Wtorek, 30 czerwca 2026
Imieniny: Emilia, Lucyna, Rajmund

Nocny wypadek w Jasienicy Rosielnej: Mercedes rozbity o drzewo, kierowca zniknął

Najpierw automatyczne zgłoszenie z samochodu, potem widok rozbitego Mercedesa i… puste miejsce za kierownicą. W sobotę, tuż przed godziną 1:00, na drodze gminnej w Jasienicy Rosielnej (powiat brzozowski) doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Kiedy na miejsce dotarły służby, przy aucie nie było ani kierowcy, ani pasażerów.

Z informacji przekazanych dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie wynikało, że sygnał o zdarzeniu wysłał automatyczny system alarmowy zamontowany w Mercedesie. Funkcjonariusze ruchu drogowego, którzy pojechali na miejsce, zastali samochód rozbity po uderzeniu w drzewo. Brak osób w pobliżu od początku wskazywał, że uczestnicy oddalili się jeszcze przed przyjazdem policji.

Rozbity samochód i szybkie ustalenia policjantów

Na drodze gminnej w Jasienicy Rosielnej rozpoczęły się czynności procesowe. Policjanci zabezpieczyli ślady i zebrali materiał, który pozwolił im odtworzyć wstępny przebieg zdarzenia, a także wytypować osobę, która mogła siedzieć za kierownicą.

„Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że kierowca Mercedesa najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem, a następnie uderzył w drzewo i uciekł z miejsca zdarzenia”

starszy aspirant Joanna Baranowska

Jak ustalili funkcjonariusze, ich działania doprowadziły do zatrzymania 22-letniego mieszkańca powiatu brzozowskiego. Mężczyzna przyznał się, że to on prowadził Mercedesa w chwili zdarzenia.

Nie jechał sam. Policja bada rolę pasażera

W trakcie wyjaśniania sprawy pojawił się kolejny istotny wątek. Policjanci ustalili, że kierowca nie podróżował w pojedynkę. W samochodzie miał znajdować się również pasażer – także 22-latek. Na obecnym etapie policja wyjaśnia, jaką rolę mógł odegrać drugi mężczyzna i jak dokładnie przebiegały wydarzenia tej nocy.

Śledczy analizują zgromadzone dowody i krok po kroku odtwarzają to, co działo się przed uderzeniem w drzewo oraz tuż po nim. Szczególnie ważne jest ustalenie, dlaczego uczestnicy zdarzenia opuścili miejsce jeszcze przed przyjazdem służb, a także w jakim stanie znajdował się kierujący.

  • Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 1:00 na drodze gminnej w Jasienicy Rosielnej.
  • Zgłoszenie wpłynęło dzięki automatycznemu systemowi alarmowemu w Mercedesie.
  • Policja zatrzymała 22-letniego mieszkańca powiatu brzozowskiego, który przyznał się do prowadzenia auta; ustalono też obecność pasażera – drugiego 22-latka.

Postępowanie trwa

Choć zatrzymany 22-latek potwierdził, że to on siedział za kierownicą, sprawa nadal jest w toku. Funkcjonariusze prowadzą postępowanie, które ma dać odpowiedź na pytania o pełny przebieg zdarzenia oraz odpowiedzialność jego uczestników. Policja przypomina też, że oddalenie się z miejsca wypadku lub kolizji może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi, a każda taka sytuacja jest szczegółowo weryfikowana.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!