Nawałnica sparaliżowała Stalową Wolę. Tunel pod koleją zniknął pod wodą, interwencje w ZUS i hucie
Wystarczyło kilkadziesiąt minut gwałtownej ulewy, by Stalowa Wola zaczęła wyglądać jak po przejściu lokalnej powodzi. Ulice zamieniły się w potoki, auta brnęły w wodzie po zderzaki, a służby ratunkowe odcinały kolejne odcinki dróg. Najbardziej niebezpieczny obraz poniedziałkowej nawałnicy to tunel przy ul. Przemysłowej – zalany tak mocno, że w wodzie „zniknął” samochód osobowy.
Ekstremalne opady zbiegły się w czasie z ostrzeżeniami meteorologicznymi najwyższych stopni oraz komunikatami Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. IMGW prognozował dla regionu bardzo intensywny deszcz, możliwy grad i silny wiatr, a w zlewniach miejskich – gwałtowne wezbrania, gdy kanalizacja deszczowa nie nadąża z odbiorem wody.
Tunel na ul. Przemysłowej jak zbiornik. Auto zostało zatopione po dach
Najtrudniejsza sytuacja rozegrała się na ul. Przemysłowej w Stalowej Woli, w tunelu drogowym biegnącym pod trakcją kolejową. To miejsce – z racji obniżenia terenu – przyjmuje spływ z okolicznych ulic. Tym razem napływ był tak duży, że tunel zadziałał jak rezerwuar: woda przykryła nawierzchnię, zjazd oraz stojący w środku samochód. Nad brunatną, mulistą powierzchnią wystawał już tylko dach pojazdu, relingi i antena.
Służby zabezpieczyły rejon i odcięły wjazd, rozwieszając biało-czerwoną taśmę ostrzegawczą. Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej.
Podróżujący pojazdem mieli ogromne szczęście i prawdopodobnie zdołali ewakuować się jeszcze przed całkowitym zatopieniem samochodu. Po dojeździe pierwszych zastępów w środku nikogo nie było.
mł. bryg. Krystian Bąk, oficer prasowy stalowowolskich strażaków
Ratownicy podkreślają, że tunele i zagłębienia terenu należą do najbardziej ryzykownych miejsc w czasie nawałnic – poziom wody potrafi rosnąć błyskawicznie, a głębokość jest trudna do oceny.
Zalane arterie miasta i ponad 40 zgłoszeń w krótkim czasie
Skutki ulew mieszkańcy widzieli też na głównych trasach. W rejonie ulic KEN i Okulickiego wielopasmowe jezdnie były zalane na tyle, że woda miała miejscami kilkadziesiąt centymetrów. Na nagraniach widać, jak samochody osobowe, dostawcze, a nawet autobusy komunikacji miejskiej jadą bardzo wolno, próbując nie zalać silników i nie utknąć w koleinach.
Państwowa Straż Pożarna w Stalowej Woli w krótkim czasie przyjęła ponad 40 zgłoszeń. Interwencje dotyczyły głównie wypompowywania wody z:
- zalanych piwnic i pomieszczeń w budynkach,
- prywatnych posesji,
- podtopionych dróg i newralgicznych obniżeń terenu.
Woda wdarła się do ZUS i Huty Stalowa Wola. W grze była też serwerownia
Szczególne obawy wzbudziły podtopienia w obiektach o istotnym znaczeniu dla funkcjonowania miasta. Deszczówka dostała się do podziemnych pomieszczeń Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Równolegle zgłoszenia dotyczyły także Huty Stalowa Wola – tam woda pojawiła się w częściach technicznych, a co najpoważniejsze, zagroziła kluczowej serwerowni. Strażacy i służby techniczne podjęli działania, by ograniczyć straty i zabezpieczyć infrastrukturę teleinformatyczną.
To właśnie tego typu incydenty pokazują, że nawałnica nie kończy się na zalanych ulicach. Gdy woda wchodzi do budynków i pomieszczeń technicznych, problemy mogą dotyczyć nie tylko mienia, ale też ciągłości pracy instytucji i zakładów.
Ostrzeżenia IMGW i alerty RCB. Jak zachować się podczas gwałtownych burz
Poniedziałkowe zdarzenia w Stalowej Woli wpisują się w szerszą sytuację pogodową. IMGW wydał dla województwa podkarpackiego oraz pięciu innych regionów ostrzeżenia meteorologiczne II i III stopnia przed burzami. Prognozy mówiły o opadach rzędu od 40 do nawet 90 mm lokalnie, możliwym gradzie i porywach wiatru do 75 km/h. Jednocześnie pojawiły się alerty hydrologiczne I stopnia, wskazujące na ryzyko gwałtownych wzrostów stanów wód szczególnie w terenach zurbanizowanych.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozsyłało od niedzieli alerty SMS. Służby przypominają o podstawowych zasadach, które w takich sytuacjach realnie ratują zdrowie i życie:
- jeśli to możliwe, zostań w domu i ogranicz przemieszczanie się podczas przejścia frontu burzowego,
- odłącz urządzenia RTV i komputery od prądu, by zmniejszyć ryzyko szkód po przepięciach,
- nie wjeżdżaj i nie wchodź w zalane obniżenia, wiadukty i tunele – poziom wody bywa złudny,
- gdy burza zastanie Cię w trasie, bezpieczniej jest ją przeczekać w samochodzie, ale zaparkuj z dala od drzew i metalowych konstrukcji.
Po przejściu nawałnicy służby nadal usuwały skutki podtopień i udrażniały newralgiczne miejsca. Władze i ratownicy apelują, by w kolejnych godzinach i dniach zachować ostrożność – szczególnie w pobliżu tuneli i ulic, na których woda zbiera się najszybciej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!