Protest na os. Zawiszy Czarnego: po latach czekania mieszkańcy żądają tunelu pod torami
Najpierw były kolejne obietnice, potem lata ciszy, a teraz – wyjście na tory. Na osiedlu Zawiszy Czarnego w Rzeszowie wrócił temat, który miał zostać zamknięty dawno temu: bezpieczne przejście łączące tę część miasta z ulicą Podkarpacką. W środę sprawa wybrzmiała szczególnie mocno podczas programu transmitowanego na żywo przez TVP Info – i to w samym miejscu codziennego ryzyka mieszkańców.
Przy linii kolejowej zebrała się liczna grupa osób: mieszkańcy, przedstawiciele rady osiedla, społecznicy oraz samorządowcy. Nie przyszli dyskutować o „wygodzie”. Mówili o tym, że każdego dnia setki ludzi – idąc do szkoły, na przystanek autobusowy, do poczty czy kościoła – stają przed wyborem: nadłożyć drogi albo przejść przez tory tam, gdzie nie wolno.
„To jest temat” na żywo i protest na torach
W programie „To jest temat” mieszkańcy ponownie zaapelowali o budowę przejścia przez tory. Emocje narastały, bo – jak relacjonowali – problem nie jest nowy, a konsekwencje dotykają ich na co dzień. Padały historie o mandatach wystawianych przez Służbę Ochrony Kolei, o konieczności przekraczania torów w niedozwolonych miejscach i o tym, że alternatywne dojście bywa dla wielu osób po prostu zbyt uciążliwe.
Wśród przywoływanych argumentów pojawiał się też strach, że w końcu dojdzie do tragedii. Mieszkańcy przypominali, że w przeszłości doszło tam do niebezpiecznego zdarzenia: kobieta została potrącona przez przejeżdżającą torami drezynę.
Seniorzy, osoby z niepełnosprawnościami i wąska droga obok przejazdu
Na osiedlu Zawiszy Czarnego problem ma bardzo konkretny wymiar. Seniorzy mówią wprost, że w drodze m.in. do kościoła wybierają przejście „na skróty”, bo legalna trasa jest dla nich zbyt długa. Jeszcze trudniej mają osoby poruszające się na wózkach – według relacji mieszkańców, droga prowadząca obok przejazdu kolejowego jest na tyle wąska, że mijanie samochodów staje się realnym zagrożeniem.
W maju przewodniczący Rady Osiedla Zawiszy Czarnego Jacek Gieniec ostrzegał, że brak racjonalnego połączenia będzie pchał ludzi do ryzykownych decyzji.
Wszyscy doskonale wiemy, czym to skutkuje w praktyce – odcięci od racjonalnej komunikacji mieszkańcy, zdeterminowani, by dotrzeć do celów po drugiej stronie toru, będą próbowali niejednokrotnie przekraczać linię kolejową w miejscu niedozwolonym. To bezpośrednie, ogromne zagrożenie dla ich zdrowia i życia, na które miasto nie może przyzwalać
Jacek Gieniec, przewodniczący Rady Osiedla Zawiszy Czarnego
W środę wśród protestujących powtarzał się jeden postulat: konkretny termin realizacji. Po latach przesuwanych dat mieszkańcy chcą zobaczyć nie kolejne deklaracje, ale harmonogram i zabezpieczone pieniądze.
Miasto: są decyzje, ale inwestycja jest „pod ruchem”
Podczas spotkania przy torach obecny był wiceprezydent Rzeszowa Dariusz Urbanik. W rozmowie na antenie TVP Info tłumaczył, że formalności postępowały, ale wymagały czasu – m.in. dlatego, że inwestycja ma być realizowana pod ruchem i konieczne było uzyskanie prawa do dysponowania nieruchomością kolejową.
