Ropa w potoku Czekaj w Rzeszowie. Służby zabezpieczyły teren, ale źródło zanieczyszczenia wciąż nieznane
W poniedziałek 3 sierpnia w potoku Czekaj w Rzeszowie wykryto substancję ropopochodną. Na odcinku około 680 metrów woda miała charakterystyczne plamy i wydzielała wyraźny zapach. Służby działały przez kilka godzin, a teren został zabezpieczony i oczyszczony. Mimo to nie wiadomo, skąd dokładnie pochodzi zanieczyszczenie.
Plamy na wodzie i zapach ropy – interwencja służb
Zgłoszenie o zanieczyszczeniu wpłynęło do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. Na miejsce natychmiast skierowano przedstawicieli Wojewódzkiej Inspekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, Państwowej Straży Pożarnej oraz Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Strażacy zabezpieczyli teren i zneutralizowali rozlaną substancję.
Jak poinformowali przedstawiciele Wód Polskich, substancja ropopochodna była widoczna na lustrze wody i tworzyła charakterystyczne plamy. Działania służb skupiły się na ograniczeniu rozprzestrzeniania się zanieczyszczenia oraz na ustaleniu jego źródła.
Brak śniętych ryb, ale sytuacja pod kontrolą
Podczas szczegółowych oględzin koryta i brzegów potoku nie znaleziono śniętych ryb ani innych widocznych oznak negatywnego wpływu na organizmy wodne. To dobra wiadomość, ale służby podkreślają, że sprawa nie jest zamknięta.
Nadzór Wodny w Rzeszowie prowadzi dalsze obserwacje i monitoruje stan cieku. Potok Czekaj przepływa przez wschodnią część miasta, w tym przez osiedla Zalesie, Paderewskiego oraz Mieszka I, dlatego każda taka sytuacja budzi szczególny niepokój mieszkańców.
Mieszkaniec wskazuje możliwe źródło – nielegalne wysypisko
Pod wpisem Wód Polskich dotyczącym interwencji pojawił się komentarz internauty, który zasugerował związek z nielegalnym wysypiskiem znajdującym się powyżej punktu ujęcia wody. Mieszkaniec zwrócił uwagę, że problem zgłaszał już wcześniej, ale straż miejska nie podjęła skutecznych działań.
Jeśli zgłoszę nielegalne wysypisko powyżej punktu ujęcia wody to coś z tym państwo zrobicie? Póki co straż miejska nie rozwiązała problemu.
Mieszkaniec Rzeszowa
Wody Polskie poprosiły o dokładną lokalizację wskazanego miejsca, aby móc ustalić właściciela działki i wyznaczyć podmiot odpowiedzialny za ewentualne dalsze działania. Na ten moment nie ma jednak potwierdzenia, że wysypisko ma związek z pojawieniem się substancji ropopochodnej.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Potok Czekaj to jeden z cieków wodnych w granicach Rzeszowa, który przepływa przez gęsto zaludnione osiedla. Zanieczyszczenie wód powierzchniowych może stanowić zagrożenie nie tylko dla ekosystemu, ale także dla zdrowia ludzi i zwierząt. Dlatego tak ważne jest szybkie wykrycie źródła problemu i pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności.
Sytuacja w rejonie potoku Czekaj pozostaje pod obserwacją służb. Mieszkańcy, którzy zauważą niepokojące zmiany w wodzie lub jej otoczeniu, powinni zgłaszać to odpowiednim instytucjom.
Informacje przekazały Wody Polskie – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!