Niedziela, 21 czerwca 2026
Imieniny: Alicja, Alojzy, Marta

Z Czarnej Górnej na Monte Cassino. Motocyklowa misja funkcjonariusza SG i jego żony

Kiedy większość z nas planuje urlop, oni pakują narzędzia, mapy i… pamięć historyczną. Starszy chorąży SG Kamil Ślusarczyk z placówki Straży Granicznej w Czarnej Górnej (pow. bieszczadzki) wyruszył z żoną w wielodniową wyprawę motocyklową przez Europę. Przed nimi kilka tysięcy kilometrów i trasa prowadząca przez dziesięć państw. Cel nie jest jednak wyłącznie turystyczny – podróż ma także wyraźny, patriotyczny wymiar.

Dziesięć państw, tysiące kilometrów i plan dopięty na ostatni szczegół

W Bieszczadzkim Oddziale Straży Granicznej to nie pierwsza historia, w której pasja spotyka się ze służbą i odpowiedzialnością. Kamil Ślusarczyk jest już znany z tego, że nie wybiera najłatwiejszych tras. W ubiegłym roku objechał na wiekowym motocyklu Polskę dookoła, jadąc wzdłuż całych granic kraju. Tegoroczna wyprawa jest jeszcze bardziej rozległa – ma połączyć europejskie drogi z miejscami ważnymi dla polskiej pamięci.

Podróż została zaplanowana tak, by stała się jednocześnie wyprawą motocyklową i symboliczną wędrówką śladami historii. W programie znalazły się zarówno odcinki uwielbiane przez motocyklistów, jak i punkty, w których polskie losy pozostawiły wyraźny ślad.

  • uczestnicy: starszy chorąży SG Kamil Ślusarczyk oraz jego żona
  • start: Polska, z perspektywy służbowej – placówka Straży Granicznej w Czarnej Górnej (pow. bieszczadzki)
  • skala wyprawy: kilka tysięcy kilometrów przez dziesięć państw

Dwa motocykle z historią: WSK i wiekowa Honda z granicznym rodowodem

W oczy rzuca się nie tylko sama idea, ale i maszyny. Jednym z motocykli jest legendarna WSK – jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich jednośladów, kojarzony z motoryzacją sprzed lat. Drugi to wiekowa Honda, która ma za sobą służbę w ochronie granicy państwowej. W praktyce oznacza to, że wyprawa jest również przejazdem na sprzęcie, który sam stanowi fragment historii.

Przed wyjazdem motocykle nie wyruszyły w drogę „na wiarę”. Ich stan sprawdzili koledzy funkcjonariusza z patrolu Straży Granicznej. Symboliczna kontrola techniczna zakończyła się pozytywnie i dopiero wtedy zapadła decyzja: można ruszać.

Alpejskie serpentyny jako próba – Passo dello Stelvio na trasie

Wśród punktów, które elektryzują miłośników dwóch kółek, jest włoska przełęcz Passo dello Stelvio. To jeden z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej wymagających odcinków drogowych w Europie: strome podjazdy, ciasne zakręty i widoki, które wynagradzają trud. Dla doświadczonego motocyklisty to miejsce-ikona, a dla wyprawy sprawdzian koncentracji, sprzętu i kondycji.

Najważniejszy cel: Monte Cassino i hołd dla 2 Korpusu Polskiego

Motocykle i przełęcze są tylko częścią opowieści. Najistotniejszy cel tej podróży znajduje się w Monte Cassino. To tam para chce oddać hołd polskim żołnierzom, których działania podczas II wojny światowej zapisały się w historii Polski.

W planach jest wizyta na Polskim Cmentarzu Wojennym i złożenie kwiatów. Do Muzeum Pamięci 2 Korpusu Polskiego na Monte Cassino trafi także szczególny symbol: Złota Odznaka Pamiątkowa Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Odznaka została przekazana przez Komendanta BiOSG, a ryngraf – wręczony w 35. rocznicę powołania oddziału – ma stanowić czytelny gest pamięci i szacunku wobec tych, którzy walczyli o wolność Polski.

  1. dotarcie na Polski Cmentarz Wojenny i złożenie kwiatów
  2. przekazanie do Muzeum Pamięci 2 Korpusu Polskiego na Monte Cassino Złotej Odznaki Pamiątkowej Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej
  3. powrót po przejechaniu europejskiej pętli zaplanowanej przez dziesięć państw

Pożegnanie w drodze: gen. bryg. SG Tomasz Zybiński towarzyszył na pierwszym etapie

W pierwszym etapie wyprawy motocyklistom towarzyszył gen. bryg. SG Tomasz Zybiński. Komendant spotkał się z podróżnikami i życzył im bezpiecznej drogi. Ten gest miał wymiar symboliczny – pokazuje, że inicjatywa jest postrzegana nie tylko jako prywatna realizacja pasji, ale też działanie podkreślające znaczenie pamięci historycznej w środowisku formacji mundurowych.

Życzę szerokiej i bezpiecznej drogi.

gen. bryg. SG Tomasz Zybiński

Przed małżeństwem setki godzin w siodle i tysiące kilometrów europejskich tras. Ta wyprawa ma przypominać, że historia nie kończy się na szkolnych datach – czasem jedzie na dwóch kołach, przez góry i granice, z celem wyznaczonym w miejscu szczególnie ważnym dla polskiej pamięci.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
AJ

Agnieszka Jurewicz

Pisze o ludziach i kulturze Rzeszowa, szukając historii z charakterem i lokalnym kontekstem.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!