Środa, 5 sierpnia 2026
Imieniny: Maria, Oswald, Stanisława
Polityka krajowa

Rząd rusza z kontrolą w zdrowiu. Tusk: znajomości i płace pod lupą

17.06.2026 Wideo
Rząd zapowiada mocne wejście w system ochrony zdrowia. Premier Donald Tusk ogłosił kontrole dostępu do leczenia, wynagrodzeń medyków i wydatkowania publicznych pieniędzy.
Wideo Rząd rusza z kontrolą w zdrowiu. Tusk: znajomości i płace pod lupą

Premier zapowiada radykalną naprawę systemu ochrony zdrowia

Sprawa dotyczy jednego z najbardziej wrażliwych obszarów życia publicznego, bo chodzi o to, kto i jak szybko dostaje się do lekarza, do szpitala i do leczenia. Premier Donald Tusk ogłosił, że obecny model wymaga głębokiej ingerencji państwa, ponieważ pojawiły się sygnały, że w praktyce o tempie dostępu do świadczeń mogą decydować nie tylko procedury medyczne, ale także relacje osobiste i nieformalne układy. Z perspektywy pacjentów oznacza to pytanie o równość wobec systemu, a z perspektywy państwa konieczność szybkiego ustalenia skali problemu.

Decyzja zapadła na poziomie rządowym, a działania mają być prowadzone w kilku równoległych trybach. Szef rządu zapowiedział akcję kontrolną, która ma jak najszybciej dać pełny obraz tego, gdzie system działa wadliwie i jakie zmiany trzeba wprowadzić w pierwszej kolejności. Jednocześnie premier wskazał, że naprawa nie może ograniczyć się do pojedynczych przypadków, bo problem narastał przez lata i dziś wymaga nie tylko reakcji doraźnej, ale też zmian ustawowych i szerszej współpracy politycznej.

"System, w którym znajomości mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy leczenia szpitalnego, wymaga radykalnych zmian. Dlatego niezbędna jest akcja kontrolna, która pozwoli zbudować możliwie szybki obraz koniecznych działań"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił, że nie wskazuje jednego winnego, ale zwraca uwagę na wieloletnie wypaczenia, które doprowadziły do bardzo dużych nierówności w strukturze wydatków. Według zapowiedzi rządu chodzi zwłaszcza o sytuacje, w których rosnące koszty wynagrodzeń części personelu medycznego zaczęły wypierać wydatki bezpośrednio związane z leczeniem pacjentów. To właśnie ten punkt ma być jednym z kluczowych obszarów kontroli i dalszych decyzji legislacyjnych.

"Nikogo nie obwiniam, ale system jest naprawdę zwyrodniały. Przez całe lata był coraz bardziej nastawiony na śrubowanie wynagrodzeń części lekarzy. Doszło do takich dysproporcji, że są szpitale, w których koszty wynagrodzeń stanowią niemal całość wszystkich wydatków"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
  • Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy dzień wcześniej przed zapowiedzią premiera.
  • Nowe przepisy mają zostać uchwalone jeszcze podczas obecnego posiedzenia Sejmu.
  • W części szpitali koszty wynagrodzeń sięgają niemal 100% budżetu placówki.
  • W lipcu zacznie obowiązywać ustawa wprowadzająca centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych.

Kontrola wynagrodzeń lekarzy i centralny rejestr umów

Jednym z najważniejszych elementów ogłoszonego pakietu jest większa przejrzystość wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia. Rząd przyjął projekt ustawy, który ma dać agencji podległej Ministerstwu Zdrowia realne narzędzia do kontrolowania i monitorowania płac lekarzy. Co istotne, nie chodzi o zbiorcze dane czy ogólne zestawienia, ale o możliwość sprawdzania konkretnych osób i konkretnych wynagrodzeń. W praktyce ma to oznaczać wyraźnie mocniejszy nadzór nad tym, jak wydawane są publiczne środki przeznaczone na zdrowie.

"Wczoraj Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy, który wreszcie umożliwi agencji podległej Ministerstwu Zdrowia skuteczne kontrolowanie i monitorowanie wynagrodzeń lekarzy. Będzie to dotyczyło konkretnych osób i konkretnych płac"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

W tle jest problem, o którym od miesięcy mówi administracja rządowa: w wielu placówkach udział wydatków na pensje jest nieproporcjonalnie wysoki wobec kosztów samego leczenia. To ma znaczenie nie tylko dla dyrektorów szpitali, ale przede wszystkim dla pacjentów, bo jeśli budżet niemal w całości pochłaniają wynagrodzenia, brakuje przestrzeni na sprzęt, świadczenia, procedury i poprawę dostępności. Stąd nacisk na transparentność, która ma służyć zarówno odbudowie społecznego zaufania, jak i skuteczniejszemu nadzorowi nad wydatkami.

Drugim narzędziem ma być centralny rejestr umów jednostek sektora finansów publicznych, który zacznie działać w lipcu. To rozwiązanie obejmie również publiczną służbę zdrowia, w tym samodzielne publiczne zakłady opieki zdrowotnej, czyli SPZOZ-y. Dzięki temu możliwa ma być dokładniejsza kontrola zawieranych umów i wynagrodzeń w publicznych placówkach medycznych. Równolegle premier zapowiedział poszukiwanie kolejnych rozwiązań prawnych, tym razem już we współpracy ze środowiskiem medycznym, tak aby ograniczyć możliwości nadużywania systemu.

