Sobota, 4 lipca 2026
Imieniny: Malwina, Elżbieta, Teodor

Nowe fotoradary na DK9 na Podkarpaciu już mierzą kierowców

Na Podkarpaciu ruszyły kolejne odcinkowe kontrole prędkości w praktyce: dwa nowe fotoradary na DK9 zaczęły już działać i od 30 lipca rejestrują wykroczenia kierowców.

Dwa kolejne urządzenia na ważnej trasie regionu

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) uruchomiło nowe fotoradary w Głogowie Małopolskim i Cmolasie. To kolejne punkty na mapie podkarpackich dróg, które mają pilnować przestrzegania ograniczeń na jednej z najważniejszych arterii regionu.

Oba urządzenia to model TraffiStar SR390, dostarczony przez niemiecką firmę Jenoptik. Zostały zamontowane na żółtych masztach i przez pewien czas były testowane, co wcześniej zwracało uwagę kierowców przejeżdżających tym odcinkiem.

Zakupione z KPO i w ramach projektu CANARD

Nowe fotoradary kupiono w ramach unijnego projektu rozwoju operacyjności CANARD, finansowanego ze środków Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Według informacji z materiału źródłowego, urządzenia mają przede wszystkim poprawiać bezpieczeństwo na drodze, a nie tylko rejestrować przekroczenia prędkości.

Ich pojawienie się wpisuje się w szerszą serię działań na Podkarpaciu. Wcześniej podobne urządzenie uruchomiono w Woliczce na DK94, gdzie sam widok żółtej skrzynki miał już wpływać na zachowanie kierowców jeszcze przed formalnym startem pomiarów.

Spór o bezpieczeństwo i mandaty

Wokół nowych instalacji szybko rozgorzała dyskusja w internecie. Część komentujących uznaje fotoradary za sposób na poprawę bezpieczeństwa, inni twierdzą, że chodzi przede wszystkim o wpływy z mandatów. Emocje są duże, a rozmowa w mediach społecznościowych przerodziła się w spór o to, czy takie urządzenia rzeczywiście porządkują ruch, czy tylko surowo karzą kierowców.

„Znowu wycie tych, co prawo jazdy chyba wygrali w czipsach i niedzielnych kierowców, i tych, co uważają się za ‘szeryfów’ dróg. Właśnie przez takich jak wy, będą ich stawiać jeszcze więcej”

Monika

Pojawiły się też głosy krytykujące obowiązujące limity i sam pomysł ustawiania kolejnych radarów. Z drugiej strony część internautów przypominała, że najprostszym sposobem uniknięcia mandatu jest po prostu jazda zgodna z przepisami. W komentarzach przewijał się również temat zachowania polskich kierowców za granicą, gdzie - jak zauważali komentujący - zwykle prowadzą ostrożniej niż w kraju.

Co to oznacza dla kierowców na Podkarpaciu

Nowe urządzenia mają bezpośredni wpływ na lokalnych kierowców, bo DK9 to ważna trasa łącząca kolejne miejscowości regionu. To właśnie dlatego temat wzbudza tak duże emocje: dla jednych oznacza większą dyscyplinę na drodze, dla innych kolejny element kontroli i dodatkowe ryzyko kosztownych mandatów.

W praktyce przekaz jest prosty: na podkarpackich odcinkach DK9 i DK94 trzeba teraz uważnie pilnować znaków i ograniczeń. CANARD zapowiada dalsze działania w regionie, a docelowo system ma objąć cztery lokalizacje, w tym także Potok.

Co dalej z fotoradarową ofensywą

Na ten moment dwa nowe fotoradary już pracują, a kolejne lokalizacje pozostają w planach. Kierowcy muszą więc liczyć się z tym, że na trasach objętych nadzorem technologie automatycznego pomiaru prędkości będą działały bez przerwy i szybko wyłapią każde przekroczenie.

To oznacza, że spór o sens takich urządzeń prawdopodobnie jeszcze się nie skończy. Jedno jest jednak pewne: dla poruszających się po DK9 najważniejsze staje się dziś bezwzględne trzymanie się przepisów ruchu drogowego.

Informacje przekazało Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD).

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!