ul. Warszawskiej z Krakowską – ok. 400 mln zł,
  • Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki – 194 mln zł.

Opozycja: zadłużenie rośnie, a nadwyżki operacyjnej brak

Po stronie opozycji dominował przekaz oparty na liczbach i porównaniach. Krystyna Wróblewska z Prawa i Sprawiedliwości przekonywała, że wskaźniki finansowe miasta pogorszyły się w ostatnich latach. Wskazała, że zadłużenie w przeliczeniu na mieszkańca wzrosło z ok. 5 tys. zł w 2022 r. do prawie 8 tys. zł, czyli o 60 procent. Zwracała też uwagę na skok kosztu obsługi długu – z 12,4 mln zł w 2021 r. do niemal 80 mln zł – oraz fakt, że całkowite zadłużenie miasta zbliża się do 1,6 mld zł.

Najbardziej rozbudowaną krytykę przedstawił Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa. W jego ocenie problemem nie jest samo finansowanie inwestycji długiem, lecz to, że miasto ma chronicznie niską nadwyżkę operacyjną. Wskazywał również na pozycję Rzeszowa w rankingu kondycji finansowej miast na prawach powiatu: 55. miejsce na 66.

Spłatę długu i trudne decyzje miasto bezceremonialnie przepycha na przyszłą radę i przyszłego prezydenta

Jacek Strojny, Razem dla Rzeszowa

W drugiej części dyskusji, już przy ocenie wykonania budżetu, Strojny podniósł temat jawności informacji przekazywanych radnym. Skrytykował sposób komunikowania rzeczywistych kosztów budowy aquaparku i mówił o dokumentach, z których – jak przekonywał – wynikać ma prognozowana strata na działalności aquaparku na poziomie pół miliarda złotych. Powoływał się też na badania dotyczące oczekiwań mieszkańców, według których część rzeszowian wyżej stawia m.in. parkingi oraz częściej kursujące autobusy.

Jeżeli nasze władze podejmują decyzję o tym, żeby angażować środki wielomilionowe, a ignorują informacje z dokumentów (…), z których wynika, że strata na działalności aquaparku będzie na poziomie pół miliarda złotych, jest to informacja, która powinna trafić do radnych

Jacek Strojny, Razem dla Rzeszowa

Skarbnik: deficyt jest, ale opinie RIO i biegłego są pozytywne

Odpowiedź na zarzuty dotyczące finansów przedstawiał skarbnik miasta Jacek Mróz. Jak informował, deficyt na koniec 2025 roku wyniósł 170,8 mln zł. Podkreślał jednocześnie, że sprawozdanie finansowe uzyskało pozytywną opinię niezależnego biegłego rewidenta oraz Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Mróz wskazywał, że budżety samorządów w ostatnich latach obciążane były szeregiem nadzwyczajnych zjawisk, określonych podczas sesji jako „czarne łabędzie”: pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie, przerwane łańcuchy dostaw oraz kryzys energetyczny. Wymieniał także lukę oświatową rzędu 100 mln zł (a wraz z inwestycjami nawet 210 mln zł) i argumentował, że nowa ustawa faworyzuje mniejsze samorządy kosztem miast na prawach powiatu.

Skarbnik przekonywał, że rosnące zobowiązania są w praktyce wkładem własnym niezbędnym do realizacji dużych projektów. Przywołał też dane o wzroście majątku miasta: od 3,85 mld zł aktywów trwałych w 2019 roku do niemal 4,45 mld zł obecnie. W obronie decyzji władz przywoływał m.in. interwencyjny zakup węgla w czasie kryzysu energetycznego – mimo straty, miasto zdecydowało się na działania osłonowe, a niewykorzystany węgiel sprzedano później taniej niż kosztował.

Matematyka bez litości: 25 radnych, próg 13 i brak większości prezydenta

W tle merytorycznej dyskusji od początku wisiała kluczowa kwestia: układ sił w Radzie Miasta Rzeszowa po wyborach. Dwa kluby wspierające prezydenta – Rozwój Rzeszowa i Koalicja Obywatelska – mają łącznie 12 mandatów. Opozycja, czyli PiS i Razem dla Rzeszowa, dysponuje 13 mandatami.

