Pod Rzeszowem rusza pierwszy fragment S19. Znamy datę otwarcia
Już 27 lipca kierowcy pojadą pierwszym odcinkiem rozbudowanej S19 pod Rzeszowem. To ważny moment dla całego przebiegu trasy między Sokołowem Małopolskim a Jasionką, bo nowy fragment zostanie oddany do ruchu w docelowym układzie z dwiema jezdniami i po dwa pasy w każdym kierunku.
Zmiany na trasie poprzedzi etap przygotowawczy. Od 17 lipca wykonawca zacznie wdrażać nową organizację ruchu i dokończy prace w miejscach, gdzie świeżo wybudowana infrastruktura łączy się z już istniejącą drogą. W praktyce oznacza to, że kierowcy najpierw zobaczą przeorganizowany przejazd, a dopiero później pełne otwarcie odcinka.
Pierwszy fragment nowej ekspresówki
Udostępniany odcinek będzie miał blisko 2 kilometry i stanie się pierwszym etapem szerszego otwierania przebudowywanej trasy. To początek zmian na fragmencie S19 między węzłami Sokołów Małopolski Północ a Jasionka, który jest jednym z kluczowych miejsc na podkarpackiej ekspresówce.
Po uruchomieniu ruch zostanie poprowadzony pełnym przekrojem drogi, czyli po dwóch jezdniach z dwoma pasami na każdej z nich. Do czasu wdrożenia docelowej organizacji kierowcy będą korzystać z zewnętrznych pasów ruchu, co pozwoli ekipom budowlanym domknąć roboty przy połączeniach nowego i starego układu.
– Będzie to pierwszy etap udostępniania do ruchu trasy na odcinku między Sokołowem Małopolskim Północ a Jasionką – informuje rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA, Joanna Rarus.
Joanna Rarus, rzeczniczka rzeszowskiego oddziału GDDKiA
Co zmieni się na trasie w lipcu
Najbliższe dni przyniosą kilka kolejnych etapów organizacyjnych. Najpierw, od 17 lipca, pojawią się zmiany w prowadzeniu ruchu. Następnie, od 22 lipca, na wysokości estakady w Nienadówce zostanie wprowadzone zawężenie jezdni i ograniczenie prędkości do 40 km/h.
Te utrudnienia mają związek z końcowymi robotami. Na miejscu montowane będą ekrany akustyczne i bariery ochronne, a także prowadzone będą prace rozbiórkowe fragmentów nawierzchni potrzebne do zakończenia inwestycji. GDDKiA podkreśla, że ograniczenia są czasowe i służą bezpiecznemu domknięciu budowy.
- 17 lipca - start przygotowań do nowej organizacji ruchu
- 22 lipca - zawężenie jezdni przy estakadzie w Nienadówce i limit 40 km/h
- 27 lipca - udostępnienie pierwszego fragmentu trasy kierowcom
Zaawansowana budowa i kolejne terminy
Rozbudowa S19 między Sokołowem Małopolskim Północ a Jasionką obejmuje niemal 14 kilometrów drugiej jezdni. Według GDDKiA na trasie głównej wykonano już 94 proc. prac związanych z podbudową i warstwami asfaltowymi, a reszta robót dotyczy m.in. nawierzchni bitumicznych, obiektów inżynierskich oraz wykończenia.
Prace prowadzone są też na drogach dojazdowych oraz przy Miejscach Obsługi Podróżnych w Nienadówce i Stobiernej, gdzie zaawansowanie sięga około 70 procent. Kolejny odcinek, między Stobierną a Jasionką, ma zostać oddany w pełnym przekroju pod koniec września, a całe zadanie ma zakończyć się jeszcze przed końcem roku.
| Zakres | Dane |
|---|---|
| Pierwsze udostępnienie | 27 lipca |
| Etap przygotowawczy | 17 lipca |
| Ograniczenie przy estakadzie | 22 lipca, 40 km/h |
| Długość rozbudowywanego odcinka | niemal 14 km |
| Wartość inwestycji | ponad 355,6 mln zł |
| Dofinansowanie z UE | blisko 166,9 mln zł |
Dlaczego ta inwestycja jest ważna dla regionu
To przedsięwzięcie ma duże znaczenie dla mieszkańców okolic Rzeszowa i osób korzystających z dojazdu do strefy ekonomicznej oraz lotniska w Jasionce. Dotychczasowy układ był wskazywany jako „wąskie gardło” podrzeszowskiej ekspresówki, a na tym odcinku dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń i tworzyły się korki.
Po zakończeniu rozbudowy trasa ma być bezpieczniejsza i bardziej przepustowa. Zyska też znaczenie ponadlokalne, bo stanowi część Via Carpatia i układu TEN-T, który łączy Podkarpacie z ważnymi szlakami transportowymi w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej.
Informacje przekazała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Co dalej z S19 pod Rzeszowem
Najbliższe tygodnie będą więc okresem stopniowego oddawania kolejnych fragmentów trasy i dokańczania robót w terenie. Kierowcy najpierw muszą liczyć się z przejściowymi utrudnieniami, ale już pod koniec lipca pojawi się pierwszy wyraźny efekt przebudowy: ruch na nowej, szerszej jezdni.
W kolejnych miesiącach udostępniane będą następne części inwestycji, aż cały odcinek zostanie ukończony przed końcem roku. Dla regionu oznacza to nie tylko wygodniejszy przejazd, ale też lepsze połączenie z resztą sieci drogowej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!