"Mam nadzieję, że we współpracy ze środowiskiem medycznym będziemy poszukiwać kolejnych rozwiązań prawnych, które uniemożliwią nadużywanie systemu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Kontrole mają objąć także sytuacje, w których lekarze mieli wykorzystywać system do osiągania nieuzasadnionych korzyści finansowych. Wśród wskazanych przykładów pojawia się świadczenie pracy w kilku miejscach jednocześnie. To właśnie takie mechanizmy, zdaniem rządu, mają zostać dokładnie sprawdzone, by ustalić, czy nie prowadziły do zaburzenia funkcjonowania placówek, nierównego traktowania pacjentów albo nieefektywnego wydawania publicznych pieniędzy.

NIK ma zbadać wydatki, a nieprawidłowości mogą trafić do prokuratury

Osobny tor działań dotyczy kontroli wykorzystania środków publicznych przeznaczonych na ochronę zdrowia. Premier poinformował, że zwrócił się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chodzi o szczegółowy raport i konkretne wnioski dotyczące miejsc, w których mogło dochodzić do nadużyć. Ten tryb jest istotny, bo oznacza wejście zewnętrznego organu kontrolnego, który ma ocenić legalność i gospodarność wydatków ponoszonych w systemie zdrowia.

"Zwróciłem się do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kompleksowych kontroli. Chcę otrzymać szczegółowy raport oraz wnioski dotyczące miejsc, w których dochodziło do nadużyć. W uzasadnionych przypadkach sprawy będą kierowane również do prokuratury"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zapowiedź jest jednoznaczna: jeśli kontrole wykażą łamanie prawa, sprawy mają trafiać do organów ścigania. Jeśli z kolei okaże się, że nie doszło do przestępstwa, ale naruszono standardy życia publicznego czy dobre obyczaje, konsekwencje mają mieć charakter polityczny. Rząd podkreśla, że celem jest nie tylko opisanie zjawiska, ale też realne wyciągnięcie odpowiedzialności wobec osób, które pełnią funkcje publiczne lub wpływają na funkcjonowanie instytucji zdrowotnych.

W praktyce te działania mają doprowadzić do zwiększenia przejrzystości całego systemu, ograniczenia ryzyka nadużyć i bardziej efektywnego wykorzystania pieniędzy publicznych. Dla pacjentów najważniejszy ma być efekt końcowy: krótsza droga do świadczeń i większa pewność, że o kolejności leczenia nie decydują prywatne kontakty. Dla placówek oznacza to z kolei bardziej szczegółowy nadzór nad finansami i większą odpowiedzialność za sposób organizacji pracy oraz zawierane umowy.

Sprawa Szpitala Południowego i sygnały o leczeniu poza kolejnością

Premier odniósł się również do doniesień dotyczących Szpitala Południowego. Jak zaznaczył, w przestrzeni medialnej pojawiają się sugestie o korzystaniu z usług medycznych poza kolejnością lub z dodatkowymi ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. W tej sprawie oczekiwane są wyjaśnienia zarówno od osób, których te informacje dotyczą, jak i od samego szpitala oraz samorządu warszawskiego. Według zapowiedzi wszystko ma zostać sprawdzone bardzo dokładnie.

"Dzisiaj w mediach pojawiają się sugestie dotyczące Szpitala Południowego i korzystania z usług poza kolejnością czy z ułatwieniami, także w odniesieniu do polityków Koalicji Obywatelskiej. Każdy, kto znajdzie się w tej sytuacji, będzie musiał publicznie wytłumaczyć, jak było naprawdę. Oczekuję również od szpitala i samorządu warszawskiego precyzyjnych informacji. Jest też wystarczająco dużo sygnałów, żeby szpital podjął także decyzje personalne"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zaznaczył, że ta sprawa nie może zostać pozostawiona w półcieniu ani zakończona ogólnymi wyjaśnieniami. W jego ocenie konieczne jest pełne ustalenie faktów, bez pozostawiania miejsca na niedomówienia. To ważne także dlatego, że chodzi o zaufanie do instytucji publicznych i o pewność, że wszyscy pacjenci są traktowani według tych samych zasad, niezależnie od pozycji, kontaktów czy zaplecza politycznego.

"Nie może pozostać żadna dwuznaczność i wszystko musi być wyjaśnione do samego spodu"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

"Jeśli okaże się, że złamano prawo, sprawą zajmie się prokuratura, a jeśli doszło do naruszenia dobrych obyczajów, będzie to skutkować odpowiedzialnością polityczną"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu podkreślił przy tym, że problem nie ogranicza się do jednego szpitala czy jednej głośnej sprawy. W jego ocenie podobne zjawiska mają szerszy charakter i właśnie dlatego potrzebne są systemowe rozwiązania, a nie wyłącznie reakcje po kolejnych publikacjach. Zapowiedziane kontrole mają pokazać skalę zjawiska i stać się podstawą do zmian, które obejmą cały system ochrony zdrowia.

"Znajomości nie mogą decydować o tempie dostępu do lekarza czy szpitala. System wymaga radykalnej naprawy i wspólnej odpowiedzialności wszystkich środowisk politycznych"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Na końcu tej zapowiedzi wybrzmiewa jeszcze jeden ważny element: rząd liczy na współpracę ponad podziałami. Według deklaracji do przeprowadzenia niezbędnych zmian potrzebne będą nie tylko działania gabinetu Donalda Tuska, ale również współpraca wszystkich sił politycznych, Prezydenta i środowiska medycznego. To właśnie w takim trybie ma zostać przeprowadzona naprawa systemu, który dziś ma być jednocześnie bardziej przejrzysty, bardziej odporny na nadużycia i bardziej sprawiedliwy dla pacjentów.