Czwartek, 2 lipca 2026
Imieniny: Urban, Maria, Bernardyn

Prokuratura umorzyła śledztwo po interwencji w Sanoku. Zmarł Wojciech M.

Śledczy zamknęli postępowanie dotyczące interwencji w Sanoku, podczas której policjanci użyli broni wobec napastnika uzbrojonego w maczetę lub miecz. Prokuratura Okręgowa w Krośnie uznała, że funkcjonariusze nie przekroczyli uprawnień, a śmierć 46-latka nie była skutkiem bezprawnego działania policji.

Interwencja w mieszkaniu zakończona tragedią

Do dramatycznych wydarzeń doszło 20 listopada ub. roku w Sanoku. Służby wezwano do jednego z mieszkań, gdzie agresywny mężczyzna miał zabarykadować się ze swoją matką. Dodatkowym sygnałem alarmowym był włączony czujnik gazu, co sugerowało możliwe niebezpieczeństwo związane z ulatnianiem się gazu.

Na miejscu pojawili się pracownicy pogotowia gazowego, strażacy oraz policjanci. Ze względu na ryzyko wybuchu podjęto decyzję o wejściu siłowym do lokalu, w którym przebywała 69-latka. W środku funkcjonariusze znaleźli jej ciało z ranami kłutymi, a podjęta reanimacja nie przyniosła rezultatu.

Atak na policjantów i strażaka

W trakcie działań z mieszkania wybiegł mężczyzna trzymający narzędzie przypominające maczetę albo miecz. Według ustaleń śledztwa ostrze miało około 55 cm. Napastnik zaatakował policjantów oraz strażaka, zmuszając mundurowych do użycia środków przymusu bezpośredniego, w tym gazu.

Gdy te środki nie zatrzymały agresora, funkcjonariusze sięgnęli po broń służbową. W wyniku postrzału 46-letni Wojciech M. został ciężko ranny. Mimo prowadzonej reanimacji zmarł na miejscu.

Dwa śledztwa i wnioski prokuratury

Sprawa została rozdzielona na dwa osobne postępowania. Prokuratura w Sanoku zajęła się zabójstwem 69-latki, a także czynną napaścią na policjantów i funkcjonariusza Państwowej Straży Pożarnej z Sanoka oraz spowodowaniem u nich obrażeń. Z kolei Prokuratura Okręgowa w Krośnie prowadziła śledztwo dotyczące podejrzenia przekroczenia uprawnień i nieumyślnego spowodowania śmierci 46-letniego mężczyzny.

Jak wyjaśniano wcześniej, takie postępowanie jest standardową procedurą po użyciu broni służbowej przez policję, nawet wtedy, gdy osoba, która zginęła, sama wcześniej dopuściła się ataku na mundurowych. Teraz prokuratura w Krośnie poinformowała o umorzeniu śledztwa.

Co ustalili śledczy

W toku sprawy przesłuchano świadków, ustalono obrażenia ciała Wojciecha M. i interweniujących policjantów, a prokurator przeanalizował także nagrania z monitoringu publicznego oraz materiały przekazane przez osoby prywatne. Zabezpieczono dokumentację dotyczącą przebiegu interwencji.

Kluczowe były również opinie biegłych, w tym specjalisty z zakresu oceny taktyki policyjnej oraz poprawności użycia środków przymusu bezpośredniego i broni palnej. Do sprawy dołączono także opinię biegłego z zakresu badań chemicznych. Na tej podstawie prokuratura uznała, że nie ma dowodów na to, by policjanci w trakcie interwencji z 20 listopada 2025 r. przekroczyli uprawnienia lub nie dopełnili obowiązków.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla regionu

To postępowanie miało znaczenie nie tylko dla rodzin osób związanych z tragedią, lecz także dla mieszkańców Sanoka i całego Podkarpacia. W tego typu sprawach ważne jest, by organy ścigania dokładnie oddzieliły działania napastnika od działań funkcjonariuszy i sprawdziły, czy użycie siły było zgodne z prawem.

Umorzenie śledztwa kończy jeden z najgłośniejszych wątków tej interwencji, ale nie zmienia faktu, że prokuratura nadal prowadzi odrębne postępowanie dotyczące śmierci kobiety znalezionej w mieszkaniu. To właśnie tam skoncentrowana pozostaje odpowiedzialność za sam początek tej tragedii.

Co dalej

W sprawie śmierci Wojciecha M. prokuratura nie będzie stawiała policjantom zarzutów. Jednocześnie osobne śledztwo prowadzone w Sanoku nadal ma wyjaśnić wszystkie okoliczności zbrodni, do której doszło w mieszkaniu przed przyjazdem służb.

To oznacza, że najważniejsza część postępowania karnego wciąż trwa, a ostateczne ustalenia dotyczące przebiegu zdarzeń i odpowiedzialności za śmierć 69-latki pozostają przedmiotem analiz śledczych.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!