Piątek, 14 sierpnia 2026
Imieniny: Alfred, Euzebiusz, Maksymilian

Szczątki płodów w Lutoryżu. Szpital w Rzeszowie: sprawa nas nie dotyczy

Reklamuj sie w tym artykule

Prokuratura bada sprawę znalezienia około 30 szczątków płodów zakopanych w ziemi w Lutoryżu. W związku z tą sprawą zatrzymano 57-letnią mieszkankę Rzeszowa, która jest patomorfologiem i byłą właścicielką posesji. Tymczasem Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Fryderyka Chopina w Rzeszowie stanowczo odcina się od całej sytuacji.

Stanowisko szpitala: działamy zgodnie z procedurami

Przedstawiciele USK w Rzeszowie przekazali, że sprawa znalezienia szczątków w Lutoryżu nie dotyczy szpitala. Placówka podkreśla, że działa zgodnie z obowiązującymi przepisami i procedurami, a cała dokumentacja medyczna prowadzona jest w sposób rzetelny i zgodny z prawem.

Szpital zadeklarował jednocześnie pełną współpracę z organami prowadzącymi postępowanie. Jak zapewniają władze placówki, USK pozostaje do dyspozycji prokuratury i służb, które prowadzą czynności w tej sprawie.

Kim jest zatrzymana kobieta?

Zatrzymana to Ewa Beata Kaznowska, patomorfolog związana z Klinicznym Zakładem Patomorfologii USK w Rzeszowie. Kobieta była właścicielką działki w Lutoryżu, na której znaleziono szczątki. Śledczy sprawdzają teren posesji i analizują zebrany materiał dowodowy.

Jak przekazała zatrzymana, kluczowe znaczenie w tej sprawie ma dokumentacja, która jest obecnie rejestrowana i analizowana. Kobieta nie odniosła się szerzej do zarzutów, a szczegóły postępowania na tym etapie nie są ujawniane.

Co dalej w śledztwie?

Prokuratura analizuje materiał dowodowy i prowadzi dalsze czynności na terenie posesji w Lutoryżu. Śledczy sprawdzają, skąd pochodziły szczątki i w jakich okolicznościach trafiły do ziemi. Na odpowiedzi w tej sprawie mieszkańcy będą musieli jeszcze poczekać.

Dla lokalnej społeczności to niezwykle ważna i delikatna sprawa. Budzi ona ogromne emocje, dlatego tak istotne jest, aby wszystkie instytucje działały transparentnie i zgodnie z prawem. Mieszkańcy oczekują rzetelnego wyjaśnienia całej sytuacji.

Na ten moment szpital zapewnia, że nie ma nic wspólnego z tym zdarzeniem, a wszelkie procedury w placówce są przestrzegane. Ostateczne wnioski będzie można wyciągnąć dopiero po zakończeniu śledztwa.

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!