Poniedziałek, 6 lipca 2026
Imieniny: Dominika, Łucja, Gotard

Sprawa ataku nożownika w galerii Vivo wraca do sądu. Prokuratura chce wyroku dla ochroniarzy

Po blisko 9 latach od brutalnego ataku w galerii Vivo w Stalowej Woli sprawa odpowiedzialności ochrony wraca na wokandę. Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu uchylił wyrok uniewinniający dwóch pracowników ochrony, a prokuratura przekonuje, że podczas dramatycznych wydarzeń mogło dojść do poważnych zaniedbań.

Tragedia, która wstrząsnęła Stalową Wolą

Do ataku doszło 20 października 2017 roku w galerii Vivo na Podkarpaciu. Konrad K., uzbrojony w dwa noże, zaatakował przypadkowe osoby znajdujące się w centrum handlowym. Zginęła 51-letnia kobieta, a 8 kolejnych osób zostało rannych.

Sprawa od początku miała dwa równoległe wątki. Jeden dotyczył samego sprawcy, drugi zachowania osób odpowiadających za bezpieczeństwo obiektu. To właśnie ten drugi element po latach ponownie znalazł się w centrum zainteresowania sądu.

Ochroniarze znów staną przed sądem

Sąd Rejonowy w Stalowej Woli w maju 2025 roku uniewinnił dwóch oskarżonych: Zbigniewa N. i Wiktora B. Prokuratura nie zaakceptowała takiego rozstrzygnięcia i zaskarżyła je w całości. W apelacji wskazano zarówno na błędy w ustaleniach faktycznych, jak i na naruszenia procedury, które mogły wpłynąć na treść wyroku.

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu przyznał rację prokuraturze i uchylił wcześniejsze orzeczenie. Oznacza to, że proces zacznie się ponownie, a sąd pierwszej instancji jeszcze raz oceni zgromadzone dowody i sprawdzi, czy ochroniarze rzeczywiście wywiązali się ze swoich obowiązków.

– Stosowany jest wobec niego środek zabezpieczający w postaci nadzorowanej terapii w warunkach ambulatoryjnych –

Łukasz Malarski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu

Co prokuratura zarzucała pracownikom ochrony

W akcie oskarżenia prokuratura opisała dwa różne zachowania. Zbigniew N., jako dowódca zmiany, miał nie koordynować pracy podległych ochroniarzy, nie wydawać im poleceń, nie obserwować właściwie sytuacji i nie reagować odpowiednio na działania napastnika. Wiktorowi B. zarzucono natomiast, że telefonicznie nakazał przeniesienie jednego z ochroniarzy z posterunku monitoringu do ochrony budowy kina.

Według śledczych takie decyzje mogły osłabić poziom zabezpieczenia galerii i narazić aż 11 osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokuratura podważa też wcześniejszą ocenę, że zakres obowiązków ochrony ograniczał się jedynie do ochrony mienia, a nie obejmował bezpieczeństwa osób przebywających w obiekcie.

  • sprawa dotyczy dwóch pracowników ochrony galerii Vivo w Stalowej Woli,
  • wyrok uniewinniający zapadł w maju 2025 roku,
  • Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu uchylił to rozstrzygnięcie,
  • postępowanie wróci do Sądu Rejonowego w Stalowej Woli.

Dlaczego ta sprawa nadal jest ważna

Choć od ataku minęło już niemal 9 lat, temat wciąż ma znaczenie dla lokalnej społeczności. Dotyczy nie tylko odpowiedzialności konkretnych osób, ale też standardów bezpieczeństwa w miejscach, z których codziennie korzystają mieszkańcy regionu. W takich sprawach sąd musi odpowiedzieć nie tylko na pytanie, co się wydarzyło, ale również czy można było temu zapobiec.

Dla Stalowej Woli i całego Podkarpacia to także przypomnienie jednej z najtragiczniejszych historii związanych z przemocą w przestrzeni publicznej. Ponowne otwarcie procesu oznacza, że sąd jeszcze raz zbada, czy osoby odpowiedzialne za ochronę galerii dopełniły swoich obowiązków.

Co wydarzy się dalej

Po uchyleniu wyroku sprawa wróci do Sądu Rejonowego w Stalowej Woli i będzie rozpoznawana od nowa. To oznacza ponowną analizę dowodów oraz ocenę tego, czy działania Zbigniewa N. i Wiktora B. mogły mieć wpływ na przebieg dramatycznych wydarzeń z 20 października 2017 roku.

Na razie nie ma więc ostatecznego rozstrzygnięcia w kwestii odpowiedzialności ochroniarzy. Wiadomo jednak, że sąd drugiej instancji uznał, iż sprawa wymaga jeszcze jednego, pełnego procesu.

Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!