W praktyce oznaczało to, że przy pełnej dyscyplinie opozycji i jednolitym głosowaniu „przeciw”, Konrad Fijołek mógł liczyć jedynie na 12 głosów „za”, a więc o jeden mniej niż wymagane 13. To szczególnie ważne, bo wotum zaufania i absolutorium wymagają bezwzględnej większości ustawowego składu rady. W przypadku niepodjęcia uchwały o absolutorium – zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych – traktuje się to jak jego nieudzielenie. Taki scenariusz otwierałby ścieżkę do dalszych kroków politycznych, w tym inicjatywy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta (rada mogłaby głosować po co najmniej 14 dniach, a do rozpisania referendum potrzebna jest większość 3/5 ustawowego składu).

Decydujący zwrot: Andrzej Szlachta zagłosował „za”

Wielogodzinna debata doprowadziła do trzech kluczowych głosowań, a każde z nich pokazało, jak cienka jest granica między politycznym zwycięstwem a porażką. Najważniejsze rozstrzygnięcia – wotum zaufania oraz absolutorium – przyniosły identyczny rezultat: 13 głosów „za”, 12 „przeciw”, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Języczkiem u wagi okazał się Andrzej Szlachta (PiS) – były prezydent Rzeszowa i przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów. To jego pojedynczy głos „za” dołożył brakujący mandat i zapewnił prezydentowi Konradowi Fijołkowi wymagany próg. W trakcie dyskusji apelował też o ton debaty.

Różnijmy się ze sobą, ale szlachetnie, nie na pięści

Andrzej Szlachta, PiS, przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów

Decyzja Szlachty wywołała natychmiastowe napięcie na sali. Elżbieta Niedzielska (Razem dla Rzeszowa) wprost odniosła się do faktu, że jeszcze dwa tygodnie wcześniej Andrzej Szlachta podpisał wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta, a teraz poparł wotum zaufania.

Co się zmieniło, Panie Przewodniczący, w ciągu dwóch tygodni? Że dwa tygodnie temu podpisał Pan wniosek o referendum w sprawie odwołania Prezydenta, a dzisiaj zagłosował Pan za udzieleniem Prezydentowi wotum zaufania. Rozumiem, że za absolutorium również Pan zagłosuje, natomiast nie rozumiem zupełnie tej sytuacji

Elżbieta Niedzielska, Razem dla Rzeszowa

Szlachta odpowiedział, że nie widzi związku pomiędzy tematyką referendum a oceną wykonania budżetu za 2025 rok.

Ja nie widzę koincydencji między uchwałą budżetową a wnioskami o referendum. To są zupełnie dwie różne sprawy, jeżeli chodzi o aktywność tutaj poszczególnych radnych. (…) My oceniamy w tej chwili wykonanie budżetu miasta za 2025 rok

Andrzej Szlachta, PiS, przewodniczący Komisji Budżetu i Finansów

Trzecie głosowanie i pęknięcie w opozycji

Na koniec rada głosowała nad zatwierdzeniem sprawozdania finansowego oraz sprawozdania z wykonania budżetu. To głosowanie wymagało już zwykłej większości, a wynik pokazał dalsze różnice wśród przeciwników prezydenta. Za przyjęciem sprawozdania ponownie było 13 radnych (kluby wspierające prezydenta oraz Andrzej Szlachta). Przeciw zagłosowało 8 radnych, a 4 wstrzymały się od głosu. Wśród wstrzymujących znaleźli się m.in. Jacek Strojny i Krystyna Wróblewska – osoby, które wcześniej przedstawiały z mównicy najbardziej krytyczne analizy.

GłosowanieWynikUwagi
Wotum zaufania13 „za”, 12 „przeciw”, 0 „wstrzym.”bezwzględna większość (próg 13)
Absolutorium13 „za”, 12 „przeciw”, 0 „wstrzym.”bezwzględna większość (próg 13)
Zatwierdzenie sprawozdania finansowego i z wykonania budżetu13 „za”, 8 „przeciw”, 4 „wstrzym.”zwykła większość

Układ sił po sesji: kluby i liczby

Czerwcowa sesja przypomniała, jak krucha jest przewaga w 25-osobowej Radzie Miasta Rzeszowa i jak wiele zależy od pojedynczych decyzji. Układ klubów wygląda następująco:

  • Razem dla Rzeszowa – 4
  • PiS – 9
  • Koalicja Obywatelska – 7
  • Rozwój Rzeszowa – 5

W praktyce oznacza to, że kluczowy dla finału okazał się podział w klubie PiS, bo to głos Andrzeja Szlachty pozwolił Konradowi Fijołkowi przekroczyć próg 13 głosów i wyjść z próby absolutoryjnej z dwoma najważniejszymi uchwałami przyjętymi.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!