Śledczy: w ziemi w Lutoryżu mogło być około 30 płodów. Zatrzymano byłą właścicielkę działki
Najpierw były zwykłe prace ziemne na prywatnej posesji. Chwilę później okazało się, że w Lutoryżu pod Rzeszowem ktoś mógł przez lata zakopywać w ziemi materiały, które nigdy nie powinny trafić poza kontrolowane miejsca utylizacji. Sprawa, która zaczęła się od niepokojących przedmiotów wydobywanych z gruntu, przerodziła się w śledztwo o bezprecedensowej skali.
Prokuratura potwierdza, że na terenie nieruchomości w Lutoryżu (powiat rzeszowski, gmina Boguchwała) znaleziono zarówno znaczne ilości odpadów medycznych, jak i szczątki, które – po weryfikacji biegłych – okazały się szczątkami płodów ludzkich. W związku z odkryciem zatrzymano 57-letnią Magdalenę H., mieszkankę Rzeszowa, która wcześniej była właścicielką posesji.
Co odkryto podczas prac ziemnych
Do pierwszych ujawnień doszło, gdy na działce prowadzone były prace ziemne. To wtedy spod powierzchni zaczęły wychodzić przedmioty wskazujące na medyczne pochodzenie odpadów. Wezwane służby zabezpieczyły teren, a sprawą zajęli się śledczy.
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, na posesji ujawniono duże ilości odpadów medycznych związanych z diagnostyką histopatologiczną: m.in. bloczki parafinowe oraz szkiełka mikroskopowe. Wśród tego materiału znaleziono również szczątki budzące największe emocje.
Wśród ujawnionych odpadów znajdował się również płód ludzki oraz inne szczątki, które mogły stanowić płody ludzkie we wczesnej fazie rozwoju lub ich fragmenty
prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie
Na miejsce skierowano biegłych, którzy mieli jednoznacznie ustalić, z czym mają do czynienia śledczy. Wynik ich pracy rozwiał wątpliwości co do charakteru znaleziska.
Biegli lekarze potwierdzili, że zabezpieczone szczątki są szczątkami płodów ludzkich
prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie
Liczba znalezisk rośnie. Padają informacje o około 30
Początkowo w przestrzeni publicznej pojawiały się informacje o szczątkach kilkunastu płodów. W miarę kontynuowania oględzin skala miała się jednak zwiększać. Według informacji Radia ESKA śledczy natrafili już na około 30 płodów, a nieoficjalnie mówi się o liczbie wyższej. Prokuratura nie potwierdza ostatecznego bilansu – oględziny wciąż trwają, a kolejne elementy materiału dowodowego są sukcesywnie zabezpieczane.
Śledczy podkreślają, że dopiero badania i zakończenie prac na miejscu pozwolą na pełniejsze odpowiedzi, w tym dotyczące czasu pochodzenia zabezpieczonych szczątków. Na tym etapie takich danych nie ujawniają.
Trop zaprowadził do byłej właścicielki. Zatrzymanie w Zamościu
Kluczowe znaczenie w dochodzeniu miało ustalenie, do kogo wcześniej należała nieruchomość. Prokuratura przekazała, że obecni właściciele kupili działkę od kobiety wykonującej zawód lekarza patomorfologa. Ten wątek doprowadził śledczych do 57-letniej Magdaleny H. z Rzeszowa.
Prokurator podjął decyzję o zatrzymaniu kobiety 11 czerwca. Jak potwierdziła Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie, zatrzymanie doszło do skutku następnego dnia.
Kobieta została zatrzymana w godzinach porannych w dniu 12 czerwca na terenie Zamościa
prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie
Jakie przepisy bada prokuratura i jakie kary wchodzą w grę
Postępowanie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Śledztwo toczy się obecnie w kierunku dwóch czynów: z art. 262 oraz art. 183 § 5a kodeksu karnego. Pierwszy dotyczy zbezczeszczenia zwłok, drugi – porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym.
- art. 262 kodeksu karnego: możliwa kara do 2 lat pozbawienia wolności
- art. 183 § 5a kodeksu karnego: możliwa kara nawet do 12 lat więzienia
- na obecnym etapie prokuratura nie informuje jeszcze, jakie konkretne zarzuty usłyszy zatrzymana
Śledczy zapowiadają, że decyzje procesowe zapadną po wykonaniu czynności z udziałem zatrzymanej. Jednocześnie podkreślają, że prace na posesji nie zostały zakończone.
Oględziny mogą potrwać do przyszłego tygodnia
Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, wciąż prowadzone są oględziny i zabezpieczanie materiału dowodowego. To etap, od którego zależy m.in. ustalenie pełnej skali zdarzeń.
Obecnie, pod nadzorem prokuratora, na miejscu ujawnienia szczątków kontynuowane są oględziny, w ramach których zabezpieczany jest materiał dowodowy. Przedmiotowe czynności mogą potrwać do przyszłego tygodnia
prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie
Prokuratura zaznacza, że ze względu na charakter sprawy i dobro postępowania przygotowawczego nie będzie teraz podawać kolejnych szczegółów dotyczących odnalezionych szczątków ani wyników bieżących ustaleń. Dla mieszkańców Lutoryża i okolic to jednak jedna z najbardziej wstrząsających spraw ostatnich lat – a jej finał zależeć będzie od wyników oględzin i badań zabezpieczonego materiału.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!