Rondo Kuronia i Ciepłownicza przejdą przebudowę. Rzeszów szykuje zmiany na ważnej trasie
Rzeszów przygotowuje kolejną drogę do odblokowania ruchu we wschodniej części miasta. Prezydent Konrad Fijołek podpisał umowę na opracowanie dokumentacji projektowej dla przebudowy ulic Ciepłowniczej i Rzecha oraz Ronda im. Jacka Kuronia, a stawką jest sprawniejsze połączenie z otwartą w lutym bieżącego roku Wisłokostradą.
To właśnie w tym rejonie kierowcy od dawna napotykają największe spowolnienia. Miasto chce usunąć wąskie gardła, które utrudniają przejazd w stronę autostrady A4 i drogi ekspresowej S19, a przez to przeciążają jeden z najważniejszych układów komunikacyjnych po wschodniej stronie Rzeszowa.
Rejon skrzyżowania Ciepłowniczej i Rzecha to strategiczny punkt, będący niemalże wylotem z nowo wybudowanej Wisłokostrady.
Konrad Fijołek, prezydent
Jakie zmiany są planowane przy Ciepłowniczej i Rzecha
Zakres przygotowywanej dokumentacji obejmuje kilka konkretnych ingerencji w układ drogowy. Na ulicy Ciepłowniczej przebudowa dotyczyć ma odcinka o długości około 150 metrów, gdzie przewidziano dobudowanie pasa do skrętu w prawo. To ma usprawnić ruch tam, gdzie dziś pojazdy często zwalniają i tworzą zatory.
Zmiany obejmą też ulicę Rzecha. Projekt zakłada dodanie nowego pasa włączenia do ruchu, co ma poprawić płynność włączania się samochodów do głównego strumienia. W tym samym obszarze przebudowana zostanie również sygnalizacja świetlna, aby zwiększyć bezpieczeństwo i przepustowość skrzyżowania.
- przebudowa ulicy Ciepłowniczej na odcinku około 150 metrów,
- dobudowa pasa do skrętu w prawo,
- nowy pas włączenia do ruchu na ulicy Rzecha,
- modernizacja sygnalizacji świetlnej.
Rondo im. Jacka Kuronia po przebudowie
Największe zmiany mają dotknąć Ronda im. Jacka Kuronia, które należy do najbardziej obciążonych punktów w tej części miasta. Po przebudowie ma ono funkcjonować jako rondo turbinowe, co oznacza uporządkowanie torów jazdy i lepsze rozdzielenie relacji skrętnych.
W planach znalazły się także tak zwane bypassy, czyli dodatkowe pasy pozwalające części kierowców ominąć tarczę ronda bez wjeżdżania na jego główną część. To rozwiązanie ma pomóc tam, gdzie dziś ruch blokuje się najczęściej i wydłuża czas przejazdu przez cały węzeł.
Dlaczego ta inwestycja jest ważna dla miasta
Przebudowa tego układu drogowego ma znaczenie nie tylko dla kierowców poruszających się między lokalnymi ulicami. Chodzi o sprawne wykorzystanie nowej Wisłokostrady, która ma pełnić rolę ważnego łącznika z głównymi trasami wyjazdowymi z Rzeszowa. Jeśli ruch w newralgicznym punkcie będzie się korkował, korzyści z nowej arterii pozostaną ograniczone.
W praktyce inwestycja może odciążyć codzienne dojazdy w tej części miasta i poprawić warunki przejazdu na trasie prowadzącej w stronę A4 oraz S19. Dla mieszkańców oznacza to szansę na krótsze postoje w korkach i bardziej przewidywalny przejazd przez jeden z najważniejszych miejskich węzłów.
Co będzie dalej
Dokumentacja projektowa ma powstać w ciągu najbliższych kilku miesięcy. To ona wyznaczy szczegółowy przebieg prac i pozwoli określić finalny kształt przebudowy, zanim ruszą roboty budowlane.
Na razie miasto zamyka więc etap przygotowań, ale kierunek jest już jasny: rozładować ruch na styku Wisłokostrady, Ciepłowniczej, Rzecha i Ronda im. Jacka Kuronia. Informacje przekazał Urząd Miasta Rzeszowa.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!