Poniedziałek, 29 czerwca 2026
Imieniny: Piotr, Paweł, Beata

Rzeszów z nowym rekordem upału: 37,3°C w Jasionce i historyczne porównania

To była niedziela, która dosłownie rozgrzała Podkarpacie do czerwoności. 28 czerwca 2026 r. w oficjalnej stacji synoptycznej w Jasionce – tej, na podstawie której prowadzi się ciągłe pomiary dla Rzeszowa – odnotowano 37,3°C. Wynik zapisano o godzinie 20:00 i już wiadomo, że to najwyższa temperatura w powojennej historii pomiarów dla miasta.

Choć w innych miejscach regionu w przeszłości zdarzało się jeszcze goręcej, to dla Rzeszowa jest to moment przełomowy: bariera, która trzymała się przez dekady, właśnie pękła. Co więcej, rekord padł w samym środku ogólnopolskiej fali upałów, gdy całe Podkarpacie objęte było trzecim stopniem ostrzeżenia przed upałem.

Rekord, który przetrwał ponad 70 lat, właśnie został pobity

Dotąd najwyższy wynik w historii nowoczesnych, powojennych pomiarów dla Rzeszowa wynosił 36,5°C. Zanotowano go 15 sierpnia 1952 r. Niedzielne 37,3°C oznacza poprawę rekordu o 0,8°C i pierwsze tak wyraźne „wejście” miasta w zakres temperatur, które jeszcze do niedawna kojarzyły się raczej z południem Europy.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej prowadzi dla Rzeszowa oficjalne, ciągłe pomiary na stacji w Jasionce. W ostatnich latach rekord był już blisko – w 2013 i 2015 roku termometry na tej stacji wskazały 36,1°C, ale 36,5°C z 1952 roku wciąż pozostawało nieosiągalne. Do teraz.

WydarzenieDataTemperatura
Poprzedni rekord (powojenne pomiary dla Rzeszowa)15 sierpnia 1952 r.36,5°C
Nowy rekord (stacja synoptyczna w Jasionce)28 czerwca 2026 r., 20:0037,3°C
Wysokie wartości z ostatnich lat2013 i 201536,1°C

Nie tylko Rzeszów: krajowe rekordy i ekstremalne wartości

Niedzielna fala gorąca miała charakter ogólnopolski, a w tym samym czasie notowano wstępne wyniki, które otarły się o zupełnie nową skalę dla Polski. W Słubicach pojawiła się wartość 40,5°C, a w Toruniu 40,3°C. Na tym tle 37,3°C z Jasionki nie było najwyższą temperaturą w kraju, ale dla Rzeszowa okazało się wynikiem historycznym.

  • Jasionka (Rzeszów): 37,3°C – 28 czerwca 2026 r., godz. 20:00
  • Słubice: 40,5°C – wstępny wynik z fali upałów
  • Toruń: 40,3°C – wstępny wynik z fali upałów

Archiwa pamiętają jeszcze gorętszy Rzeszów. Trop prowadzi do 1905 roku

Powojenne rekordy to jedno, ale historia temperatur w mieście ma też rozdział sprzed ponad wieku. W archiwach zachował się zapis z 4 sierpnia 1905 roku, gdy termometr w aptece Czesława Zubrzyckiego wskazał 39,4°C. To wartość wyższa od dzisiejszych rekordów, choć pochodzi z epoki, w której nie było jeszcze współczesnej sieci stacji synoptycznych.

Co istotne, tamtą falę upałów potwierdzają również zapisy z innych miejsc regionu. 5 sierpnia 1905 r. w Jarosławiu prof. Franciszek Śluszkiewicz z C.K. Gimnazjum zanotował 38,6°C, a w Iwoniczu urzędnik zdrojowy Bazyli Szteń odnotował 37,8°C. Pomiary uznaje się za wiarygodne, bo prowadzono je pod egidą C.K. Centralnej Komisji Meteorologicznej w Wiedniu (K.k. Central-Anstalt für Meteorologie und Erdmagnetismus), z użyciem dokładnych termometrów rtęciowych i w osłonach typu Hannhütte – austriackim odpowiedniku klatki Stevensona.

„W miejskich archiwach widać, że upały nie są dla regionu zjawiskiem nowym, ale dopiero współczesne, ciągłe pomiary pozwalają porównywać je w jednej metodologii.”

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej

Gorąco w cieniu, jeszcze goręcej „na skórze”. Temperatura odczuwalna prawie 39°C

Uwagę zwracają nie tylko maksymalne wartości, ale też to, jak upał odczuwali mieszkańcy w ciągu dnia. Dane ze stacji Meteo Rzeszów Jasionka pokazują, że 28 czerwca o 11:00 temperatura powietrza wynosiła 33,1°C, ale tak zwana „temperatura komfortowa” (odczuwalna) sięgnęła aż 38,8°C. Różnica jest ogromna i wynika z połączenia wilgotności oraz słabego wiatru – w tym przypadku około 2 m/s. W takich warunkach pot paruje wolniej, a organizm trudniej oddaje ciepło.

„Jeśli wiatr jest słaby, a wilgotność podwyższona, człowiek może odczuwać temperaturę znacznie wyższą niż ta zmierzona w powietrzu – stąd skok do 38,8°C mimo 33,1°C na termometrze.”

stacja Meteo Rzeszów Jasionka

Dlaczego „domowy” termometr często kłamie? O klatce Stevensona i zasadzie 2 metrów

Przy rekordach zawsze wraca pytanie: „czy na moim balkonie było więcej?”. I często rzeczywiście bywa – ale wtedy mówimy o nagrzaniu urządzenia lub otoczenia, a nie o temperaturze powietrza mierzonej w standardzie meteorologicznym. Oficjalne pomiary prowadzi się w białych, żaluzjowych osłonach (tzw. klatkach Stevensona), które chronią przyrządy przed bezpośrednim słońcem i opadami, a jednocześnie zapewniają stałą cyrkulację powietrza.

Istotna jest też wysokość: termometry umieszcza się na 2 metrów nad ziemią. Grunt, asfalt czy beton potrafią rozgrzać się błyskawicznie i oddawać ciepło ku górze. Przy samej nawierzchni można zobaczyć nawet 60°C, podczas gdy metr wyżej wartości będą znacznie niższe. Dlatego meteorologia trzyma się jednego, międzynarodowego standardu, który pozwala porównywać wyniki w czasie i między regionami.

  1. Pomiar wykonuje się w cieniu, w osłonie (klatka Stevensona), bez bezpośredniego promieniowania słonecznego.
  2. Urządzenia stoją w przewiewie – żaluzje zapewniają cyrkulację.
  3. Wysokość pomiaru to 2 metrów nad gruntem, aby ograniczyć wpływ nagrzanej nawierzchni.

Niedzielny rekord 37,3°C w Jasionce przechodzi więc do statystyk jako wynik zmierzony zgodnie z metodologią, która obowiązuje w badaniach klimatu. A dla mieszkańców Rzeszowa pozostaje jeszcze jedno, proste podsumowanie: to najgorętszy dzień w powojennej historii pomiarów dla miasta – i kolejny sygnał, że ekstremalne temperatury coraz częściej przestają być wyjątkiem.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!