Weterani chcą darmowych przejazdów. Rzeszów odmawia mimo decyzji innych miast
Około 250 weteranów misji zagranicznych w Rzeszowie od 2,5 roku bez skutku zabiega o darmowe przejazdy komunikacją miejską, choć w wielu innych polskich miastach takie rozwiązanie już działa.
Spór o symboliczny przywilej dla weteranów
Temat wrócił podczas ostatniej sesji Rady Miasta Rzeszowa, gdy głos zabrał płk. Artur Chawski, szef Ośrodka Zamiejscowego Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji (CWCR). Wojskowy zwrócił uwagę, że grupa, o którą zabiega, jest niewielka, a sam postulat dotyczy wyłącznie bezpłatnych przejazdów w pierwszej strefie miejskiej.
W swoim wystąpieniu podkreślał, że weterani nie oczekują ulg obejmujących całe województwo, lecz jedynie rozwiązania lokalnego, które miałoby ułatwić im codzienne poruszanie się po mieście. Zaznaczał też, że w innych samorządach podobne uprawnienia zostały przyznane bez większych sporów.
„Służę w wojsku prawie 38 lat. Służyłem z żołnierzami 21. Brygady w Iraku, wiem, co potrafią i do czego są zdolni. Przyszedłem na Podkarpacie i zderzyłem się ze smutną rzeczywistością. Powiedzcie mi Państwo, czym różni się Rzeszów od Warszawy, Przemyśla, Lublina, Opola czy Poznania? Że weterani nie posiadają tutaj bezpłatnej komunikacji?”
płk. Artur Chawski, szef Ośrodka Zamiejscowego Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji (CWCR)
Dlaczego odmowa budzi emocje
Chawski nie ograniczył się do przedstawienia prośby, ale odniósł się także do sposobu, w jaki – jego zdaniem – mundurowi bywają traktowani przez lokalną władzę. Sugerował, że obecność żołnierzy i weteranów bywa wykorzystywana przede wszystkim w momentach politycznie wygodnych, a nie wtedy, gdy trzeba podjąć realną decyzję na ich rzecz.
W ocenie wojskowego argument, że inne grupy społeczne także występują o kolejne preferencje, nie powinien blokować rozstrzygnięcia w sprawie niewielkiej i konkretnej grupy zasłużonych osób. Wskazywał też na aspekt praktyczny i ekologiczny: większe korzystanie z transportu zbiorowego oznaczałoby mniej samochodów w mieście.
„Odbijam się za każdym razem. Czy weterani są tylko wtedy potrzebni, gdy coś się dzieje, gdy jest zagrożenie, gdy potrzebujemy elektoratu albo chcemy być na zdjęciach, żeby się pokazać wśród żołnierzy przed wyborami?”
płk. Artur Chawski, szef Ośrodka Zamiejscowego Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji (CWCR)
Rzeszów kontra inne samorządy
Największy zarzut wobec rzeszowskich władz wynika z porównania z innymi ośrodkami. Jak wynika z materiału, podobne rozwiązania dla weteranów misji pokojowych i stabilizacyjnych funkcjonują już m.in. w Przemyślu, Lublinie, Warszawie, Opolu i Poznaniu. Właśnie dlatego odmowa w Rzeszowie jest przedstawiana jako wyjątek na tle kraju.
Równocześnie miasto nie unika wojskowej symboliki. Magistrat podkreśla swoją rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa w strefie przygranicznej i chętnie uczestniczy w uroczystościach z udziałem wojska. Tym większy rozdźwięk budzi niechęć do rozwiązania, które dotyczyłoby około 250 osób i wiązałoby się z niewielkim kosztem w skali transportowego budżetu.
- Rzeszów od lat akcentuje swoje związki z wojskiem i obronnością.
- W mieście stacjonują 21. Brygada Strzelców Podhalańskich oraz inne jednostki Wojska Polskiego i WOT.
- Weterani chcą bezpłatnych przejazdów tylko w pierwszej strefie miejskiej.
- Podobne przywileje funkcjonują już w innych miastach, m.in. w Przemyślu, Lublinie, Warszawie, Opolu i Poznaniu.
Znaczenie dla mieszkańców i dalszy ciąg sprawy
Spór o darmową komunikację wykracza poza sam bilet. Dla lokalnej społeczności to także pytanie o spójność między deklaracjami władz a realnymi decyzjami. Rzeszów buduje wizerunek miasta wspierającego bezpieczeństwo i wojsko, dlatego właśnie odmowa wobec tak ograniczonej grupy weteranów staje się testem wiarygodności.
W materiale przypomniano też, że miasto inwestuje w komunikację miejską, a wykonawcy mają zamontować 140 nowoczesnych wiat przystankowych. Na tle takich wydatków spór o przywilej dla weteranów nabiera dodatkowego znaczenia i może jeszcze wrócić podczas kolejnych dyskusji w radzie miasta.
Ostatecznie pytanie pozostaje otwarte: czy darmowy przejazd dla ludzi, którzy służyli poza granicami kraju w trudnych warunkach, to uzasadniony gest wdzięczności, czy zbyt daleko idący przywilej. Władze miasta przekazują ocenę tego sporu mieszkańcom.
Informacje przekazał materiał z sesji Rady Miasta Rzeszowa oraz wypowiedź płk. Artura Chawskiego, szefa Ośrodka Zamiejscowego Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji (CWCR).
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!