Poniedziałek, 29 czerwca 2026
Imieniny: Piotr, Paweł, Beata

Gigantyczny pożar w zakładzie drzewnym Dankros. Czarny dym dominuje nad okolicą

Chmura gęstego, czarnego dymu zasłoniła niebo, a słup unoszący się nad terenem zakładu widać z wielu kilometrów. Na terenie zakładu przetwórstwa drzewnego Dankros wybuchł potężny pożar, który w krótkim czasie objął część zabudowań oraz składowane materiały. Na miejscu trwa intensywna akcja gaśnicza, prowadzona przez liczne siły straży pożarnej z regionu.

Z przekazanych do redakcji nagrań wideo i zdjęć wynika, że sytuacja jest bardzo poważna. Ogień ma dużą dynamikę, a wysokie płomienie są widoczne także spoza ogrodzenia zakładu. Przed wjazdem do firmy, wzdłuż ulicy, gromadzą się zaniepokojeni mieszkańcy, obserwujący rozwój zdarzeń z bezpiecznej odległości.

Ogień trawi plac pełen drewna. Strażacy walczą w ekstremalnych warunkach

Zakład tego typu oznacza szczególnie trudne warunki do prowadzenia działań, bo na placu znajdują się duże ilości łatwopalnego surowca. Jeszcze niedawno - co pokazują archiwalne ujęcia dostępne w Google Street View - teren był wypełniony rozległymi, równomiernie ułożonymi stosami desek, palet i materiału drzewnego. Teraz to samo miejsce znika w kłębach dymu, a płonące drewno podsyca ogień i utrudnia dogaszanie.

Wysokie języki płomieni obejmują kolejne fragmenty zakładu, a nad tartakiem wznoszą się naprzemiennie czarne i szare pasma dymu. W takich realiach priorytetem jest jednocześnie ograniczanie frontu pożaru i ochrona tego, czego nie objął jeszcze żywioł.

Duże siły z regionu i wsparcie z sąsiednich powiatów

Akcja gaśnicza trwa i wymaga ogromnych nakładów sił oraz środków. Do pożaru zadysponowano wiele zastępów straży pożarnej, a dowodzący działaniami wezwali także wsparcie z sąsiednich powiatów. Powód jest prosty: przy tak dużej ilości płonącego drewna zapotrzebowanie na wodę rośnie lawinowo, a równolegle trzeba zabezpieczać teren, by ogień nie przeniósł się na kolejne obiekty.

  • Na miejscu pracują liczne zastępy straży pożarnej z regionu.
  • Ze względu na ogromne zapotrzebowanie na wodę ściągnięto posiłki z sąsiednich powiatów.
  • Trwa walka o uratowanie możliwie dużej części zakładu i powstrzymanie rozprzestrzeniania się ognia.

Służby kierują również apele do mieszkańców. Chodzi zarówno o niezbliżanie się do rejonu działań ratowniczych, jak i o kwestie zdrowotne związane z dymem.

Nie zbliżajcie się do miejsca akcji i pozamykajcie okna - gęsty dym może mieć toksyczne właściwości.

Służby

Brak informacji o poszkodowanych. Przyczyny ustalą policja i biegli

Na ten moment nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Działania służb koncentrują się na opanowaniu pożaru, ograniczeniu strat i zabezpieczeniu okolicy. Dopiero po całkowitym ugaszeniu ognia możliwe będzie rozpoczęcie szczegółowych oględzin.

Okoliczności wybuchu pożaru będą wyjaśniać policja oraz biegli z zakresu pożarnictwa. To standardowa procedura w tego typu zdarzeniach - dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej można bezpiecznie wejść na pogorzelisko i przeprowadzić czynności pozwalające ustalić źródło oraz przebieg zdarzenia.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!