Podkarpackie na granicy wytrzymałości: do 39°C, a potem burze z wiatrem do 115 km/h
Najpierw powietrze rozgrzane do granic możliwości, a chwilę później ryzyko gwałtownego załamania pogody. Podkarpacie od ponad tygodnia funkcjonuje w warunkach wyjątkowo uciążliwej fali afrykańskich upałów, a teraz do tego scenariusza dochodzi jeszcze burzowy front, który może przynieść szkody w całym regionie.
Nowe komunikaty wydał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. IMGW podtrzymuje najwyższy stopień ostrzeżenia przed upałem, a jednocześnie objęło województwo podkarpackie kolejnym alertem - tym razem związanym z burzami. To oznacza, że mieszkańcy muszą przygotować się zarówno na skrajne temperatury, jak i na bardzo dynamiczne zjawiska w drugiej części dnia.
Alert 3. stopnia: skwar nie odpuszcza, noce wciąż tropikalne
Podkarpacie pozostaje w strefie ostrzeżeń trzeciego stopnia, czyli najwyższego, dotyczących upałów. Z prognoz na poniedziałek wynika, że w ciągu dnia temperatura może osiągnąć od 35 do nawet 39 stopni Celsjusza. Wytchnienia nie przyniosą też noce - spodziewane są tzw. tropikalne wartości od 18 do 25 stopni. Ostrzeżenie przed upałem ma obowiązywać w poniedziałek do godziny 20:00.
Tak wysoka i utrzymująca się przez wiele dni temperatura stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia. W grę wchodzą m.in. udary cieplne oraz skrajne odwodnienie, szczególnie u osób starszych i dzieci. Służby medyczne i porządkowe w regionie przypominają o ograniczaniu aktywności w najgorętszych porach dnia i regularnym uzupełnianiu płynów.
„Najwyższy stopień ostrzeżenia meteorologicznego oznacza groźne zjawiska mogące powodować bardzo duże szkody, a nawet katastrofy naturalne.”
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej
W praktyce to czas, gdy nawet krótkie przebywanie na słońcu w południe może szybko doprowadzić do przegrzania organizmu, a nagrzane mieszkania i brak nocnego ochłodzenia utrudniają regenerację. Wiele osób, zwłaszcza pracujących na zewnątrz, odczuwa skutki fali upałów nie tylko w dzień, ale także wieczorem i nad ranem.
Pomarańczowy alert burzowy: ulewy, grad i wiatr do 115 km/h
Rozgrzana masa powietrza ma jednak drugi, groźny skutek: po południu może dojść do gwałtownego rozwoju burz. IMGW wydał dla całego obszaru województwa podkarpackiego ostrzeżenie drugiego stopnia przed burzami. Pomarańczowy alert ma obowiązywać w poniedziałek od godziny 15:00 i potrwa do godzin wieczornych.
Prognozowane zjawiska mogą pojawić się lokalnie z dużą intensywnością i w krótkim czasie. Synoptycy przewidują ulewne opady, które mogą przynieść od 30 do 55 mm wody na metr kwadratowy. Taki deszcz, spadający w krótkim oknie czasowym, bywa przyczyną szybkich podtopień - zwłaszcza na drogach, w zagłębieniach terenu i przy zabudowaniach położonych niżej.
Najpoważniejsze zagrożenie stanowi jednak wiatr. W porywach jego prędkość może sięgnąć do 115 km/h, co w praktyce oznacza ryzyko łamania gałęzi, wywracania drzew, zrywania dachów i uszkadzania infrastruktury. Dodatkowo lokalnie możliwy jest grad - groźny zarówno dla upraw rolnych, jak i dla samochodów pozostawionych na zewnątrz.
- Upał: 35–39 stopni Celsjusza w dzień, nocą 18–25 stopni; ostrzeżenie do poniedziałku do godziny 20:00.
- Burze (2. stopień): ostrzeżenie dla całego województwa podkarpackiego od poniedziałku od godziny 15:00 do godzin wieczornych.
- Najgroźniejsze zjawiska: opady 30–55 mm, porywy wiatru do 115 km/h, lokalnie grad.
Co robić przed nadejściem burz? Proste działania mogą ograniczyć szkody
W obliczu prognozowanych burz mieszkańcom zaleca się zabezpieczenie rzeczy, które mogą zostać porwane przez wiatr - szczególnie na balkonach i podwórkach. Warto też przestawić samochody z miejsc pod drzewami, bo przy silnych podmuchach ryzyko spadających konarów rośnie. Przy takiej kombinacji skwaru i burz szczególnie ważna jest ostrożność podczas przemieszczania się po regionie, zwłaszcza w godzinach popołudniowych i wieczornych, gdy pogoda może zmieniać się bardzo szybko.
Podkarpacie w ostatnich dniach notuje ekstremalne wartości temperatur, co widać też w lokalnych pomiarach - stacja meteo w Jasionce odnotowała 37,3°C, a w Rzeszowie padł wynik określany jako najcieplejszy od ponad 70 lat. Teraz, przy wciąż utrzymującym się upale, scenariusz z gwałtownymi burzami staje się kolejnym wyzwaniem dla mieszkańców i służb w całym województwie.
Najbliższe godziny będą więc próbą odporności regionu na dwa skrajne żywioły: długotrwały skwar i potencjalnie niszczycielskie burze. Warto na bieżąco śledzić komunikaty IMGW oraz reagować na zmieniające się warunki, bo w takiej sytuacji liczy się czas - zarówno dla bezpieczeństwa ludzi, jak i ochrony mienia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!