Środa, 5 sierpnia 2026
Imieniny: Maria, Oswald, Stanisława
Polityka krajowa

Kleczew z niemal 270 MW mocy. Rząd wskazuje OZE jako filar bezpieczeństwa energetycznego

04.07.2026 Wideo
W Kleczewie działa farma OZE o mocy prawie 270 MW, rozbudowana w latach 2024-2026. Instalacja może zasilać prądem nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew z niemal 270 MW mocy. Rząd wskazuje OZE jako filar bezpieczeństwa energetycznego

Kleczew z jedną z największych instalacji OZE w Polsce

W Kleczewie uruchomiono i rozbudowano instalację, która dziś należy do największych tego typu obiektów w Polsce oraz w tej części Europy. Farma należąca do ORLEN została przedstawiona jako przykład inwestycji, która łączy produkcję energii z wykorzystaniem terenów pogórniczych. Jej łączna moc po rozbudowie osiągnęła prawie 270 MW, a skala przedsięwzięcia pokazuje, że odnawialne źródła energii stają się ważnym elementem krajowego systemu energetycznego. Z punktu widzenia mieszkańców oznacza to większą podaż energii wytwarzanej lokalnie i w sposób mniej emisyjny niż w tradycyjnych źródłach.

Według przedstawionych danych instalacja może dostarczać ekologiczny prąd nawet do 100 tys. gospodarstw domowych. To ważne nie tylko jako liczba, ale też jako praktyczny sygnał, jak duże znaczenie mogą mieć pojedyncze inwestycje w OZE dla codziennego funkcjonowania sieci energetycznej. W przypadku takich projektów chodzi nie tylko o samą produkcję energii, lecz także o stopniowe zwiększanie odporności systemu na wahania podaży. Dla odbiorców końcowych przekłada się to na rozwój źródeł, które mogą wspierać bezpieczeństwo energetyczne kraju w dłuższej perspektywie.

"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"

Donald Tusk, Premier

Premier podczas wizyty w Kleczewie zwracał uwagę, że rozwój OZE nie jest wyłącznie kwestią technologii, ale także odpowiedzialności za przyszłość i kosztów, jakie ponosi państwo. W tym ujęciu instalacje odnawialne mają być rozwiązaniem zarówno bardziej dostępnym cenowo, jak i przydatnym z punktu widzenia zobowiązań klimatycznych. Dla zwykłych odbiorców energii najistotniejsze jest to, że rozwój takich źródeł zwiększa liczbę dostępnych mocy wytwórczych i ogranicza zależność od jednego rodzaju paliwa.

Rozbudowa, hybrydowy model i porządkowanie wcześniejszych kosztów

Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026, a jej skala została niemal podwojona. Po zakończeniu prac na powierzchni ponad 400 hektarów znalazło się prawie 500 tys. paneli fotowoltaicznych. Taka wielkość inwestycji pokazuje, że transformacja energetyczna nie ogranicza się do pojedynczych dachowych instalacji, ale obejmuje duże, przemysłowe projekty, które mogą realnie zasilać znaczną część rynku. W praktyce dla odbiorców oznacza to rosnącą liczbę miejsc, w których energia powstaje bezpośrednio z promieniowania słonecznego.

Projekt ma charakter hybrydowy, ponieważ łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową. Taki model zwiększa stabilność produkcji energii, bo różne źródła odnawialne uzupełniają się w zależności od warunków pogodowych i pory dnia. W systemie elektroenergetycznym ma to duże znaczenie, bo pomaga lepiej wykorzystywać potencjał OZE i ograniczać wahania dostaw. Dla użytkowników końcowych bardziej stabilna produkcja oznacza sprawniejszą pracę całej sieci i większą przewidywalność w długim okresie.

Przed rozbudową inwestycji konieczne było uporządkowanie kwestii związanych z jej wcześniejszą realizacją. Działania rządu objęły weryfikację kosztów projektu oraz odzyskiwanie części środków, które wcześniej zostały wydatkowane nieefektywnie. Według przedstawionych informacji poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny, a porządkowanie projektu miało zapobiec wydatkom wyższym o 800 mln zł niż powinny być. Z perspektywy finansów publicznych takie działania oznaczają próbę ograniczenia strat i doprowadzenia inwestycji do bardziej racjonalnego poziomu kosztów.

Zmiany w prawie energetycznym mają ułatwiać przyłączanie nowych źródeł

Minister Energii Miłosz Motyka wskazał, że rządowe zmiany w prawie energetycznym oraz inwestycje w infrastrukturę sieciową mają przyspieszyć proces przyłączania nowych instalacji OZE do sieci elektroenergetycznej. Jak podkreślono, chodzi o element największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. To istotne, ponieważ sam wzrost liczby projektów nie wystarczy, jeśli nie będą one mogły sprawnie oddawać energii do systemu. Dla mieszkańców oznacza to, że nowa produkcja może szybciej zasilać rynek i skuteczniej wspierać codzienne potrzeby odbiorców.

