Bus dachował na A4 koło Bratkowic. Zablokowana jezdnia w stronę Krakowa
Chwila nieuwagi lub nagły manewr mogą sparaliżować jedną z najważniejszych tras regionu - i dokładnie z takim scenariuszem mierzą się dziś kierowcy na Podkarpaciu. W niedzielę po południu na autostradzie A4 w rejonie Bratkowic doszło do groźnego zdarzenia, po którym przejazd w kierunku Krakowa został w praktyce odcięty.
Na miejscu pracują służby ratunkowe, a kierowcy muszą liczyć się z długim oczekiwaniem w korku. Z informacji przekazywanych przez służby wynika, że utrudnienia potrwają co najmniej kilkadziesiąt minut, a pełne uprzątnięcie jezdni może zająć około dwóch godzin.
Uderzenie w bariery i wywrócony pojazd na lewym pasie
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 28 czerwca, około godziny 15:40 na 565. kilometrze autostrady A4. Według wstępnych ustaleń przekazanych przez Państwową Straż Pożarną, kierujący busem z niewyjaśnionych przyczyn najechał na bariery energochłonne. Uderzenie zakończyło się wywróceniem pojazdu.
Kierujący busem z niewyjaśnionych przyczyn najechał na bariery energochłonne, co doprowadziło do wywrócenia się pojazdu.
Państwowa Straż Pożarna
W wyniku zderzenia uszkodzona została również infrastruktura drogowa. Jak wynika z przekazywanych informacji, bus najechał na poduszkę zderzeniową, a następnie przewrócił się i pozostał na lewym pasie. Choć pojazd leży na jednym pasie, zablokowane są dwa pasy ruchu, co w praktyce zatrzymało przejazd w stronę Krakowa. Na ten moment nie podano szczegółów dotyczących liczby osób poszkodowanych.
Kluczowy odcinek między węzłami i prognoza przywrócenia ruchu
Problem dotyczy szczególnie ważnego fragmentu trasy - odcinka między węzłami Rzeszów Zachód a Sędziszów. To jeden z głównych wyjazdów z Rzeszowa i stały korytarz tranzytowy w kierunku zachodnim, dlatego nawet krótkie wstrzymanie przejazdu szybko zamienia się w wielokilometrowe zatory.
Służby drogowe szacują, że usuwanie skutków kolizji potrwa około dwóch godzin. To oznacza, że normalny ruch na A4 może wrócić najwcześniej w okolicach godziny 17:40–18:00. Na miejscu działają zespoły ratownictwa oraz policja, która zabezpiecza teren i koordynuje organizację ruchu podczas akcji.
Korek przed Rzeszów Zachód. Kierowcy szukają objazdów
Blokada jest szczególnie odczuwalna ze względu na bliskość Rzeszowa. Dane z map wskazują, że natężenie ruchu na autostradzie A4 przed węzłem Rzeszów Zachód szybko rośnie, a zator wydłuża się wraz z kolejnymi autami dojeżdżającymi do miejsca zdarzenia.
W obecnej sytuacji kierowcy planujący przejazd z Rzeszowa w stronę Krakowa lub Dębicy kierowani są na alternatywną trasę. Najbardziej stabilnym rozwiązaniem pozostaje droga krajowa nr 94 (DK94) przez Sędziszów Małopolski. Według dostępnych informacji przejazd do Sędziszowa zajmuje na razie standardowe około 25 minut, jednak należy liczyć się z tym, że w każdej chwili sytuacja może się zmienić, gdy kolejni kierowcy zjadą z autostrady.
- Kolizja miała miejsce na A4 w pobliżu Bratkowic, na 565. kilometrze trasy.
- Do zdarzenia doszło 28 czerwca około 15:40; bus uderzył w bariery energochłonne i dachował.
- Ruch w kierunku Krakowa został sparaliżowany na odcinku między węzłami Rzeszów Zachód a Sędziszów.
- Alternatywą dla części kierowców może być DK94 przez Sędziszów Małopolski.
Służby apelują o ostrożność, dostosowanie prędkości do warunków i - jeśli to możliwe - omijanie węzła Rzeszów Zachód do czasu zakończenia działań na miejscu i udrożnienia autostrady.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!