Bieszczady tracą turystów. Gwałtowny spadek frekwencji w maju 2026 roku
Maj 2026 roku miał być przełomem dla bieszczadzkiej turystyki po pandemicznej stagnacji. Tymczasem najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują coś zupełnie odwrotnego – w powiecie leskim liczba odwiedzających stopniała o blisko 24,6% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. To największy regionalny kryzys od lat.
Dane nie pozostawiają złudzeń: majowy spadek w całym regionie
Z raportu opublikowanego przez Urząd Statystyczny w Rzeszowie wynika, że w maju br. z podkarpackiej bazy noclegowej (obiekty z 10 i więcej miejscami) skorzystało 107,2 tys. turystów. To o 6,6 tys. osób mniej niż w maju 2025 roku, co daje spadek o 5,9%. Wśród przyjezdnych 13,8 tys. stanowili obcokrajowcy.
Jeszcze bardziej wymowny jest spadek liczby udzielonych noclegów. Turyści wykupili łącznie 275,6 tys. miejsc, co oznacza topnienie tego wskaźnika aż o 11,3% w ujęciu rocznym. Stopień wykorzystania miejsc noclegowych w całym województwie skurczył się do skromnych 28,8% (rok wcześniej wynosił 31,1%).
Bieszczady świecą pustkami – największe tąpnięcie w powiecie leskim
Najbardziej ucierpiały tradycyjne górskie destynacje. W powiecie leskim odnotowano drastyczny spadek liczby turystów – było ich aż o 24,6% mniej niż w maju 2025 roku. Na minusie zamknął miesiąc także powiat bieszczadzki, w którym frekwencja spadła o 6,1%. Mimo to oba rejony utrzymały się w czołówce pod względem bezwzględnej liczby gości: w powiecie leskim zatrzymało się 18,6 tys. turystów, a w bieszczadzkim 9,1 tys.
Dla porównania – w całym województwie podkarpackim w maju baza noclegowa przyjęła łącznie 107,2 tys. osób, co potwierdza, że bieszczadzkie kurorty ponoszą największe straty. Poniższa tabela obrazuje skalę różnic między poszczególnymi powiatami:
| Powiat | Liczba turystów (maj 2026) | Zmiana r/r |
|---|---|---|
| leski | 18,6 tys. | -24,6% |
| bieszczadzki | 9,1 tys. | -6,1% |
| Rzeszów (miasto) | 22,5 tys. | +2,1% |
Rzeszów wygrywa kosztem górskich kurortów. Turystyka miejska w natarciu
Jedynym wygranym w majowym zestawieniu okazał się Rzeszów. Stolica Podkarpacia przyciągnęła w maju 22,5 tys. turystów, zajmując pierwsze miejsce w regionalnym rankingu popularności. Jako jeden z niewielu ośrodków miasto zanotowało dodatni wynik – wzrost o 2,1% w porównaniu z majem 2025 roku.
Obserwowane przesunięcie akcentu z turystyki typowo wypoczynkowej na rzecz miejskiej i biznesowej potwierdza, że polski turysta zaczyna mocniej kalkulować swoje wydatki. Gospodarze obiektów noclegowych w głębi regionu liczą jednak, że szczyt letnich wakacji pozwoli odrobić majowe straty.
Dlaczego to ważne dla lokalnej społeczności? Bieszczady od lat stanowią motor napędowy gospodarki Podkarpacia – od małych pensjonatów, przez restauracje, aż po przewoźników i lokalne atrakcje. Spadek frekwencji oznacza mniejsze dochody setek rodzin, a w dłuższej perspektywie – ryzyko upadku części firm turystycznych. To również sygnał, że region potrzebuje nowej strategii promocyjnej i dywersyfikacji oferty.
Informacje przekazał Urząd Statystyczny w Rzeszowie na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!