"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"

Miłosz Motyka, Minister Energii

W tej perspektywie rozwój OZE ma wspierać nie tylko bezpieczeństwo energetyczne, ale też krajowy biznes. Nowe inwestycje w energetykę wymagają usług projektowych, budowlanych, serwisowych i infrastrukturalnych, co oznacza pracę dla wielu branż. Dla lokalnych przedsiębiorców może to oznaczać większe zapotrzebowanie na transport, wykonawstwo, obsługę techniczną i usługi towarzyszące. W praktyce transformacja energetyczna staje się więc także impulsem dla gospodarki, a nie wyłącznie zmianą technologii wytwarzania prądu.

Znaczenie zmian prawnych widać szczególnie przy dużych instalacjach, które muszą być podłączone do sieci w sposób bezpieczny i przewidywalny. Jeżeli proces przyłączeń będzie sprawniejszy, kolejne projekty mogą szybciej przechodzić od etapu budowy do produkcji energii. To z kolei ma znaczenie dla odbiorców, którzy oczekują stabilnych dostaw i większej liczby źródeł zasilania w systemie. W dłuższej perspektywie może to też sprzyjać lepszemu wykorzystaniu potencjału lokalnych terenów i istniejącej infrastruktury.

Tereny pogórnicze z nową funkcją i znaczeniem dla regionu

Inwestycja w Kleczewie powstała na terenach pogórniczych, co ma istotny wymiar praktyczny i przestrzenny. Zamiast pozostawiać zdegradowane obszary bez wykorzystania, można na nich budować nowoczesną energetykę i nadawać im nowe funkcje gospodarcze. Taki kierunek pokazuje, że transformacja nie musi oznaczać wyłącznie zamykania starych zakładów, ale może prowadzić do tworzenia nowych zastosowań dla przestrzeni już przekształconych przez przemysł. Dla mieszkańców regionu oznacza to szansę na zagospodarowanie terenów, które wcześniej nie miały stabilnej perspektywy rozwoju.

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska, podkreśliła, że region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. Zwróciła też uwagę, że obszar ten ma odpowiednią infrastrukturę oraz kapitał ludzki, który od lat pracował przy produkcji energii na potrzeby kraju. To istotne, bo przy zmianie modelu energetycznego najważniejsze staje się nie tylko zbudowanie nowych instalacji, ale także zabezpieczenie interesów ludzi, którzy przez lata byli związani z sektorem węgla brunatnego. W praktyce chodzi o to, by transformacja była możliwa do przeprowadzenia bez gwałtownego wykluczania lokalnych społeczności.

"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska

Wskazano również, że transformacja regionów pogórniczych powinna uwzględniać potrzeby mieszkańców i pracowników. Jej celem ma być wsparcie przekwalifikowania osób zatrudnionych wcześniej w sektorze węgla brunatnego, rozwój nowych kompetencji zawodowych i tworzenie warunków dla małych oraz średnich firm. To ważny element całego procesu, ponieważ zmiana profilu gospodarczego regionu wpływa na lokalny rynek pracy, poziom dochodów i bezpieczeństwo rodzin. W takim ujęciu inwestycje w OZE stają się nie tylko projektem energetycznym, ale także narzędziem długofalowej przebudowy lokalnej gospodarki.

  • 2024-2026 - okres rozbudowy farmy w Kleczewie.
  • prawie 270 MW - łączna moc instalacji po rozbudowie.
  • ponad 400 hektarów - powierzchnia zajęta przez inwestycję.
  • prawie 500 tys. - liczba paneli fotowoltaicznych na terenie farmy.
  • 100 tys. - liczba gospodarstw domowych, które mogą być zasilane prądem z instalacji.
  • 800 mln zł - kwota, o jaką wcześniejszy chaos inwestycyjny miał podnieść koszty projektu.

Dla odbiorców energii najważniejszy wniosek z inwestycji w Kleczewie jest prosty: duże projekty OZE mogą jednocześnie zwiększać produkcję czystej energii, poprawiać wykorzystanie terenów poprzemysłowych i wspierać krajowe bezpieczeństwo energetyczne. Władze wskazują, że takie przedsięwzięcia są częścią szerszej zmiany w prawie i infrastrukturze, która ma ułatwić rozwój odnawialnych źródeł. W praktyce oznacza to, że skala nowych inwestycji będzie miała wpływ nie tylko na bilans energetyczny państwa, ale również na sytuację lokalnych społeczności i rynek pracy w regionach przechodzących transformację.