Sobota, 20 czerwca 2026
Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał

Lawina przypadków boreliozy. Kleszcze coraz częściej także w Rzeszowie

Jeszcze niedawno wielu mieszkańców kojarzyło kleszcze głównie z leśnymi wędrówkami. Tymczasem najnowsze liczby pokazują, że zagrożenie wyszło daleko poza ścieżki w głębi lasu - i przekłada się na realny, gwałtowny wzrost zachorowań na boreliozę w całej Polsce.

Z danych opublikowanych przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH wynika, że tylko w ciągu jednego miesiąca - od końca kwietnia do końca maja 2026 roku - odnotowano w kraju 2939 nowych zachorowań. To skok, którego nie da się zignorować: miesięczny wzrost zachorowań wyniósł 65,2%, a łączny bilans od początku roku urósł do 7448 przypadków.

Kleszcze nie tylko w lasach. „Nigdy nie wiemy, który przenosi patogen”

Epidemiolodzy podkreślają, że rosnąca liczba zachorowań idzie w parze z obserwowaną aktywnością kleszczy. Pajęczaki, które dawniej były kojarzone głównie z terenami zalesionymi, dziś spotykane są coraz częściej w parkach, na miejskich skwerach i w przydomowych ogrodach. To zmienia codzienne ryzyko: do ukąszenia może dojść podczas krótkiego spaceru lub zabawy dzieci na trawniku.

„Nigdy nie wiemy, który kleszcz wektoruje dany patogen”

dr Barbara Czech-Szczapa, epidemiolog

Dodatkowym czynnikiem napędzającym problem ma być pogoda. Cieplejsze wiosny i łagodniejsze zimy oznaczają dłuższy okres żerowania, a w konsekwencji większą liczbę kontaktów ludzi z kleszczami.

„Musimy pamiętać, że cieplejsze temperatury wiosenne i łagodne zimy znacząco wydłużają okres ich aktywności oraz sprzyjają wzrostowi populacji. Należy spodziewać się utrzymania wysokiej liczby przypadków w czerwcu i lipcu”

Ernest Kuchar, specjalista chorób zakaźnych

Podkarpacie w strefie wysokiego ryzyka. Rzeszów na mapie miejsc, gdzie łatwo o ukąszenie

Województwo podkarpackie od lat jest wymieniane jako region o podwyższonym ryzyku chorób odkleszczowych, co wiąże się z uwarunkowaniami przyrodniczymi. Tegoroczne statystyki - wraz z obserwacjami z monitoringu, w tym interaktywnych map zgłoszeń kleszczy aktualizowanych w 2026 r. - potwierdzają, że Podkarpacie znajduje się w ścisłej czołówce obszarów o największym nasileniu ukąszeń.

Zestawienia wskazują także, że region jest wymieniany obok województw: małopolskiego, śląskiego i mazowieckiego. Jednocześnie wartości wskaźników dla Podkarpacia, czyli zapadalność na 100 tys. mieszkańców, utrzymują się powyżej średniej krajowej - co ma potwierdzać intensywne występowanie chorób odkleszczowych na tym terenie.

Szczególną ostrożność powinni zachować mieszkańcy Rzeszowa. Kleszcze pojawiają się w miejscach, które wiele osób odwiedza regularnie: w rezerwacie przyrody Lisia Góra, w lesie na św. Marcina, na terenach wokół strzelnicy „Staroniwa”, a także w parkach miejskich - m.in. Papieskim i Sybiraków. Dodatkowo wilgotny mikroklimat w rejonie Wisłoka sprzyja żerowaniu pajęczaków, co oznacza, że ryzyko może dotyczyć również spacerów wzdłuż rzeki czy rekreacji na terenach zielonych.

Profilaktyka ma kluczowe znaczenie. Na boreliozę nie ma szczepionki

W przypadku boreliozy profilaktyka pozostaje podstawą - obecnie nie ma dostępnej szczepionki. Dlatego zalecenia dotyczące ubioru i zachowania po powrocie z terenów zielonych nie są „na wyrost”, tylko wynikają z realnego ryzyka zakażenia.

  • Na spacery po łąkach i w terenach zielonych warto wybierać jasne ubrania oraz długie nogawki i długie rękawy.
  • Można stosować środki odstraszające owady - zawsze zgodnie z instrukcją producenta.
  • Po powrocie należy dokładnie obejrzeć całe ciało, zwracając szczególną uwagę na zgięcia kolan, pachy, pachwiny i okolice za uszami.

Jeśli kleszcz zostanie zauważony, powinien zostać usunięty mechanicznie - pęsetą lub specjalnym przyrządem. Specjaliści przestrzegają przed popularnymi „domowymi metodami”. Smarowanie kleszcza tłuszczem czy alkoholem jest mitem, który może zwiększać ryzyko zakażenia.

  1. Złap kleszcza jak najbliżej skóry pęsetą lub dedykowanym narzędziem.
  2. Usuń go mechanicznie, bez „duszenia” i bez polewania substancjami.
  3. Obserwuj miejsce ukąszenia i swoje samopoczucie w kolejnych dniach.

Wizyta u lekarza jest konieczna, gdy po ukąszeniu pojawi się rumień wędrujący (czerwona plama, która z czasem się powiększa) albo wystąpią objawy grypopodobne, takie jak gorączka, bóle głowy czy sztywność karku. Wczesne rozpoznanie pozwala na skuteczne leczenie antybiotykami i ogranicza ryzyko powikłań.

Epidemiolodzy przypominają również o skali potencjalnego zagrożenia: nawet 25 proc. kleszczy z gatunku Ixodes ricinus (kleszcz pospolity) może być nosicielami bakterii Borrelia. Przy rosnącej aktywności kleszczy i spodziewanym utrzymaniu wysokiej liczby przypadków w czerwcu i lipcu, ostrożność w terenach zielonych staje się na Podkarpaciu codziennym nawykiem, a nie sezonową ciekawostką.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!