Protest pod szpitalem w Jaśle po dwóch legalnych zabiegach. Godek: „zapłacicie za to”
Przed Szpitalem Specjalistycznym w Jaśle doszło do głośnej demonstracji po wykonaniu w placówce dwóch legalnych zabiegów przerwania ciąży. Spór, który wybuchł wokół tych procedur, wywołał ostre reakcje działaczy pro-life i ponownie postawił pytanie, czy pacjentki oraz personel medyczny mogą czuć się bezpiecznie.
Według danych przywoływanych w tej sprawie, w 2025 roku w publicznych szpitalach w całej Polsce wykonano 846 legalnych zabiegów przerwania ciąży. Na Podkarpaciu liczby od lat pozostają skrajnie niskie, a w części lat wynosiły nawet 0.
Protest pod oknami szpitala w Jaśle
Przed placówką zgromadzili się uczestnicy manifestacji zorganizowanej przez Fundację Życie i Rodzina. Wśród nich byli działacze pro-life oraz okoliczni mieszkańcy, którzy sprzeciwiali się dwóm zabiegom przeprowadzonym w jasielskim szpitalu w 2025 roku. Z informacji przekazanych przez fundację wynika, że w czerwcu wykonano aborcję na 16-tygodniowym dziecku z rozpoznanym zespołem Downa, a w listopadzie przerwano sześciotygodniową ciążę.
W czasie protestu Kaja Godek ostro krytykowała decyzję placówki i zarzucała jej przekroczenie prawa. W jej wystąpieniu pojawiły się także zapowiedzi rozliczenia osób odpowiedzialnych za procedury wykonane w szpitalu.
To dziecko było całkowicie zdrowe. Być może gdzieś w Polsce jest rodzina, która czeka, żeby pokochać jakieś dziecko, żeby je adoptować. Ona mogła to dziecko wziąć. To dziecko miałoby termin porodu mniej więcej na ten czas, w którym jesteśmy teraz. Mogło się urodzić, mieć kochającą rodzinę i takiej rodziny trafić. A tu, w tym szpitalu, zostało zabite poprzez aborcję.
Kaja Godek
Spór o legalność zabiegów i odpowiedź dyrekcji
Dyrekcja Szpitala Specjalistycznego w Jaśle utrzymuje, że oba zabiegi zostały przeprowadzone zgodnie z obowiązującymi przepisami. Pełniący obowiązki dyrektora dr n. med. Szymon Niemiec wskazał, że placówka działa jako jednostka publiczna i realizuje obowiązki wynikające z prawa oraz zasad funkcjonowania oddziałów ginekologiczno-położniczych.
Dyrektor podkreślił również, że szpital odpowiedział na pytania fundacji zgodnie ze stanem faktycznym i że zabiegi zostały zaraportowane do krajowego konsultanta. Jednocześnie zaznaczył, że sprawa ma wyjątkowo drażliwy charakter i w tym miejscu kończy komentarz.
Jako pełniący obowiązki dyrektora szpitala mogę potwierdzić, że zabiegi te zostały wykonane zgodnie z zasadami funkcjonowania oddziałów ginekologiczno-położniczych i zaraportowane do krajowego konsultanta. Wiem, że było zapytanie wspomnianej fundacji, a nasz szpital odpowiedział zgodnie z prawdą. Nasz oddział stosuje się do obowiązującego prawa, bo to jest jednostka publiczna. Tutaj mój komentarz w tej sprawie się kończy, bo to są bardzo drażliwe sprawy.
dr n. med. Szymon Niemiec
Fundacja Życie i Rodzina nie zgadza się z tą oceną. Jej przedstawiciele twierdzą, że w Jaśle doszło do „aborcji na życzenie”, a jako podstawę procedury wskazali dokument od psychiatry dotyczący epizodu depresyjnego i zaburzeń adaptacyjnych. Godek oceniła to jako próbę wykorzystania interpretacji prawa w sposób nieuprawniony.
Podkarpacie z najniższą liczbą legalnych aborcji w kraju
Województwo podkarpackie od lat pozostaje regionem z najniższą liczbą legalnych zabiegów przerwania ciąży w Polsce. W latach 2017, 2018 i 2019 oficjalnie sprawozdano tam dokładnie 0 takich procedur. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który wyeliminował tzw. przesłankę eugeniczną, liczby w województwie nadal pozostawały minimalne.
W latach 2022 i 2023 statystyki NFZ oraz Ministerstwa Zdrowia ponownie wskazały 0 legalnych aborcji na Podkarpaciu. Z kolei w latach 2020, 2021, 2024 i 2025 odnotowano jedynie kilka przypadków w skali całego województwa. W tym samym czasie najwięcej zabiegów wykonano w województwie mazowieckim, gdzie w 2025 roku było ich 242; na Dolnym Śląsku 133, na Śląsku 81, w Wielkopolsce 78, a w województwie łódzkim 80.
Na tle tych danych konflikt wokół Jasła nabiera znaczenia wykraczającego poza jeden szpital. Dla mieszkańców regionu to nie tylko spór o jedną procedurę, ale także pytanie o dostępność świadczeń medycznych, granice klauzuli sumienia oraz realną pewność, że w sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia pacjentka otrzyma pomoc bez presji i protestów pod oknami placówki.
Klauzula sumienia, prawo i bezpieczeństwo pacjentek
Środowiska konserwatywne interpretują niską liczbę aborcji na Podkarpaciu jako dowód na silne przywiązanie regionu do wartości moralnych. Organizacje kobiece widzą w tym jednak efekt ograniczeń systemowych, obawy lekarzy przed odpowiedzialnością karną oraz częstego odwoływania się do klauzuli sumienia. W ich ocenie może to utrudniać korzystanie z praw gwarantowanych przez przepisy.
Obecnie polskie prawo dopuszcza przerwanie ciąży w 2 sytuacjach: gdy zagrożone jest życie lub zdrowie kobiety ciężarnej oraz gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. To właśnie interpretacja tych przepisów, zwłaszcza w odniesieniu do zdrowia psychicznego, stała się jednym z głównych punktów sporu.
- Fundacja Życie i Rodzina protestowała przed Szpitalem Specjalistycznym w Jaśle.
- Dyrekcja szpitala utrzymuje, że oba zabiegi były legalne i zgodne z procedurami.
- Organizacje kobiece alarmują, że restrykcyjne prawo może ograniczać dostęp pacjentek do świadczeń.
Spór o jasielski szpital pokazuje, jak silnie kwestie aborcji dzielą lokalną społeczność i jak szybko medyczna decyzja staje się politycznym oraz światopoglądowym starciem. W praktyce stawką pozostaje nie tylko interpretacja prawa, ale też poczucie bezpieczeństwa pacjentek i personelu medycznego w publicznej placówce.
Dalszy bieg sprawy będzie zależał od tego, czy protesty wokół szpitala osłabną, czy też temat ponownie wróci w szerszej debacie o dostępie do świadczeń medycznych na Podkarpaciu. Informacje przekazały władze Szpitala Specjalistycznego w Jaśle oraz Fundacja Życie i Rodzina.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!