Piątek, 3 lipca 2026
Imieniny: Tomasz, Jacek, Anatol

Pożar w Rzeszowie. Hulajnoga elektryczna mogła doprowadzić do ewakuacji z balkonu

Poranny pożar w bloku przy ulicy Twardowskiego w Rzeszowie zamienił zwykły start dnia w dramatyczną akcję ratunkową. Z płonącego mieszkania strażacy ewakuowali dwie osoby, które wcześniej musiały schronić się na balkonie.

Ogień wybuchł tuż po 6:00

Zgłoszenie o zdarzeniu dotarło do służb ratunkowych krótko po 6:00. Na miejsce skierowano 5 zastępów Państwowej Straży Pożarnej, 1 zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Rzeszowa-Słociny, a także policję i zespoły ratownictwa medycznego. Interwencja była natychmiastowa, bo ogień pojawił się w budynku mieszkalnym, w którym przebywali lokatorzy.

Gdy pierwsze jednostki dotarły pod adres przy ulicy Twardowskiego 15, większość mieszkańców trzypiętrowego bloku była już poza budynkiem. Część osób zdążyła opuścić go samodzielnie jeszcze przed przyjazdem służb, jednak sytuacja w mieszkaniu na ostatniej kondygnacji była znacznie poważniejsza.

Dwaj lokatorzy odcięci przez dym i płomienie

Jak wynika z ustaleń strażaków, źródło pożaru znajdowało się w przedpokoju mieszkania. Ogień bardzo szybko odciął domownikom drogę wyjścia, a gęsty dym uniemożliwił bezpieczne opuszczenie lokalu przez drzwi. Jedynym wyjściem okazał się balkon.

Pod blok podstawiono samochód z drabiną mechaniczną, dzięki któremu ratownik mógł dostać się do uwięzionych osób. Ewakuacja przebiegła sprawnie, ale oboje poszkodowani zostali przekazani zespołom medycznym i przewiezieni do rzeszowskiego szpitala. Lekarze sprawdzają ich stan po narażeniu na działanie toksycznych produktów spalania.

Ślady pożaru są widoczne na elewacji

Skutki zdarzenia widać było na zewnętrznej ścianie budynku. Okolice okna mieszkania są wyraźnie osmolone, a fragment warstwy ocieplenia odpadł, odsłaniając uszkodzoną elewację. To pokazuje, jak gwałtownie rozwinął się pożar i jak szybko mógł zagrozić także kolejnym lokalom.

Strażakom udało się opanować ogień, zanim rozprzestrzenił się na sąsiednie mieszkania i konstrukcję dachu. Dzięki temu skutki zdarzenia, choć poważne, nie objęły całego budynku.

Hulajnoga elektryczna pod lupą służb

Wstępne, nieoficjalne ustalenia wskazują, że przyczyną pożaru mogła być hulajnoga elektryczna. Takie urządzenia, wyposażone w baterie litowo-jonowe, mogą stanowić zagrożenie, jeśli są uszkodzone albo ładowane w niewłaściwy sposób. W skrajnych przypadkach dochodzi do bardzo gwałtownego zapłonu, trudnego do ugaszenia.

Dokładne okoliczności tego porannego zdarzenia mają wyjaśnić służby oraz biegły z zakresu pożarnictwa. To właśnie ich ustalenia przesądzą, co doprowadziło do pojawienia się ognia w mieszkaniu przy ulicy Twardowskiego.

To ważna sprawa dla mieszkańców Rzeszowa, bo pokazuje, jak szybko pozornie codzienne urządzenie może stać się źródłem realnego zagrożenia w bloku mieszkalnym. W takich sytuacjach liczą się sekundy, a sprawna reakcja służb decyduje nie tylko o ograniczeniu strat, ale przede wszystkim o zdrowiu i życiu lokatorów.

Co wiadomo na ten moment

  • Pożar wybuchł w mieszkaniu przy ulicy Twardowskiego w Rzeszowie.
  • Zgłoszenie wpłynęło tuż po 6:00.
  • Na miejscu działało 5 zastępów PSP i 1 zastęp OSP z Rzeszowa-Słociny.
  • Dwie osoby ewakuowano z balkonu przy użyciu drabiny mechanicznej.
  • Oboje poszkodowani trafili do szpitala.
  • Wstępnie za przyczynę wskazuje się hulajnogę elektryczną.

Teraz pozostaje czekać na oficjalne wyniki oględzin i opinię biegłego. To one pokażą, czy źródłem ognia była rzeczywiście hulajnoga elektryczna, czy też doszło do innego zdarzenia, które uruchomiło lawinę niebezpiecznych wydarzeń.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!