Sobota, 13 czerwca 2026
Imieniny: Antoni, Lucjan, Gracja

Dostawczak utknął przy „Wyjściu ewakuacyjnym” na A4. Poranna kolizja bez rannych

Wyglądało to tak, jakby kierowca postanowił „zjechać” z autostrady nie węzłem, a przejściem dla pieszych. W czwartkowy poranek na podkarpackim odcinku autostrady A4 biały samochód osobowo-dostawczy uderzył w bariery energochłonne i zatrzymał się w nietypowej pozycji, wciśnięty w ekran akustyczny dokładnie przy szczelinie z oznaczeniem „Wyjście ewakuacyjne”.

Do kolizji doszło w kierunku Krakowa, a służby zostały zaalarmowane o 6:22. Według wstępnych informacji pojazd z niewyjaśnionych przyczyn zjechał z pasa ruchu i z dużą siłą wpadł w elementy zabezpieczające drogę. Siła uderzenia była na tyle duża, że auto najechało na stalową barierę energochłonną i zatrzymało się przechylone, balansując na infrastrukturze.

550. kilometr A4: odcinek między Dębica Wschód a Sędziszów

Zdarzenie miało miejsce na 550. kilometrze autostrady A4, na wysokości miejscowości Borek Mały i Borek Wielki, na fragmencie trasy pomiędzy węzłami Dębica Wschód a Sędziszów. To newralgiczny odcinek, na którym ruch o poranku bywa intensywny, a każde zablokowanie pasa szybko przekłada się na zatory.

W tym przypadku utrudnienia były poważne nie tylko ze względu na samo uszkodzenie auta, ale też jego położenie. Po zderzeniu przód pojazdu został niemal „wciśnięty” w wąską przestrzeń ekranu akustycznego – dokładnie tam, gdzie znajdują się zielone drzwi ewakuacyjne. Nad miejscem widnieje podświetlony znak „Wyjście ewakuacyjne”, co dodatkowo zwracało uwagę kierowców mijających miejsce kolizji.

Zniszczony przód auta i akcja służb

Skutki uderzenia były widoczne na pierwszy rzut oka. Przód furgonetki uległ całkowitemu zniszczeniu – zderzak odpadł, a na zewnątrz było widać chłodnicę i elementy silnika. Mimo że kabina wyglądała bardzo poważnie uszkodzona, bilans zdarzenia okazał się zaskakująco korzystny.

Bilans poszkodowanych w tym zdarzeniu wynosi zero.

GDDKiA

Na miejsce skierowano liczne siły ratunkowe i techniczne. W działaniach brały udział:

  • jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Ropczyc,
  • Ochotnicze Straże Pożarne z Boreczka i Kozodrzy,
  • Zespół Ratownictwa Medycznego,
  • Patrol Policji,
  • Służba Utrzymania Autostrady.

Jak informują ratownicy, strażacy skupili się na zabezpieczeniu miejsca i ograniczeniu ryzyka pożaru. Teren został odpowiednio oznakowany – wykorzystano pachołki ostrzegawcze, a w uszkodzonym pojeździe odłączono akumulator.

Działania polegały przede wszystkim na zabezpieczeniu i oznakowaniu miejsca kolizji oraz odłączeniu akumulatora.

Państwowa Straż Pożarna z Ropczyc

Utrudnienia w kierunku Krakowa. Auto blokowało pasy

Z powodu nienaturalnego przechylenia pojazdu istniało ryzyko, że może on osunąć się z barier z powrotem na jezdnię. To właśnie dlatego przez pewien czas dostawczak blokował zarówno pas wolny, jak i awaryjny. Ruch w kierunku Krakowa był istotnie utrudniony do czasu zabezpieczenia pojazdu i uporządkowania miejsca zdarzenia.

Cała sytuacja zwracała uwagę również ze względu na napisy na nadwoziu. Samochód należał do firmy oferującej usługi porządkowe – na boku i z tyłu widoczne były hasła „sprzątanie, czyszczenie, mycie, koszenie, odśnieżanie”, a także ogłoszenie: „Szukasz pracy? Zadzwoń!”. Tym razem jednak interwencja nie dotyczyła usług, a skutków porannej kolizji na jednej z najważniejszych tras regionu.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!