Trzech mężczyzn oskarżonych o uprowadzenie: ofiara miała jechać w bagażniku do Tarnowa
Najpierw miało być spokojne spotkanie w Ropczycach, potem - jak ustalili śledczy - pięści, groźby i bagażnik samochodu. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu zakończyła wielomiesięczne postępowanie i skierowała do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu akt oskarżenia w sprawie bezprawnego pozbawienia wolności Arkadiusza P. Mężczyzna miał zostać uprowadzony, bity i przewieziony w zamkniętym bagażniku BMW do Tarnowa.
Zdaniem prokuratury celem całego zajścia nie była przypadkowa agresja, lecz wywieranie presji na pokrzywdzonym. Arkadiusz P. miał zostać zmuszony do zmiany wyjaśnień złożonych wcześniej w innym śledztwie prowadzonym przez tarnobrzeską prokuraturę - chodziło o sprawę kryminalną dotyczącą Pawła O.
Akt oskarżenia trafił do sądu. Kim są oskarżeni?
Do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu trafił akt oskarżenia przeciwko trzem mieszkańcom regionu. Na ławie oskarżonych mają zasiąść: 39-letni Paweł O., 36-letni Marek W. oraz 44-letni Jarosław O. - wszyscy odpowiedzą za bezprawne pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem.
Prokuratura wskazuje, że działania wobec Arkadiusza P. miały być elementem nacisku: pokrzywdzony miał wycofać lub zmienić wcześniejsze wypowiedzi złożone w innym postępowaniu. Właśnie ten motyw - według śledczych - spina wydarzenia, które rozegrały się 19 września 2025 roku.
- Data zdarzenia: 19 września 2025 roku
- Miejsce rozpoczęcia: Ropczyce (okolice cmentarza komunalnego)
- Trasa przewozu: z Ropczyc do Tarnowa
- Instytucje: Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu, Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu
Ropczyce: spotkanie przy cmentarzu i nagły zwrot
Z ustaleń prokuratury wynika, że Arkadiusz P., który wcześniej opuścił zakład karny, sam miał skontaktować się z Jarosławem O. i zaproponować spotkanie. Tematem miała być sytuacja Pawła O., który - jak wynika z opisu sprawy - miał przez Arkadiusza P. kłopoty prawne. Mężczyźni umówili się w Ropczycach, ale to, co miało zostać omówione, szybko przerodziło się w dramatyczny scenariusz.
Według aktu oskarżenia w pobliżu cmentarza komunalnego w Ropczycach Arkadiusz P. został zaatakowany. Paweł O. miał uderzać go w twarz i jednocześnie grozić mu pozbawieniem życia. W toku zdarzeń pokrzywdzony miał także oddać telefon komórkowy.
Prokuratura opisuje, że kolejny etap to wspólne działanie trzech mężczyzn: skrępowanie rąk i nóg Arkadiusza P. taśmą klejącą. W sprawie padły publicznie słowa rzecznika prokuratury, które opisują ten fragment śledczych ustaleń.
„W porozumieniu skrępowali ręce i nogi pokrzywdzonego przy użyciu taśmy klejącej.”
prokurator Łukasz Malarski
Jak wynika z zarzutów, na tym się nie skończyło: Arkadiusz P. miał zostać zmuszony do wejścia do bagażnika samochodu BMW. W takim położeniu miał zostać wywieziony z Ropczyc do Tarnowa.
Bagażnik BMW i Tarnów: groźby, przemoc i presja na zmianę wyjaśnień
Według prokuratury przemoc - zarówno fizyczna, jak i psychiczna - miała trwać także w czasie przejazdu oraz po dotarciu do Tarnowa. Śledczy przyjęli, że oskarżeni mieli kontynuować grożenie Arkadiuszowi P. pozbawieniem życia, a groźby miały dotyczyć również jego najbliższej rodziny.
W sprawie pojawia się też wątek prezentowania narzędzia, które miało wzmacniać efekt zastraszenia.
„Sprawcy w dalszym ciągu stosowali groźby pozbawienia życia pokrzywdzonego i jego najbliższej rodziny, prezentując przy tym tłuczek do mięsa, a także uderzali go w twarz w celu wywarcia na niego wpływu i zmuszenia do zmiany wcześniejszych wyjaśnień w sprawie kryminalnej dotyczącej Pawła O.”
rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu
Z ustaleń śledczych wynika, że Arkadiusz P. obawiał się o siebie i bliskich. Ostatecznie miał zapewnić napastników, że nie zawiadomi organów ścigania i wycofa wcześniejsze wyjaśnienia. Dopiero po takich deklaracjach mężczyzna został pozostawiony na stacji paliw w Tarnowie. Następnie udał się na dworzec kolejowy i wrócił pociągiem do domu.
Zatrzymania po kilku dniach, areszt i wątek narkotykowy
Policja zatrzymała wszystkich trzech podejrzanych 25 września 2025 roku, czyli kilka dni po opisywanych wydarzeniach. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec nich tymczasowego aresztu.
W toku czynności śledczych pojawiły się też dodatkowe zarzuty. Podczas przeszukania BMW użytkowanego przez Pawła O. funkcjonariusze zabezpieczyli substancje psychotropowe. W konsekwencji Paweł O. usłyszał zarzuty posiadania oraz nieodpłatnego udzielania tych substancji innym osobom. Za przestępstwa narkotykowe odpowie również Marek W.
Przyznanie się do udziału i recydywa
Stanowiska procesowe oskarżonych w trakcie śledztwa nie były jednolite, ale finalnie - jak informuje prokuratura - wszyscy przyznali się do udziału w pozbawieniu wolności Arkadiusza P.
Paweł O. przyznał się do uprowadzenia Arkadiusza P. oraz do posiadania substancji psychotropowych. Prokuratura wskazuje, że jego wyjaśnienia w zasadniczej części znalazły potwierdzenie w materiale dowodowym. Marek W. początkowo zaprzeczał, jednak później zmienił zdanie i przyznał się do udziału w pozbawieniu wolności, kwestionując jedynie ocenę, że działaniom towarzyszyło „szczególne udręczenie”. Jarosław O. od początku miał przyznawać się do zarzucanego mu czynu i składać wyjaśnienia zgodne z ustaleniami postępowania.
W przypadku Pawła O. prokuratura zwraca uwagę na recydywę. Mężczyzna był wcześniej skazany na osiem lat więzienia za usiłowanie zabójstwa połączone ze spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a odbywanie kary zakończył w 2021 roku.
Za bezprawne pozbawienie wolności połączone ze szczególnym udręczeniem wszystkim trzem oskarżonym grozi kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. O tym, jak zakończy się ta sprawa, zdecyduje Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!