Piątek, 26 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Paweł, Jeremiasz

Lesko: od 1 lipca rusza ZOL. Chętnych ponad 25 na 10 łóżek, szpital myśli o powrocie ginekologii

Jeszcze niedawno w tym miejscu przyjmowano porody, a od 1 lipca zacznie działać oddział, na który czekają dziesiątki rodzin. W Szpitalu w Lesku rusza Zakład Opiekuńczo-Leczniczy (ZOL) utworzony po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego. Zainteresowanie jest tak duże, że kolejka pacjentów urosła, zanim placówka przyjęła pierwszych chorych.

Zmiana profilu nie jest w Lesku jedynie organizacyjną korektą. To odpowiedź na starzenie się społeczeństwa w regionie, rosnące potrzeby opieki długoterminowej, ale też na twarde realia finansowe i kadrowe, z którymi zmaga się szpital.

Porodówka zakończyła działalność w styczniu 2026 roku

Oddział ginekologiczno-położniczy w leskim szpitalu przestał działać w styczniu 2026 roku. Wśród powodów wskazywano jednocześnie kilka narastających problemów: coraz wyższe koszty utrzymania, malejącą liczbę porodów oraz trudności w skompletowaniu personelu.

Jak podkreśla dyrekcja, decyzja o uruchomieniu ZOL w tych samych pomieszczeniach miała dwa cele: dopasowanie oferty do potrzeb mieszkańców i sensowne wykorzystanie zasobów szpitala po zamknięciu porodówki - także tych ludzkich.

Kolejka pacjentów większa niż możliwości zakładu

Zakład Opiekuńczo-Leczniczy wystartuje z kontraktem obejmującym 10 łóżek. Tymczasem skala potrzeb okazała się dużo większa: na miejsce czeka już ponad dwa razy więcej osób. Dyrektor Szpitala w Lesku zwraca uwagę, że to efekt rosnącej liczby pacjentów starszych i przewlekle chorych, którzy bez stałego wsparcia nie są w stanie funkcjonować samodzielnie.

„Jest bardzo dużo osób starszych, schorowanych, które nie radzą sobie samodzielnie”

Mirosław Leśniewski, dyrektor Szpitala w Lesku

„Już teraz mamy więcej chętnych, niż miejsc. Na te 10 łóżek jest ponad 25 osób w kolejce”

Mirosław Leśniewski, dyrektor Szpitala w Lesku

Dyrekcja wskazuje, że infrastruktura pozwalałaby na szybsze zwiększenie liczby miejsc, o ile pojawiłoby się odpowiednie finansowanie. W grę wchodzi również zabezpieczenie obsady, co przy opiece całodobowej jest kluczowe.

„Gdybym dostał pieniądze, od zaraz mogę postawić tam 40 łóżek. Trochę trudniej byłoby z personelem, ale myślę, że też dałoby się to załatwić”

Mirosław Leśniewski, dyrektor Szpitala w Lesku

Co zapewni ZOL? Całodobową opiekę i podstawową rehabilitację

Nowa jednostka ma odpowiadać na potrzeby pacjentów wymagających długoterminowej opieki. ZOL w Lesku będzie działał w formule całodobowej, a zakres świadczeń obejmie m.in. opiekę pielęgniarską, wyżywienie czy elementy usprawniania i aktywizacji.

  • całodobową opiekę pielęgniarską,
  • wyżywienie dla pacjentów,
  • podstawową rehabilitację,
  • zajęcia aktywizujące wspierające funkcjonowanie w chorobie i niesamodzielności.

Uruchomienie zakładu ma też wymiar kadrowy. Po zamknięciu oddziału położniczego część personelu pozostała w szpitalu, a nowa jednostka daje możliwość przesunięć i utrzymania zatrudnienia.

„Po likwidacji oddziału zostały położne, nie mogę ich zwolnić, bo są w wieku ochronnym. Mogą pracować w ZOL, więc to także sposób, by zarobiły na swoje pensje”

Mirosław Leśniewski, dyrektor Szpitala w Lesku

NFZ finansuje ZOL od 1 lipca, ale finanse szpitala nadal są napięte

Start ZOL był możliwy po podpisaniu umowy z Podkarpackim Oddziałem Wojewódzkim NFZ. Kontrakt obowiązuje od 1 lipca, a to oznacza, że od tego dnia pacjenci będą mogli korzystać z nowych świadczeń finansowanych ze środków publicznych.

Wartość umowy na okres od lipca do końca 2026 roku to nieco ponad 556 tys. zł. Jak zapowiedziano, NFZ ma zdecydować o wysokości finansowania na kolejny rok pod koniec bieżącego roku. Dyrekcja nie ukrywa jednak, że nawet z nowym kontraktem sytuacja ekonomiczna placówki pozostaje bardzo trudna.

WskaźnikWartość
Start ZOL1 lipca
Liczba łóżek w kontrakcie10
Liczba osób w kolejceponad 25
Wartość kontraktu (lipiec–koniec 2026)nieco ponad 556 tys. zł
Zadłużenie szpitalaprzekracza 125 mln zł
Łączna wartość zobowiązańokoło 164 mln zł

„Minimalnie wpłynie in plus. Będziemy mieli więcej pieniędzy do dyspozycji, ale przy 10 łóżkach koszty są wyższe niż wpływy”

Mirosław Leśniewski, dyrektor Szpitala w Lesku

To dopiero początek: po wakacjach plan oddziału zabiegowego i reaktywacji ginekologii

Zmiany w Lesku nie kończą się na ZOL. Dyrekcja zapowiada kolejny krok po zakończeniu remontu pomieszczeń po dawnej porodówce. W planach jest uruchomienie wieloprofilowego oddziału zabiegowego, a w jego ramach - powrót ginekologii, już bez położnictwa.

„Po wakacjach, kiedy remont się zakończy, spróbuję otworzyć oddział zabiegowy, w ramach którego chciałbym reaktywować ginekologię – już bez położnictwa”

Mirosław Leśniewski, dyrektor Szpitala w Lesku

Przykład Szpitala w Lesku pokazuje, w jakim kierunku przesuwają się potrzeby zdrowotne regionu: od świadczeń związanych z porodami ku opiece długoterminowej. Jednocześnie placówka szuka rozwiązań, które pozwolą utrzymać ciągłość działania mimo ograniczeń kadrowych i obciążeń finansowych.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!