Nocny wypadek w Jasienicy Rosielnej: Mercedes rozbity o drzewo, kierowca zniknął
Najpierw automatyczne zgłoszenie z samochodu, potem widok rozbitego Mercedesa i… puste miejsce za kierownicą. W sobotę, tuż przed godziną 1:00, na drodze gminnej w Jasienicy Rosielnej (powiat brzozowski) doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Kiedy na miejsce dotarły służby, przy aucie nie było ani kierowcy, ani pasażerów.
Z informacji przekazanych dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie wynikało, że sygnał o zdarzeniu wysłał automatyczny system alarmowy zamontowany w Mercedesie. Funkcjonariusze ruchu drogowego, którzy pojechali na miejsce, zastali samochód rozbity po uderzeniu w drzewo. Brak osób w pobliżu od początku wskazywał, że uczestnicy oddalili się jeszcze przed przyjazdem policji.
Rozbity samochód i szybkie ustalenia policjantów
Na drodze gminnej w Jasienicy Rosielnej rozpoczęły się czynności procesowe. Policjanci zabezpieczyli ślady i zebrali materiał, który pozwolił im odtworzyć wstępny przebieg zdarzenia, a także wytypować osobę, która mogła siedzieć za kierownicą.
„Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że kierowca Mercedesa najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do warunków ruchu, stracił panowanie nad pojazdem, a następnie uderzył w drzewo i uciekł z miejsca zdarzenia”
starszy aspirant Joanna Baranowska
Jak ustalili funkcjonariusze, ich działania doprowadziły do zatrzymania 22-letniego mieszkańca powiatu brzozowskiego. Mężczyzna przyznał się, że to on prowadził Mercedesa w chwili zdarzenia.
Nie jechał sam. Policja bada rolę pasażera
W trakcie wyjaśniania sprawy pojawił się kolejny istotny wątek. Policjanci ustalili, że kierowca nie podróżował w pojedynkę. W samochodzie miał znajdować się również pasażer – także 22-latek. Na obecnym etapie policja wyjaśnia, jaką rolę mógł odegrać drugi mężczyzna i jak dokładnie przebiegały wydarzenia tej nocy.
Śledczy analizują zgromadzone dowody i krok po kroku odtwarzają to, co działo się przed uderzeniem w drzewo oraz tuż po nim. Szczególnie ważne jest ustalenie, dlaczego uczestnicy zdarzenia opuścili miejsce jeszcze przed przyjazdem służb, a także w jakim stanie znajdował się kierujący.
- Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 1:00 na drodze gminnej w Jasienicy Rosielnej.
- Zgłoszenie wpłynęło dzięki automatycznemu systemowi alarmowemu w Mercedesie.
- Policja zatrzymała 22-letniego mieszkańca powiatu brzozowskiego, który przyznał się do prowadzenia auta; ustalono też obecność pasażera – drugiego 22-latka.
Postępowanie trwa
Choć zatrzymany 22-latek potwierdził, że to on siedział za kierownicą, sprawa nadal jest w toku. Funkcjonariusze prowadzą postępowanie, które ma dać odpowiedź na pytania o pełny przebieg zdarzenia oraz odpowiedzialność jego uczestników. Policja przypomina też, że oddalenie się z miejsca wypadku lub kolizji może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi, a każda taka sytuacja jest szczegółowo weryfikowana.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!