Czwartek, 25 czerwca 2026
Imieniny: Łucja, Wilhelm, Dorota

Nocny atak na ul. Kolejowej w Mielcu. Sześciu Latynosów pobitych, są zatrzymania

Najpierw chaos, potem pościg, a na końcu człowiek leżący na ulicy – tak wyglądał dramat, który rozegrał się w miniony weekend w Mielcu. Około 3:41 nad ranem przy ul. Kolejowej grupa napastników zaatakowała sześciu obcokrajowców z Ameryki Łacińskiej. Sprawą zajmuje się policja i Prokuratura Rejonowa w Mielcu, a mieszkańcy okolicznych bloków mówią wprost: ich zdaniem to był tylko kolejny dowód na to, że w rejonie pobliskiego klubu nocnego problem narasta od dawna.

Monitoring zarejestrował pościg i brutalne bicie

Śledczy zabezpieczyli nagrania z kamer przemysłowych. Zarejestrowany obraz pokazuje dynamiczne, nieuporządkowane sceny: grupę młodych ludzi biegnących wzdłuż ogrodzenia jednej z posesji, szarpaninę i agresję przenoszącą się na drogę. W pewnym momencie napastnicy dopadają jednego z mężczyzn w pobliżu zaparkowanego samochodu. Ofiara zostaje przewrócona, a gdy leży na ziemi – jest bita pięściami i kopana z dużą siłą, również w okolice głowy.

To, co widać na wideo, zgadza się z relacjami świadków mówiących o eskalacji przemocy. Na miejscu interweniowała policja po zgłoszeniu, że na ul. Kolejowej leży człowiek.

Sześciu poszkodowanych i pięć narodowości

Jak przekazała podkom. Bernadetta Krawczyk, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Mielcu, po przyjeździe patrolu funkcjonariusze zastali sześć osób wymagających pomocy. Poszkodowani oświadczyli, że zostali napadnięci i pobici przez grupę osób. To obywatele: Gwatemali, Salwadoru, Hondurasu, Wenezueli oraz Kolumbii. Policja podkreśla, że obcokrajowcy przebywają na terenie powiatu mieleckiego legalnie.

Zatrzymanych zostało czterech mężczyzn mających związek z tym zdarzeniem.

podkom. Bernadetta Krawczyk, Komenda Powiatowa Policji w Mielcu

Ranni trafili do mieleckiego szpitala z widocznymi otarciami naskórka i poturbowaniami, jednak – według informacji policji – nikt nie odniósł ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Istotny dla przebiegu czynności okazał się też fakt, że w momencie zdarzenia pokrzywdzeni byli pod wpływem alkoholu, dlatego pełniejsze zeznania składali dopiero po wytrzeźwieniu.

Siedmiu ustalonych, czterech zatrzymanych. Prokuratura bada też wątek ksenofobiczny

Ustalenia policji, oparte m.in. na analizie monitoringu, wskazują, że z pobiciem mogło mieć związek siedmiu mężczyzn. Na tym etapie zatrzymano cztery osoby. Postępowanie jest wielowątkowe i prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Mielcu.

Śledczy analizują sprawę w dwóch kierunkach prawnych:

  • art. 158 § 1 Kodeksu karnego – udział w bójce lub pobiciu (do 5 lat więzienia),
  • art. 257 Kodeksu karnego – przestępstwo o charakterze ksenofobicznym i na tle narodowościowym (do 3 lat pozbawienia wolności),
  • okoliczności wcześniejszych zdarzeń w rejonie, które mogły mieć związek z bezpieczeństwem w tej części miasta.

Rzeczniczka KPP w Mielcu przyznaje, że w okolicy – w sąsiedztwie klubu – regularnie dochodziło wcześniej do interwencji związanych z zakłócaniem ciszy nocnej lub spożywaniem alkoholu w miejscu niedozwolonym. Mandaty otrzymywali obywatele Polski. Jednocześnie policja zaznacza, że podobnego ataku o możliwym tle etnicznym w tym rejonie dotąd nie odnotowano.

List otwarty z osiedla Rzochów: mieszkańcy żądają działań

Wydarzenia z ul. Kolejowej wywołały silne emocje na osiedlu Rzochów. Mieszkańcy wystosowali list otwarty, w którym łączą sobotnią napaść z działalnością klubu „Tropicana” i domagają się natychmiastowej reakcji w sprawie bezpieczeństwa. W ich ocenie problem nie zaczął się tej jednej nocy, a poczucie zagrożenia narastało od dłuższego czasu.

Nie mamy już cierpliwości na grzeczne prośby. Mamy żądanie: niech ktoś w końcu odpowie, dlaczego to trwa. Czy czekają, aż ktoś zginie?

autorzy listu otwartego, mieszkańcy osiedla Rzochów

Autorzy listu przekonują, że nie była to przypadkowa awantura, lecz zorganizowana agresja – opisują grupę liczącą kilkanaście osób, rozróżnienie „Polacy kontra obcokrajowcy”, a także elementy, które mają świadczyć o przygotowaniu napastników, m.in. zamaskowane twarze części uczestników. W swojej relacji przywołują również obrazy skrajnej przemocy: uderzenia butelkami, bicie do utraty przytomności i kopanie leżących po twarzy.

Sprawa pozostaje w toku. Policja i prokuratura analizują materiał dowodowy, w tym monitoring, oraz przesłuchują uczestników i świadków. Mieszkańcy oczekują, że poza wyjaśnieniem samego pobicia pojawią się też konkretne decyzje dotyczące bezpieczeństwa w rejonie ul. Kolejowej i okolic klubu.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!