Lutoryż: płody znalezione na budowie osiedla. Śledczy badają trop związany z dawną właścicielką
Na placu budowy w Lutoryżu pod Rzeszowem, gdzie powstaje nowe osiedle domów jednorodzinnych, robotnicy natrafili na wstrząsające znalezisko. W ziemi odkryto zakopane ludzkie płody. Sprawą zajmują się rzeszowska policja oraz prokuratura, a nieoficjalne ustalenia wskazują na nowy, istotny wątek dotyczący przeszłości działki.
Makabryczne odkrycie podczas prac pod fundamenty
Do zdarzenia doszło w czwartek rano (11 czerwca 2026 r.) podczas standardowych prac ziemnych związanych z przygotowaniem terenu pod inwestycję mieszkaniową. Operator koparki, wykonując wykop pod przyszłe fundamenty, natknął się na ludzkie pozostałości. Prace na budowie zostały natychmiast wstrzymane, a na miejsce wezwano służby.
Śledczy zabezpieczyli teren, a dalsze czynności prowadzone są tak, by zachować materiał dowodowy w nienaruszonym stanie. Z dotychczasowych, nieoficjalnych informacji wynika, że odnalezione szczątki to płody. Nadal trwa ustalanie, ile dokładnie ich było i w jakim stanie się znajdowały.
- Miejsce: Lutoryż pod Rzeszowem, teren nowej inwestycji mieszkaniowej
- Czas: czwartek rano, 11 czerwca 2026 r.
- Ujawnienie: podczas prac koparką przy przygotowaniu gruntu pod fundamenty
Nieoficjalnie: co najmniej 13 płodów i trop związany z patomorfolożką
W przestrzeni publicznej pojawiają się informacje o skali znaleziska. Według nieoficjalnych danych przekazywanych w mediach, w ziemi mogły znajdować się ciała lub szczątki co najmniej 13 płodów. Te ustalenia mają zostać zweryfikowane przez biegłych, dlatego liczby na tym etapie nie są jeszcze formalnie potwierdzone.
Równolegle pojawił się wątek, który – jeśli się potwierdzi – może tłumaczyć, skąd materiał biologiczny znalazł się na prywatnej posesji. Dziennikarz śledczy portalu tvn24.pl, Robert Zieliński, powołując się nieoficjalnie na źródła zbliżone do policji, wskazał, że szczątki to płody, a działka miała wcześniej innego właściciela.
„W źródłach zbliżonych do policji potwierdzono nieoficjalnie, że odnalezione szczątki to płody, a ich liczba jest weryfikowana.”
Robert Zieliński, tvn24.pl
Kluczowe znaczenie może mieć fakt, że posesja niedawno zmieniła właściciela, a poprzednią właścicielką – według nieoficjalnych ustaleń – była kobieta wykonująca zawód patomorfolożki. Jedna z hipotez, którą biorą pod uwagę śledczy, zakłada więc, że zabezpieczone szczątki mogą być historycznym materiałem pochodzącym z dawnych badań medycznych. Pozostaje pytanie, dlaczego taki materiał nie został przekazany do procedur utylizacji medycznej, tylko miał zostać zakopany na prywatnym terenie.
- Zabezpieczenie miejsca i wstrzymanie prac na budowie.
- Oględziny i analiza zabezpieczonych szczątków przez biegłych.
- Weryfikacja hipotez, w tym związanych z historią działki i jej poprzednimi właścicielami.
Policja i prokuratura oszczędne w komunikatach
Na obecnym etapie rzeszowska policja oraz prokuratura nie ujawniają szczegółów, podkreślając konieczność spokojnego i dokładnego przeprowadzenia czynności. Służby koncentrują się na zabezpieczeniu dowodów i ustaleniu wszystkich okoliczności, w tym czasu oraz sposobu, w jaki szczątki znalazły się w ziemi na terenie obecnej inwestycji mieszkaniowej.
Dla mieszkańców Lutoryża i okolic sprawa jest szczególnie poruszająca, bo dotyczy miejsca, które jeszcze niedawno było zwykłą działką, a dziś ma stać się osiedlem domów jednorodzinnych. Odpowiedzi – zarówno co do liczby odnalezionych płodów, jak i pochodzenia szczątków – mają przynieść dopiero wyniki pracy biegłych oraz decyzje procesowe podejmowane przez prokuraturę.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!