Bieszczadzcy przedsiębiorcy walczą o odszkodowania za strach przed wilkami i niedźwiedziami. Jest projekt ustawy
Czy strach przed niedźwiedziem spacerującym po mieście może pozbawić lokalnych przedsiębiorców całego sezonowego dochodu? Właściciele obiektów turystycznych w Bieszczadach od miesięcy alarmują, że odwołane rezerwacje z powodu obaw przed wilkami i niedźwiedziami rujnują ich biznes. Z pomocą ma przyjść projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody, który zakłada państwowe rekompensaty za utracone korzyści – 2500 zł za jedną anulowaną rezerwację to nierzadko kwota, która decyduje o przetrwaniu małego pensjonatu.
Projekt nowelizacji – odszkodowania za utracone korzyści
We wtorek w Ustrzykach Dolnych na Podkarpaciu poseł Polski 2050 Bartosz Romowicz ogłosił szczegóły projektu, który jeszcze w tym tygodniu trafi do Sejmu. Głównym celem jest dostosowanie przepisów do realiów rynkowych oraz wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2013 roku. Obecnie prawo przewiduje rekompensaty Skarbu Państwa wyłącznie za szkody realne wyrządzone przez pięć gatunków chronionych: żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie i bobry.
Natomiast przedsiębiorcy branży turystycznej, którzy ponieśli szkodę wskutek działalności zwierzyny pod ochroną, nie mogą dziś uzyskać odszkodowania za utracone korzyści. Jeśli turysta odwoła rezerwację o wartości 2500 zł w obawie przed niedźwiedziem, właściciel obiektu zostaje z niczym.
Bartosz Romowicz, poseł Polski 2050
Projekt zakłada również, że odpowiedzialność odszkodowawcza państwa powstanie m.in. w sytuacjach zaniechania lub opieszałości organów, takich jak regionalne dyrekcje ochrony środowiska, w zarządzaniu populacją zwierząt. To ma zmotywować instytucje do szybszego reagowania na zgłoszenia.
Spadek frekwencji w bieszczadzkich pensjonatach
Lokalni przedsiębiorcy, którzy uczestniczyli w konferencji, nie kryli obaw o przyszłość sezonu. Bartosz Zając, właściciel ośrodka wypoczynkowego, poinformował o spadku frekwencji o 25 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. Podkreślił, że branża noclegowa – w przeciwieństwie do rolników otrzymujących odszkodowania np. za zniszczoną pasiekę – nie może liczyć na żadną pomoc państwa z tytułu spadku obłożenia.
Z kolei radna z Ustrzyk Dolnych i przedsiębiorczyni Bożena Bałkota uspokajała, że wyznaczone szlaki turystyczne pozostają bezpieczne, a dzika zwierzyna zazwyczaj unika kontaktu z ludźmi.
Niedźwiedzie nie zagrażają ani nam, ani turystom na szlakach.
Bożena Bałkota, radna z Ustrzyk Dolnych
Mimo to turyści – jak wynika z rozmów prowadzonych przez przedsiębiorców – coraz częściej dopytują o bezpieczeństwo, głównie pod wpływem doniesień w mediach społecznościowych o obecności niedźwiedzi w okolicy.
Kto i na jakich zasadach dostanie rekompensatę?
Poseł Romowicz zaznaczył, że ciężar dowodowy w sprawach o odszkodowania za utracone korzyści będzie spoczywał na przedsiębiorcy. To on będzie musiał udokumentować, że rezerwacja została odwołana bezpośrednio z powodu obaw przed chronionymi zwierzętami. Pomoc ma być udzielana w ramach limitów pomocy publicznej, co – jak podkreślił autor projektu – wyklucza konieczność notyfikacji w Komisji Europejskiej.
Nowe przepisy mogłyby zacząć obowiązywać od przyszłego sezonu turystycznego. To kluczowe dla branży, która w tym roku odnotowuje znaczące straty. Projekt przewiduje również uproszczone procedury, aby przedsiębiorcy nie musieli czekać miesiącami na decyzje urzędników.
Dla mieszkańców Bieszczad i lokalnych społeczności sprawa ma fundamentalne znaczenie. Turystyka stanowi główne źródło utrzymania wielu rodzin, a każdy spadek frekwencji odbija się nie tylko na pensjonatach, ale też na restauracjach, sklepach i usługach przewodnickich. Jeśli projekt przejdzie przez Sejm, będzie to pierwszy w Polsce system rekompensat dla przedsiębiorców za strach wywołany przez dzikie zwierzęta.
Co dalej? Projekt nowelizacji trafi teraz do parlamentarnej ścieżki legislacyjnej. Jeśli zostanie przyjęty w obecnym kształcie, właściciele obiektów turystycznych będą mogli ubiegać się o odszkodowania już od wiosny 2025 roku. Przedsiębiorcy apelują jednak o przyspieszenie prac – każdy miesiąc zwłoki to kolejne anulowane rezerwacje i realne straty.
Informacje przekazał poseł Bartosz Romowicz podczas konferencji prasowej w Ustrzykach Dolnych.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!