Groźna kolizja w Humniskach: BMW uderza w Renault z dzieckiem. Kierowca miał zakaz sądowy i narkotyki
Chwila nieuwagi mogła zamienić się w tragedię. We wtorek po godzinie 18:00 na drodze wojewódzkiej nr 886 w Humniskach (powiat brzozowski) doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. W jednym z nich znajdowało się 2-letnie dziecko. Szybko okazało się, że 31-letni kierowca BMW nie tylko złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, ale według wstępnych badań prowadził pod wpływem narkotyków.
Zderzenie przed przejściem dla pieszych
Do kolizji doszło w rejonie przejścia dla pieszych. Kierująca Renault – 34-letnia mieszkanka powiatu brzozowskiego – zatrzymała się, by przepuścić osoby oczekujące przy jezdni. Za nią jechał 31-letni mieszkaniec tego samego powiatu, prowadzący BMW. – Kierujący BMW nie zachował bezpiecznej odległości od stojącego przed nim Renault i najechał na jego tył – relacjonuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie.
W momencie uderzenia w Renault przebywała 34-letnia kobieta oraz podróżujące z nią 2-letnie dziecko. Na szczęście mimo groźnego przebiegu zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Narkotest wykazał obecność środków odurzających
Policjanci wezwani na miejsce standardowo sprawdzili trzeźwość obojga kierowców. Zarówno kobieta, jak i 31-latek byli trzeźwi. Jednak podczas dalszych czynności funkcjonariusze sięgnęli po narkotest. – Narkotest wykazał obecność środka odurzającego w jego organizmie – ujawniła przedstawicielka brzozowskiej policji.
Po tym odkryciu mężczyźnie pobrano krew do badań laboratoryjnych. – Jeżeli analiza laboratoryjna potwierdzi obecność środków odurzających, mężczyzna usłyszy zarzut kierowania pojazdem pod ich wpływem – dodała st. asp. Joanna Baranowska. Za jazdę pod wpływem narkotyków grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, jeśli czyn zostanie zakwalifikowany jako przestępstwo.
Sądowy zakaz i surowe konsekwencje
Podczas czynności wyszło na jaw jeszcze poważniejsze naruszenie prawa. Okazało się, że 31-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego miał aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Oznacza to, że niezależnie od wyniku badań krwi będzie odpowiadał za złamanie prawomocnego wyroku sądu.
Zgodnie z obowiązującym prawem, złamanie zakazu prowadzenia pojazdu wiąże się z możliwą karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Zaostrzone w styczniu przepisy wskazują, że kara więzienia nie powinna być zawieszana, a dodatkowo kierowca może liczyć się z konfiskatą pojazdu i dożywotnim zakazem prowadzenia.
Co dalej z 31-latkiem?
Policjanci zakończyli czynności na miejscu zdarzenia. Zgromadzony materiał dowodowy trafił do prokuratury. Jeżeli analiza laboratoryjna potwierdzi obecność narkotyków, lista zarzutów wobec 31-latka jeszcze się wydłuży. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
To zdarzenie to przestroga dla wszystkich kierowców, którzy lekceważą sądowe zakazy lub decydują się na jazdę pod wpływem środków odurzających. Nawet jeśli nikt nie ucierpiał, konsekwencje prawne mogą być dotkliwe – od długoletniego więzienia po utratę samochodu i dożywotnią dyskwalifikację.
– Narkotest wykazał obecność środka odurzającego w jego organizmie. Jeżeli analiza laboratoryjna potwierdzi obecność środków odurzających, mężczyzna usłyszy zarzut kierowania pojazdem pod ich wpływem.
st. asp. Joanna Baranowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Brzozowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!