Piątek, 17 lipca 2026
Imieniny: Aleksy, Bogdan, Martyna

Rzeszów: 62-latek z zakazem prowadzenia został zatrzymany po jeździe z ponad 3 promilami

Reklamuj sie w tym artykule

W Rzeszowie przypadkowy świadek zatrzymał kierowcę, który miał sądowy zakaz prowadzenia i był pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało 1,48 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli około 3,1 promila we krwi.

Incydent na parkingu przerodził się w poważną sprawę

Do zdarzenia doszło 29 czerwca około godziny 10:00 na parkingu przy ul. 8 Marca w Rzeszowie. Uczestniczył w nim samochód marki Fiat, a początkowo wyglądało to na zwykłą kolizję.

Sytuacja szybko nabrała innego znaczenia, gdy drugi z uczestników wyczuł od kierującego alkohol. Zabrał mu kluczyki, uniemożliwił dalszą jazdę i zawiadomił Komendę Miejską Policji w Rzeszowie.

„Wyczuł od kierującego woń alkoholu, uniemożliwił mu dalszą jazdę poprzez zabranie kluczyków do pojazdu oraz powiadomił o zdarzeniu Komendę Miejską Policji w Rzeszowie”

prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie

Badanie potwierdziło stan nietrzeźwości

Po przyjeździe funkcjonariuszy przeprowadzono kontrolę trzeźwości. Wynik nie pozostawiał wątpliwości - mężczyzna był w stanie nietrzeźwości, a stężenie alkoholu było bardzo wysokie.

Przeliczenie wyniku pokazuje, że 62-latek mógł mieć w organizmie około 3,1 promila. W takim stanie stanowił zagrożenie nie tylko dla innych uczestników ruchu, ale także dla siebie samego.

Recydywista za kierownicą mimo zakazu

Śledczy ustalili, że Józef Z. nie po raz pierwszy odpowiada za prowadzenie pojazdu po alkoholu. Wcześniej został już prawomocnie skazany za podobne przestępstwo, a dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Zakaz miał obowiązywać do 28 grudnia 2026 roku. Mimo to mężczyzna usiadł za kierownicą i pokonał trasę z ul. Styki do ul. 8 Marca w Rzeszowie. Według ustaleń śledczych mógł przejechać niemal kilometr, prawdopodobnie korzystając z jednej z najbardziej uczęszczanych arterii miasta, al. Józefa Piłsudskiego.

„Obowiązywał go również orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, który miał obowiązywać do 28 grudnia 2026 roku

prok. Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie

Sąd zastosował tymczasowy areszt

Po przesłuchaniu 62-latek przyznał się do zarzucanego czynu. Prokuratura uznała, że sprawa ma na tyle poważny charakter, iż konieczne jest zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego.

Sąd Rejonowy w Rzeszowie przychylił się do wniosku i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Postępowanie nadal trwa, a śledczy wyjaśniają wszystkie okoliczności zdarzenia.

Co grozi 62-latkowi

Jeśli zarzuty się potwierdzą, Józef Z. będzie odpowiadał za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości w czasie obowiązywania sądowego zakazu. W świetle obecnych przepisów i z uwagi na recydywę drogową grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, wysoka kara finansowa na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a także przepadek pojazdu.

Sprawa ma znaczenie dla lokalnej społeczności, bo pokazuje, jak duże zagrożenie może stworzyć jedna nieodpowiedzialna decyzja kierowcy. W tym przypadku kluczowa okazała się szybka reakcja świadka, która mogła zapobiec tragedii na ulicach Rzeszowa.

Postępowanie prowadzi prokuratura, a dalsze decyzje zapadną po zakończeniu śledztwa. Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!