Niedziela, 5 lipca 2026
Imieniny: Karolina, Antoni, Bartłomiej

Morawiecki uderza w Rzeszów po występie Jerry Heil. Mówi o skandalu

Występ Jerry Heil na Europejskim Stadionie Kultury w Rzeszowie wywołał polityczną burzę, a Mateusz Morawiecki zaatakował zarówno władze miasta, jak i Ministerstwo Kultury, które współfinansowało wydarzenie.

Były premier uznał całą sprawę za skandal i wprost stwierdził, że osoba kojarzona z banderyzmem nie powinna mieć możliwości pojawienia się w Polsce. W tle pojawia się także 2026, bo właśnie z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz budżetu miasta Rzeszowa finansowano festiwal Europejski Stadion Kultury.

Morawiecki: czas na zakaz wstępu dla osób związanych z banderyzmem

Mateusz Morawiecki opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym ostro skomentował udział ukraińskiej wokalistki w rzeszowskim festiwalu. Jego zdaniem państwo powinno wprowadzić przepisy, które uniemożliwią wjazd do Polski osobom powiązanym z kultem banderyzmu.

Ministerwo Kultury i Miasto Rzeszów z pieniędzy Polaków finansują koncert ukraińskiej wokalistki. Wokalistki, która banderyzm. Taka osoba nigdy nie powinna mieć wstępu do Polski. Czas przyjąć przepisy, które pozwolą surowo karać takie zachowanie, ale Donald Tusk chowa głowę w piasek i mrozi projekt naszej ustawy. Wyrzućmy banderyzm do kosza raz na zawsze

Mateusz Morawiecki, były premier

Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że jego ocena jest zdecydowana i nie pozostawia miejsca na kompromis. Jednocześnie wskazał na rząd Donalda Tuska jako odpowiedzialny za brak działań w tej sprawie oraz za blokowanie projektu ustawy, o którym wspomniał w nagraniu.

Kontrowersje wokół Jerry Heil i jej scenicznego wizerunku

Jerry Heil, czyli Jana Szemajewa, jest jedną z rozpoznawalnych ukraińskich wokalistek młodego pokolenia. W 2024 roku reprezentowała Ukrainę na Eurowizji w Malmö razem z alyona alyoną i zajęła 3. miejsce z utworem „Teresa & Maria”. Jej muzyka łączy pop, elektronikę i folk.

Spór wokół artystki nie dotyczy jednak jej twórczości, lecz wizerunku, jaki promowała w sieci. W materiałach odzieżowych powiązanych z jej występem pojawiały się odniesienia do hasła „Banderciaga”, a sam producent miał zestawiać motywy wolności z nazwiskiem Stepana Bandery. W polskiej debacie publicznej banderyzm kojarzony jest przede wszystkim z rzezią wołyńską, zbrodniami UPA i ludobójstwem.

Głosy krytyki nie tylko z obozu Morawieckiego

Morawiecki nie był jedyną osobą, która publicznie skrytykowała obecność Jerry Heil w Rzeszowie. Zastrzeżenia wobec jej występu zgłaszali także przedstawiciele Konfederacji, a także osoba związana ze środowiskiem Platformy Obywatelskiej.

Paweł Usiądek, wiceprezes Ruchu Narodowego, napisał, że taka postawa oznacza brak szacunku wobec ofiar i ich rodzin. Temat podjęła również Julita Widak, wieloletnia asystentka posła Zdzisława Gawlika związanego z Koalicją Obywatelską, a także formalnie wciąż członkini zarządu koła Koalicji Obywatelskiej na Podkarpaciu.

brak szacunku do pomordowanych przodków i rodaków

Paweł Usiądek, wiceprezes Ruchu Narodowego

W źródłowym materiale wskazano też, że Jerry Heil wystąpiła w duecie z Bovską podczas festiwalu w Rzeszowie, a jej udział był zapowiadany wcześniej. To właśnie ten kontekst sprawił, że spór nie ograniczył się do pojedynczego komentarza, ale stał się elementem szerszej dyskusji o doborze artystów finansowanych ze środków publicznych.

Dlaczego sprawa jest ważna dla mieszkańców Rzeszowa

Dla lokalnej społeczności to nie tylko spór o jeden koncert. W grę wchodzą pieniądze z budżetu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz budżetu miasta Rzeszowa, a więc środki publiczne, które mieszkańcy miasta i całego regionu łączą z odpowiedzialnością władz za dobór wydarzeń i artystów.

W praktyce oznacza to, że każda kontrowersja wokół festiwalu odbija się nie tylko na wizerunku samej imprezy, ale także na ocenie działań ratusza i instytucji kultury. W Rzeszowie temat może więc wracać przy okazji kolejnych edycji Europejskiego Stadionu Kultury oraz debat o tym, jakie treści powinny być wspierane z publicznych pieniędzy.

Co dalej po sporze o festiwal

Z informacji wynika, że ani miasto Rzeszów, ani Estrada Rzeszowska nie odniosły się publicznie do zarzutów o promowanie banderyzmu. Nie zmienia to jednak faktu, że temat już wywołał reakcje polityków i komentatorów, a dyskusja może jeszcze wracać przy okazji rozliczania festiwalu i przyszłych decyzji programowych.

Na ten moment jedno jest pewne: sprawa Jerry Heil stała się nie tylko muzycznym, ale i politycznym sporem o granice finansowania kultury oraz o to, kogo można zapraszać na sceny współtworzone z pieniędzy publicznych. Informacje przekazał materiał źródłowy dotyczący Europejskiego Stadionu Kultury w Rzeszowie.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Agnieszka Jurewicz

Pisze o ludziach i kulturze Rzeszowa, szukając historii z charakterem i lokalnym kontekstem.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!