Śledztwo w Rzeszowie zakończone: 5034 zarzuty za „lewe” badania kierowców, ale bez procesu
To jedna z tych spraw, w których liczby robią wrażenie, a finał zostawia poczucie niedosytu. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie zakończyła wieloletnie postępowanie dotyczące lekarza wystawiającego zaświadczenia dla przyszłych kierowców mimo braku uprawnień. Choć śledczy naliczyli 5034 czyny zakwalifikowane jako oszustwo, procesu nie będzie – podejrzany zmarł.
Decyzja zapadła postanowieniem z 18 czerwca 2026 r. w sprawie o sygnaturze PO IV Ds.1.2021. Dla tysięcy osób, które – często nieświadomie – skorzystały z dokumentów wystawionych przez Mariusza Cz., oznacza to koniec drogi karnej i jednocześnie gorzkie domknięcie historii ciągnącej się od lat.
Uprawnienia cofnięte w 2017 r., dokumenty nadal wystawiane
Nazwisko Mariusza Cz. stało się szerzej znane w 2021 r., gdy na jaw wyszło, że lekarz przez długi czas oceniał stan zdrowia kandydatów na kierowców i współpracował z rzeszowskimi ośrodkami szkoleniowymi, a jednocześnie – mimo formalnego zakazu – jego zaświadczenia nadal funkcjonowały w obiegu.
Kluczowy moment nastąpił w 2017 roku. Urząd Marszałkowski w Rzeszowie odebrał lekarzowi uprawnienia do wystawiania zaświadczeń lekarskich. Mariusz Cz. próbował tę decyzję podważyć: składał odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, a następnie kierował sprawę do sądów administracyjnych. Każdy z tych etapów zakończył się dla niego niekorzystnie, a decyzja została ostatecznie utrzymana i uprawomocniła się we wrześniu 2017 r.
Mimo to – jak wynika z ustaleń śledztwa – zaświadczenia nadal były wystawiane. A bez ważnego dokumentu potwierdzającego brak przeciwwskazań zdrowotnych nie sposób legalnie podejść do egzaminu na prawo jazdy. W praktyce przełożyło się to na sytuację, w której tysiące osób zdobyły uprawnienia, opierając się na papierach podpisanych przez osobę bez wymaganych uprawnień. Wielu zainteresowanych dowiadywało się o problemie dopiero po czasie.
Skala urosła niemal trzykrotnie: od 1800 do 5034 czynów
Początkowo w przestrzeni publicznej pojawiały się szacunki mówiące o około 1800 osobach z Rzeszowa i powiatu rzeszowskiego. Już wtedy zwracano uwagę, że to może być jedynie fragment całości – sprzeciwy dotyczące wydanych praw jazdy wpływały także z sąsiednich powiatów, a urzędy weryfikowały sprawę szerzej. Wysłano też zapytania o nazwisko lekarza do urzędów marszałkowskich w całej Polsce.
Ostateczne dane, które znalazły się w postanowieniu o umorzeniu, pokazują skalę znacznie większą od początkowych ocen. Prokuratura wskazała, że Mariuszowi Cz. przedstawiono zarzut popełnienia 5034 przestępstw z art. 286 § 1 Kodeksu karnego, czyli oszustwa. Wszystkie czyny miały pozostawać w związku z działalnością prowadzonego przez niego podmiotu: Prywatnego Gabinetu Lekarskiego IZA-MED.
| Element sprawy | Ustalenia |
|---|---|
| Pierwsze szacunki | ok. 1800 osób |
| Liczba zarzutów w śledztwie | 5034 (art. 286 § 1 k.k.) |
| Decyzja o odebraniu uprawnień | 2017 r. (uprawomocnienie: wrzesień 2017 r.) |
| Umorzenie śledztwa | 18 czerwca 2026 r., PO IV Ds.1.2021 |
Umorzenie z powodu śmierci podejrzanego. Co to znaczy dla pokrzywdzonych
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie umorzyła postępowanie, powołując się na art. 17 § 1 pkt 5 Kodeksu postępowania karnego – przepis, który nakazuje zakończyć sprawę, gdy podejrzany nie żyje. Mariusz Cz. zmarł przed tym, jak mogło dojść do procesu, a to oznacza, że sąd nie oceni już jego odpowiedzialności karnej.
„Podstawą był art. 17 § 1 pkt 5 Kodeksu postępowania karnego, czyli przesłanka umorzenia w razie śmierci podejrzanego.”
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie
Dla wielu osób ta decyzja jest szczególnie dotkliwa, bo skutki sprawy miały charakter bardzo praktyczny i długofalowy. Wśród problemów, z jakimi mierzyli się poszkodowani, wskazywano m.in. wezwania do uzupełniania dokumentacji, niepewność co do ważności uprawnień, a nawet ryzyko cofnięcia prawa jazdy. Dla części osób oznaczało to realne kłopoty zawodowe – zwłaszcza w przypadku pracy za granicą, gdzie formalności i kontrole potrafią być bardziej rygorystyczne.
- 2017 r. – Urząd Marszałkowski w Rzeszowie odbiera Mariuszowi Cz. uprawnienia, a decyzja prawomocnie utrzymuje się od września 2017 r.
- 2021 r. – sprawa nabiera rozgłosu, ruszają szerokie weryfikacje i korespondencja z urzędami w całej Polsce
- 18 czerwca 2026 r. – Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie umarza śledztwo PO IV Ds.1.2021 z powodu śmierci podejrzanego
Istotny jest też wymiar formalny: postępowanie karne miało dla wielu pokrzywdzonych znaczenie jako narzędzie ustalenia winy i uporządkowania sytuacji. Po śmierci podejrzanego ta ścieżka zostaje zamknięta, a osoby zainteresowane nie doczekają sądowego rozstrzygnięcia w tej sprawie.
Prokuratura informuje jednocześnie, że osoby uznające się za pokrzywdzone mają zaledwie tydzień, by upomnieć się o swoje prawa w związku z decyzją o umorzeniu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!