Pożar na terenie dawnych zakładów mięsnych w Hermanowej. Na miejscu strażacy z Rzeszowa
Gęsty dym nad Hermanową postawił w stan gotowości strażaków i mieszkańców. W poniedziałek, 20 lipca, tuż po godzinie 13:03, ogień pojawił się na terenie byłych Zakładów Mięsnych Herman, a do akcji ruszyły jednostki z Hermanowej i Rzeszowa.
Alarm w Hermanowej i szybka mobilizacja służb
Niepokojące zgłoszenie dotyczyło terenu po dawnym zakładzie mięsnym w Hermanowej, w gminie Tyczyn. Do działań skierowano druhów z OSP KSRG Hermanowa oraz zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Rzeszowie. Na miejscu pojawili się również policjanci i pogotowie energetyczne, które zabezpieczało infrastrukturę znajdującą się w rejonie pożaru.
Z Hermanowej wyjechał zastęp GBA Volvo z sześcioosobową załogą. Wsparcie zapewniły także dwa samochody gaśnicze oraz podnośnik hydrauliczny z JRG 2 Rzeszów. Szybka koncentracja sił pozwoliła ograniczyć rozwój zdarzenia jeszcze na wczesnym etapie.
Płonął duży blaszany garaż
Po dojeździe pierwszych zastępów okazało się, że ogień objął duży, trzystanowiskowy garaż wykonany z blachy. Strażacy podali wodę z linii gaśniczych i pracowali w aparatach ochrony dróg oddechowych, aby bezpiecznie dostać się do źródła pożaru.
W kolejnym etapie użyto specjalistycznej lancy gaśniczej, która umożliwiła przebicie poszycia i podanie rozproszonego strumienia wody do wnętrza konstrukcji. Dzięki temu udało się szybko zahamować rozprzestrzenianie się płomieni i ograniczyć straty.
Rozbiórka elementów i ustalanie przyczyn
Po opanowaniu ognia strażacy przystąpili do rozbierania części poszycia garażu, by dotrzeć do ukrytych zarzewi. Do bezpiecznego prowadzenia prac na wysokości wykorzystano podnośnik hydrauliczny JRG 2 Rzeszów. Cała akcja trwała ponad 2 godziny, po czym zastępy wróciły do swoich jednostek.
Równolegle policjanci prowadzili czynności, które mają wyjaśnić okoliczności pożaru. Jak przekazał st. kpt. Jan Czerwonka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie, w środku nie było żadnych przedmiotów ani osób poszkodowanych, a przyczyna pojawienia się ognia nie została jeszcze ustalona.
W Hermanowej palił się trzystanowiskowy blaszany garaż. W środku nic się jednak nie znajdowało, nie było też osób poszkodowanych. Jak dotąd nie ustalono z jakiego powodu wybuchł pożar
st. kpt. Jan Czerwonka, Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie
Pamięć o wielkim pożarze sprzed lat
Widok dymu nad wsią przywołał u wielu mieszkańców wspomnienie dramatycznych wydarzeń sprzed lat. Druhowie OSP Hermanowa przypomnieli, że w nocy z 15 na 16 maja 2006 roku doszło tam do ogromnego pożaru, w którym uczestniczyły liczne siły ratownicze.
Jak wskazali strażacy, w tamtej akcji brało udział 20 zastępów straży pożarnej i 81 strażaków, w tym 10 zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz 10 zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych. Wykorzystano też dwa podnośniki hydrauliczne, a działania gaśnicze trwały około 11 godzin.
Po opanowaniu tamtego pożaru druhowie z Hermanowej pomagali jeszcze przez kolejne dni przy rozbiórce i usuwaniu skutków zniszczeń. Poniedziałkowe zdarzenie miało jednak znacznie mniejszą skalę, a dzięki sprawnej reakcji strażaków ogień udało się szybko opanować.
Dlaczego ta interwencja była ważna dla mieszkańców
Pożar na terenie dawnych zakładów mięsnych to nie tylko kolejna akcja ratownicza. Dla lokalnej społeczności takie zdarzenia są ważnym sygnałem, że nawet nieużytkowane obiekty mogą wymagać natychmiastowej reakcji służb, a pamięć o dawnych tragediach wciąż pozostaje żywa. Każda szybka interwencja oznacza mniejsze ryzyko dla sąsiednich zabudowań i ludzi z okolicy.
Co wiadomo po zakończeniu działań
Służby zakończyły akcję po ponad 2 godzinach pracy, a teren został zabezpieczony. Teraz ustalane są przyczyny pożaru, a ustalenia policji i straży pożarnej mają wyjaśnić, w jaki sposób doszło do zapłonu w garażu na terenie byłych Zakładów Mięsnych Herman.
Informacje przekazała Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie oraz druhowie OSP Hermanowa.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!