Czwartek, 6 sierpnia 2026
Imieniny: Jakub, Sława, Oktawian

Prokuratura zabezpiecza miliony na majątkach byłych szefów PFN. Hipoteki i zajęcie pensji

Reklamuj sie w tym artykule

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie wkroczyła do akcji i zamroziła majątek dwóch kluczowych postaci związanych z Polską Fundacją Narodową. Na byłym prezesie i członku zarządu ciąży widmo utraty nieruchomości oraz części pensji – łączne zabezpieczenia opiewają na 3 mln zł. To efekt śledztwa dotyczącego nielegalnego finansowania kampanii „Sprawiedliwe Sądy” oraz partii politycznych.

Milionowe hipoteki i zajęcie pensji – decyzje prokuratury

Jak poinformował w czwartek szef Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, prok. Jaromir Rybczak, postanowieniem z 14 lipca na mieniu Macieja Ś. dokonano zajęcia wierzytelności z rachunku bankowego do kwoty 200 tys. zł. Bank zdążył już zabezpieczyć środki w wysokości około 191 tys. zł. To jednak nie wszystko – na nieruchomości gruntowej zabudowanej, stanowiącej współwłasność podejrzanego, ustanowiono hipotekę przymusową na kwotę 1 mln zł.

Kolejne postanowienie, wydane 15 lipca, dotyczy dochodów Macieja Ś. z tytułu wynagrodzenia za pracę w KRRiT. Prokurator zajął wierzytelność do wysokości 5 tys. zł miesięcznie. Z kolei wobec Cezarego J., byłego prezesa PFN, zastosowano hipotekę przymusową na kwotę 2 mln zł na nieruchomości gruntowej zabudowanej, również stanowiącej współwłasność podejrzanego.

Prokurator Rybczak zastrzegł, że postanowienia są nieprawomocne i przysługują na nie zażalenia do sądu. Jednocześnie podkreślił, że są one natychmiast wykonalne i stanowią tytuł wykonawczy z chwilą ich wydania.

Czarne chmury nad Polską Fundacją Narodową – zarzuty i tło sprawy

Maciej Ś. i Cezary J. usłyszeli zarzuty w lipcu br. Prokuratura podejrzewa ich o sfinansowanie kampanii „Sprawiedliwe Sądy” oraz nielegalne finansowanie partii politycznych: PiS i Solidarnej Polski. Obaj nie przyznali się do winy. Sprawa ma swoje korzenie w 2017 roku, kiedy to PFN – utworzona w 2016 r. za rządów premier Beaty Szydło – miała promować wizerunek Polski za granicą, a zamiast tego finansowała kontrowersyjną akcję billboardową wymierzoną w sędziów.

Fundację założyło 17 państwowych spółek, w tym Enea, Energa, PGE, Orlen, PZU, PKO BP, KGHM czy Totalizator Sportowy. Zobowiązały się one do corocznych wpłat przez 10 lat, a łączna suma deklarowanego wsparcia miała wynieść 45,5 mln zł. To właśnie te pieniądze – pochodzące z publicznych firm – miały być wykorzystywane niezgodnie ze statutem.

Śledztwo w Rzeszowie, raport Bodnara i zawiadomienie NIK

Postępowanie w tej sprawie wszczęła w czerwcu 2024 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie, ale szybko przejęła je Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Śledczy badają nie tylko kampanię „Sprawiedliwe Sądy”, ale także inne wątki, w tym zakup i sprzedaż jachtu I Love Poland za 900 tys. euro w 2018 r. Do rzeszowskiego śledztwa dołączono też materiały z wcześniejszego postępowania dotyczącego przekroczenia uprawnień przez ówczesną premier – chodzi o zlecenie PFN realizacji programu „Sprawiedliwość”.

Sprawa została opisana w tzw. raporcie Bodnara, czyli dokumencie Prokuratury Krajowej analizującym postępowania z lat 2016-2023, które budziły szczególne zainteresowanie opinii publicznej. Dodatkowo Najwyższa Izba Kontroli, która wielokrotnie wytykała brak nadzoru właścicielskiego nad wydatkami fundacji, złożyła zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa utrudniania kontroli państwowej. Władze PFN konsekwentnie odmawiały bowiem poddania się weryfikacji, argumentując, że nie dysponują środkami publicznymi.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców Rzeszowa?

Choć Polska Fundacja Narodowa działała na szczeblu ogólnopolskim, to właśnie rzeszowska prokuratura prowadzi jedno z najważniejszych śledztw gospodarczych w kraju. Dla mieszkańców regionu to sygnał, że lokalne organy ścigania skutecznie rozpracowują afery z udziałem państwowych spółek, które finansowane są również z ich podatków. Zabezpieczenie majątku na kwotę 3 mln zł to realna gwarancja, że w przypadku skazania podejrzani będą musieli zwrócić nielegalnie wydane pieniądze.

To także test dla wymiaru sprawiedliwości – czy uda się pociągnąć do odpowiedzialności osoby, które – jak wynika z akt – wykorzystywały publiczne fundusze do celów politycznych. Mieszkańcy Rzeszowa mogą czuć satysfakcję, że to ich prokuratura stoi na straży rozliczeń.

Co dalej w sprawie byłych szefów PFN?

Postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym są dopiero początkiem. Śledczy z Rzeszowa kontynuują analizę dokumentów i przesłuchania świadków. Niewykluczone, że w sprawie pojawią się kolejne zarzuty – zarówno wobec Macieja Ś. i Cezarego J., jak i innych osób związanych z fundacją. Obrońcy podejrzanych mogą składać zażalenia na decyzje prokuratury, ale na razie zabezpieczenia pozostają w mocy.

Sprawa ma charakter precedensowy – po raz pierwszy tak wysokie kwoty zostały zamrożone na majątkach osób zarządzających państwową fundacją. Jeśli prokuratura doprowadzi do skazania, będzie to mocny sygnał dla wszystkich, którzy wykorzystują publiczne pieniądze niezgodnie z przeznaczeniem. Informacje przekazała Prokuratura Regionalna w Rzeszowie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!