Piątek, 12 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Onufry, Leon

DK19: bus Renault dachował w Babicy. Akcja służb i ruch wahadłowy po zdarzeniu

Chwila nieuwagi lub poślizg na mokrym asfalcie może skończyć się dramatem - tak wyglądał czwartkowy poranek na drodze krajowej nr 19 w Babicy. 11 czerwca 2026 roku, tuż przed 6:00, biały dostawczy bus marki Renault wypadł z jezdni i po uderzeniu w teren przydrożny dachował, zatrzymując się na dachu w polu.

Wypadek na pograniczu Babicy i Zarzecza

Do zdarzenia doszło w powiecie strzyżowskim, na odcinku określanym przez mieszkańców jako rejon tzw. Babicy Dołu - na pograniczu miejscowości Babica i Zarzecze. Według wstępnych ustaleń kierujący dostawczym Renault z niewyjaśnionych na tę chwilę przyczyn stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z asfaltu, spadło z wywyższenia drogi, obróciło się i wylądowało kołami do góry na pobliskim polu uprawnym. Uszkodzenia są bardzo poważne, a część kabiny pasażerskiej została zgnieciona.

Warunki o tej porze nie sprzyjały bezpiecznej jeździe. Jezdnia była mokra od deszczu, a zachmurzenie ograniczało widoczność. To właśnie w takich okolicznościach najłatwiej o utratę przyczepności i gwałtowną reakcję pojazdu, zwłaszcza gdy kierowca jedzie samochodem dostawczym.

  • data zdarzenia: 11 czerwca 2026 roku
  • czas zgłoszenia: tuż przed 6:00
  • miejsce: DK19, Babica (powiat strzyżowski), pogranicze Babicy i Zarzecza (rejon Babicy Dołu)

Strażacy, ratownicy medyczni i policja na miejscu

Po zgłoszeniu na DK19 skierowano służby ratunkowe. Około godziny 6:00 na miejscu pojawili się strażacy z okolicznych jednostek, a działania związane z ratownictwem i zabezpieczeniem terenu prowadziły: JRG Strzyżów oraz jednostki OSP Wyżne i OSPBabica. Wezwano też zespół ratownictwa medycznego oraz patrol policji, który prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie przyczyn zdarzenia.

  1. zabezpieczenie miejsca zdarzenia i pojazdu po dachowaniu
  2. sprawdzenie stanu osób podróżujących busem przez ratowników medycznych
  3. działania techniczne: zabezpieczenie pod kątem wycieków oraz odłączenie akumulatora

Najważniejsza informacja jest jednak taka, że mimo groźnie wyglądającego wypadku nikt nie został ranny. Kierowca oraz ewentualni pasażerowie opuścili pojazd o własnych siłach, a po badaniu nie było potrzeby hospitalizacji.

To jeden z tych wypadków, które wyglądają bardzo poważnie, a kończą się bez osób poszkodowanych. Kierowcy mieli tego dnia dużo szczęścia.

redakcja

Utrudnienia na DK19: ruch wahadłowy

Skutki zdarzenia odczuli także kierowcy jadący DK19. Na czas działań technicznych oraz wyciągania pojazdu z pola ruch w rejonie wypadku odbywał się wahadłowo. Policja apeluje o ostrożność, szczególnie przy opadach i ograniczonej widoczności, gdy droga staje się śliska, a hamowanie i manewry zajmują więcej czasu.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!