Wypadek dwóch tirów na S19 pod Domostawą. Trasa na Rzeszów stała kilkanaście godzin
Wystarczyła chwila nieuwagi, by jedna z najważniejszych tras w regionie stanęła w miejscu. Na drodze ekspresowej S19 w powiecie niżańskim doszło do groźnego zderzenia dwóch pojazdów ciężarowych, po którym jezdnia w kierunku Rzeszowa została całkowicie zablokowana na kilkanaście godzin.
Uderzenie w ciężarówkę na pasie awaryjnym
Do zdarzenia doszło wczoraj po południu na wysokości miejscowości Domostawa. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Nisku, dyżurny jednostki odebrał pilne zgłoszenie o wypadku na S19. Na miejscu policjanci ustalili wstępnie, że 26-letni mieszkaniec gminy Sieniawa prowadzący ciężarową Scanię nie zachował ostrożności oraz bezpiecznego odstępu podczas omijania innego pojazdu.
W efekcie mężczyzna z dużą siłą najechał na tył zestawu ciężarowego marki Mercedes, który stał na pasie awaryjnym. Za kierownicą Mercedesa siedział 40-letni obywatel Serbii.
Zmiażdżona kabina, rozsypany ładunek i paraliż trasy
Skutki zderzenia były wyjątkowo poważne. Kabina Scanii została doszczętnie zniszczona, a sam pojazd po uderzeniu przewrócił się. Na jezdnię wysypał się ładunek – ciężkie metalowe profile i elementy konstrukcyjne – które rozrzuciło na całej szerokości drogi, całkowicie uniemożliwiając przejazd.
Na miejsce skierowano służby ratunkowe, w tym straż pożarną. Ich działania obejmowały m.in. zabezpieczenie rozbitych pojazdów oraz neutralizację rozlanych płynów eksploatacyjnych. Do tego dochodziła konieczność usunięcia z jezdni rozsypanych elementów oraz odholowania uszkodzonych ciężarówek. To właśnie te prace sprawiły, że nitka S19 w stronę Rzeszowa była sparaliżowana przez wiele godzin, a policjanci kierowali na wyznaczone objazdy.
- miejsce: droga ekspresowa S19, okolice Domostawy (powiat niżański)
- uczestnicy: Scania prowadzona przez 26-letniego mieszkańca gminy Sieniawa oraz Mercedes prowadzony przez 40-letniego obywatela Serbii
- skutki: rozsypany ładunek metalowych profili, całkowita blokada jezdni w kierunku Rzeszowa na kilkanaście godzin
Mandat i punkty, kierowcy bez poważnych obrażeń
Mimo że zdjęcia z miejsca wypadku pokazują ogrom zniszczeń, w tym przypadku obyło się bez tragedii. 26-latek kierujący Scanią został przewieziony do szpitala na badania – według ustaleń nie doznał poważnych obrażeń. Drugi z kierowców, 40-letni obywatel Serbii, nie odniósł obrażeń.
Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym niżańscy policjanci ukarali 26-letniego kierowcę mandatem w wysokości 1500 złotych. Na jego konto trafiło także 10 punktów karnych.
Wstępnie ustaliliśmy, że kierujący Scanią nie zachował należytej ostrożności i bezpiecznej odległości podczas omijania innego pojazdu, po czym najechał na ciężarówkę stojącą na pasie awaryjnym.
KPP w Nisku
Służby przypominają, że nawet przy jeździe drogą ekspresową kluczowe znaczenie mają koncentracja, bezpieczny odstęp i przewidywanie sytuacji na drodze - zwłaszcza w rejonie pasa awaryjnego, gdzie mogą stać unieruchomione pojazdy.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!