Środa, 5 sierpnia 2026
Imieniny: Maria, Oswald, Stanisława
Polityka krajowa

Po dwóch latach wrócił szczyt V4. Tusk o wspólnym głosie Polski, Czech, Słowacji i Węgier

23.06.2026 Wideo
Po dwóch latach przerwy odbyło się pod Budapesztem spotkanie szefów rządów Grupy Wyszehradzkiej. Donald Tusk mówił o powrocie do współpracy Polski, Czech, Słowacji i Węgier.
Wideo Po dwóch latach wrócił szczyt V4. Tusk o wspólnym głosie Polski, Czech, Słowacji i Węgier

Pierwszy formalny szczyt V4 od 2024 roku

Po dwóch latach od ostatniego spotkania premierów państw Grupy Wyszehradzkiej doszło do kolejnego formalnego szczytu tego formatu. Rozmowy odbyły się pod Budapesztem. W spotkaniu uczestniczyli szefowie rządów Polski, Czech, Słowacji i Węgier, czyli czterech państw tworzących V4. Było to pierwsze takie formalne spotkanie od 2024 roku, co nadało rozmowom dodatkowe znaczenie polityczne.

Donald Tusk podkreślił podczas obrad, że przyszłość współpracy w tej części Europy zależy od odbudowy podstawowych zasad działania między partnerami. Wskazał przede wszystkim na zaufanie oraz wzajemną lojalność. Zwrócił uwagę, że bez tych elementów trudno mówić o skutecznym występowaniu czterech państw jako jednego bloku w sprawach europejskich. Jednocześnie zaznaczył, że mimo różnic między poszczególnymi rządami nadal istnieje szerokie pole do wspólnego działania.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

Szef polskiego rządu przypomniał, że Grupa Wyszehradzka może ponownie odgrywać ważną rolę w debacie europejskiej. Według niego każde z państw regionu ma potencjał, by wpływać na kierunek dyskusji toczącej się w Unii Europejskiej. Mówił także o możliwości współpracy ponad istniejącymi sporami, jeśli przedmiotem rozmów są sprawy ważne dla krajów regionu i ich obywateli. Taki układ miałby wzmacniać pozycję Europy Środkowo-Wschodniej wobec największych państw Unii.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier
  • Spotkanie pod Budapesztem było pierwszym formalnym szczytem V4 od 2024 roku.
  • Ostatni szczyt z udziałem szefów rządów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Grupę Wyszehradzką tworzą 4 państwa: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.

Energia, migracja i rolnictwo wśród wspólnych spraw regionu

W wystąpieniu premiera wyraźnie wybrzmiało, że najwięcej wspólnych interesów państwa V4 mają w konkretnych obszarach polityki unijnej. Wymienił bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności oraz rolnictwo. To zagadnienia, które bezpośrednio przekładają się na życie mieszkańców regionu, ponieważ dotyczą cen energii, zasad wsparcia dla gospodarstw rolnych, środków na inwestycje lokalne oraz reguł dotyczących przemieszczania się i ochrony granic. W praktyce oznacza to, że porozumienie czterech państw w tych sprawach może mieć skutki nie tylko dla rządów, ale też dla samorządów, firm i rodzin.

Dla zwykłych ludzi najważniejsze są konsekwencje decyzji podejmowanych na poziomie europejskim. W sprawach energii wspólne stanowisko regionu może oznaczać silniejszy nacisk na rozwiązania korzystne dla odbiorców i gospodarek tej części Europy. W polityce spójności chodzi o pieniądze na drogi, kolej, inwestycje komunalne i rozwój miast oraz mniejszych miejscowości. W rolnictwie wspólne działania mogą wzmacniać głos państw, dla których znaczenie mają dopłaty, warunki produkcji i konkurencja na unijnym rynku. W obszarze migracji wspólna linia może przekładać się na większy wpływ na zasady ustalane w Brukseli.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

Premier zaznaczył, że właśnie w tych dziedzinach państwa regionu łączy więcej, niż dzieli. Z jego wypowiedzi wynika, że współpraca ma sens tam, gdzie interesy narodowe są zbieżne i gdzie wspólny głos może przynieść większą siłę negocjacyjną. To szczególnie istotne dla krajów średniej wielkości, które samodzielnie mają mniejsze możliwości wpływania na unijne ustalenia niż największe stolice Europy. W takim układzie V4 miałaby służyć nie jako platforma symboliczna, lecz jako narzędzie uzgadniania konkretnych stanowisk.

Premier o sile wspólnego stanowiska państw Europy Środkowo-Wschodniej

Donald Tusk przypomniał również wcześniejsze doświadczenia Grupy Wyszehradzkiej. Według niego najlepsze efekty współpraca przynosiła wtedy, gdy opierała się na solidarności i lojalności partnerów. Wskazał, że w takich okresach V4 było ważnym punktem odniesienia nie tylko dla własnych członków, ale także dla państw wschodniej flanki i nowych członków Unii Europejskiej. W jego ocenie ten model może zostać odtworzony, jeśli cztery stolice uznają wspólne interesy za ważniejsze od bieżących konfliktów.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

W tej części wystąpienia premier mówił o roli regionu w szerszym układzie unijnym. Zwrócił uwagę, że państwa Europy Środkowo-Wschodniej mogą skuteczniej reprezentować swoje interesy wtedy, gdy działają razem. Chodzi o zdolność do wpływania na decyzje podejmowane na forum europejskim oraz o większą wagę wspólnych postulatów. Taki mechanizm ma znaczenie zwłaszcza przy negocjacjach dotyczących pieniędzy, regulacji gospodarczych i kierunków polityki unijnej.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

Wypowiedzi premiera wskazują, że celem spotkania było nie tylko wznowienie kontaktu po dłuższej przerwie, ale też sprawdzenie, czy możliwy jest powrót do bardziej zwartej współpracy. Dla mieszkańców Polski, Czech, Słowacji i Węgier oznacza to przede wszystkim próbę budowania silniejszego głosu regionu w sprawach codziennych: kosztów energii, funduszy na rozwój, zasad dla rolnictwa i reguł dotyczących bezpieczeństwa granic. Sam szczyt nie przynosi jeszcze konkretnych decyzji zapisanych w liczbach czy terminach wdrożeń, ale wyznacza kierunek dalszych rozmów między czterema rządami. To właśnie od tych ustaleń będzie zależało, czy V4 wróci do roli jednego z ważniejszych bloków politycznych w tej części Europy.