Ruch został już wykonany, bo mamy już ostateczne decyzje o pozwoleniu na budowę. Ta inwestycja jest zlokalizowana na działce miejskiej, a decyzja jest od 2024 r., natomiast większość inwestycji łącznie z przejściem pod torami bezkolizyjnym jest wydana we wrześniu 2025 r. Trochę to trwało, bo też my, aby móc złożyć w ogóle wniosek o decyzję o pozwolenie na budowę, musieliśmy uzyskać prawo dysponowania nieruchomością kolejową na cele budowane. Trwało to około 2,5 roku, więc bardzo długo i wiele takich decyzji po drodze było również czasochłonnych z tego względu, że inwestycja ma być realizowana pod ruchem
Dariusz Urbanik, wiceprezydent Rzeszowa
Z wypowiedzi wynika, że dokumentacja i decyzje administracyjne są kluczowym elementem, ale wciąż pozostaje pytanie o finansowanie i realny start robót – czyli to, na co najbardziej czekają mieszkańcy.
Interpelacja i zapowiedź zmian w WPF. „Mieszkańcy mają dość czekania”
W sprawie głos zabrała także radna miasta Katarzyna Maciechowska z klubu Koalicji Obywatelskiej. Zapowiedziała działania na poziomie Rady Miasta Rzeszowa i poinformowała o złożeniu interpelacji do prezydenta miasta. Kluczowy ma być wpis inwestycji do Wieloletniej Prognozy Finansowej.
Mieszkańcy mają dość czekania, dlatego już na lipcowej sesji rady miasta mają pojawić się zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej! Dokumentacja jest gotowa. Mieszkańcy oczekują już nie kolejnych deklaracji, ale konkretnych decyzji i wskazania terminu realizacji. Nie chcę, aby temat ponownie zakończył się na dyskusjach i deklaracjach
Katarzyna Maciechowska, radna miasta (Koalicja Obywatelska)
Radna przekazała, że pierwsze efekty mogą być widoczne już podczas lipcowej sesji Rady Miasta Rzeszowa. Zastrzegła jednak, że nawet po decyzjach finansowych pozostaje czas na formalności i same roboty budowlane.
Kilkanaście lat przeciągania i rosnące koszty
Mieszkańcy przypominają, że o potrzebie bezpiecznego połączenia mówi się od dawna. Pierwsze oficjalne apele w tej sprawie pojawiły się już w 2015 r. W 2018 r. miasto rozstrzygnęło przetarg na tunel łączący ul. Zawiszy Czarnego z ul. Podkarpacką – wygrała go wrocławska firma Fasys Most. Wtedy zapowiadano zakończenie do 2020 r., ale inwestycja do dziś nie powstała.
Na frustrację nakładają się też koszty: kwota, którą początkowo szacowano na 5 mln zł, w obecnych realiach urosła do 12 mln zł. Mieszkańcy mówią, że wraz z każdą kolejną zwłoką rośnie nie tylko cena, ale też ryzyko – bo codzienne przechodzenie przez tory w niedozwolonych miejscach nie znika.
Najbliższe tygodnie mogą więc przesądzić, czy sprawa wreszcie ruszy. Dla osiedla Zawiszy Czarnego wpisanie zadania do Wieloletniej Prognozy Finansowej byłoby pierwszym od dawna sygnałem, że temat wychodzi poza etapy rozmów i zapowiedzi. Mieszkańcy podkreślają jednak, że po tylu latach uwierzą dopiero wtedy, gdy zobaczą zabezpieczone środki i konkretną datę realizacji.
- Sprawa dotyczy przejścia między osiedlem Zawiszy Czarnego a ul. Podkarpacką w Rzeszowie.
- Protest i relacje mieszkańców wybrzmiały podczas programu „To jest temat” transmitowanego na żywo przez TVP Info.
- Miasto wskazuje na decyzje administracyjne (2024 r. oraz wrzesień 2025 r.) i trudności wynikające z realizacji inwestycji „pod ruchem”.
- Radna Katarzyna Maciechowska zapowiada zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lipcowej sesji i złożyła interpelację do prezydenta.
- Historia starań sięga 2015 r.; przetarg rozstrzygnięto w 2018 r. (Fasys Most), a termin 2020 r. nie został dotrzymany; koszt wzrósł z 5 mln zł do 12 mln zł.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!