„Karpatka” znów pracuje pod ziemią. Ruszyło drążenie drugiej nitki tunelu S19 pod Babicą
To moment, na który czekali drogowcy i mieszkańcy Podkarpacia: po miesiącach przygotowań tarcza TBM „Karpatka” wróciła do pracy i zaczęła wybierać urobek w kierunku drugiej nitki tunelu na trasie S19. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad potwierdza, że 17 czerwca rozpoczęło się drążenie drugiej nawy pod Babicą – na odcinku drogi ekspresowej S19 Rzeszów Południe – Babica.
To jeden z kluczowych etapów budowy około 10-kilometrowego fragmentu Via Carpatii, czyli międzynarodowego korytarza transportowego biegnącego przez wschodnią część kraju. Tunel pod Babicą jest przy tym elementem, który w praktyce dyktuje tempo prac – zarówno ze względu na skalę, jak i trudne warunki geologiczne.
Druga nitka wystartowała po obrocie tarczy
„Karpatka” ma już za sobą wykonanie pierwszej nawy tunelu. Po jej przebiciu w grudniu ubiegłego roku maszynę zdemontowano, następnie obrócono i ponownie przygotowano do pracy w przeciwnym kierunku – dopiero to umożliwiło wejście w kolejny etap robót.
Z najnowszych danych przekazanych przez GDDKiA wynika, że 22 czerwca tarcza znajdowała się już około 10 metrów w górotworze. Zanim rozpoczęło się właściwe drążenie, wykonawca zrealizował tzw. ślepy tunel – odcinek o długości 14 metrów, będący wstępem do regularnej pracy TBM.
Do wykonania w tej fazie pozostaje jeszcze dokładnie 2 196,4 metra tunelu.
17 czerwca rozpoczęło się drążenie drugiej nitki tunelu na budowie odcinka S19 Rzeszów Południe – Babica.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
Najtrudniejszy odcinek Via Carpatii na Podkarpaciu
Odcinek S19 Rzeszów Południe – Babica to jedna z najbardziej wymagających inwestycji drogowych realizowanych dziś w Polsce. Za budowę odpowiada konsorcjum Mostostalu Warszawa i hiszpańskiej spółki Acciona. Największym wyzwaniem jest dwunawowy tunel o długości 2 255 metrów, projektowany jako obiekt z dwiema równoległymi nawami.
Po zakończeniu robót każda z naw ma przejąć ruch w jednym kierunku i pomieścić:
- dwa pasy ruchu,
- pas awaryjny,
- infrastrukturę bezpieczeństwa i ewakuacji.
Obie nawy zostaną dodatkowo „zszyte” systemem połączeń: zaplanowano łącznie piętnaście przejść poprzecznych oraz przejazd awaryjny, co ma umożliwić sprawne działania służb i ewakuację w razie zagrożenia.
W ramach tej samej inwestycji powstają też inne elementy ważne dla kierowców w regionie – węzeł drogowy Babica oraz para Miejsc Obsługi Podróżnych Lutoryż.
Metan zatrzymał „Karpatkę” podczas pierwszej nawy
Zaawansowanie prac nie oznaczało jednak drogi bez przeszkód. Podczas drążenia pierwszej nitki wykonawca natrafił na pokłady metanu. To wymusiło czasowe zatrzymanie prac oraz przebudowę systemów bezpieczeństwa tarczy TBM. Dostosowanie „Karpatki” do nowych uwarunkowań geologicznych przełożyło się na wielomiesięczne opóźnienia, ale finalnie pierwsza nawa została przebita w grudniu ubiegłego roku.
Teraz, po technicznie złożonej operacji demontażu, obrotu i ponownego złożenia urządzenia, prace weszły w etap, który dla całego przedsięwzięcia ma rangę kamienia milowego.
Podczas drążenia pierwszej nitki wykonawca natrafił na pokłady metanu, co wymusiło czasowe wstrzymanie prac i przebudowę systemów bezpieczeństwa maszyny TBM.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
Ten sam wykonawca, inny odcinek i rozwiązana umowa
W tle trwającej budowy pod Babicą pojawia się też wątek z innego miejsca na Podkarpaciu. Mostostal Warszawa – współtworzący konsorcjum realizujące odcinek Rzeszów Południe – Babica – kilka miesięcy temu znalazł się w sporze z GDDKiA dotyczącym budowy innego fragmentu S19 między Domaradzem a Krosnem. Tam wykonawca odstąpił od kontraktu, powołując się m.in. na problemy z dokumentacją oraz warunkami terenowymi. Spór zakończył się rozwiązaniem umowy i – jak wynika z zapowiedzi – prawdopodobnie znajdzie finał w sądzie.
Na budowie pod Babicą, mimo szczególnie trudnych warunków geologicznych i epizodu z metanem, strony zdecydowały się kontynuować współpracę. W praktyce oznaczało to podpisywanie kolejnych aneksów do umowy, które porządkowały zasady realizacji i finansowania przedsięwzięcia.
Wartość kontraktu: od 2,23 mld zł do 3,04 mld zł
Umowę na realizację odcinka podpisano w lipcu 2020 roku. Jej pierwotna wartość wynosiła około 2,23 mld zł. W kolejnych latach kontrakt był aneksowany, a najnowsze ustalenia sfinalizowano tuż przed startem drążenia drugiej nitki.
Ostatni aneks podpisano 16 czerwca 2026 roku. Zwiększył on limit waloryzacji z 15 do 27 proc. wartości netto umowy. W efekcie maksymalna wartość kontraktu wzrosła do około 3,04 mld zł.
Jeżeli kolejne etapy będą przebiegać zgodnie z harmonogramem, zakończenie drążenia drugiej nitki tunelu będzie jednym z najważniejszych punktów na mapie postępów prac przy podkarpackim odcinku Via Carpatii – inwestycji, która ma w przyszłości wyraźnie zmienić komfort i czas podróży w regionie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!