Poniedziałek, 29 czerwca 2026
Imieniny: Piotr, Paweł, Beata

Nowy stadion przy Wyspiańskiego prawie gotowy. PCLA w Rzeszowie wchodzi w finał prac

Jeszcze niedawno była tu przede wszystkim wielka budowa i wielkie emocje. Dziś na ul. Wyspiańskiego widać już obiekt, który wkrótce ma stać się jedną z najważniejszych sportowych wizytówek regionu. Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki w Rzeszowie jest na finiszu - według aktualnych danych prace wykonano w około 90 procentach, a wykonawca szykuje się do domknięcia ostatnich robót.

Inwestycja, której koszt sięga blisko 200 milionów złotych, od początku była planowana jako nowoczesny stadion lekkoatletyczny, ale w trakcie realizacji stała się też jednym z najbardziej zapalnych tematów miejskiej polityki. W tle trwała dyskusja o terenach wokół obiektu i o tym, jak mają wyglądać przestrzenie dla kibiców oraz organizatorów wydarzeń masowych.

Finisz na budowie: bieżnia, trybuny i prace wykończeniowe

Po ponad dwóch latach od rozpoczęcia prac nowy stadion coraz wyraźniej pokazuje, jak będzie wyglądał w dniu otwarcia. Najbardziej widoczne elementy są już na miejscu: ułożono nowoczesną bieżnię lekkoatletyczną, zakończono montaż krzesełek na trybunach, a na płycie głównej pojawiła się trawa, która w kolejnych miesiącach ma zostać przygotowana do użytkowania.

W środku dominują już prace „na ostatniej prostej”. Ekipy prowadzą wykończeniówkę: malowanie, montaż balustrad ochronnych i biały montaż, a także instalację systemów nagłośnienia oraz oświetlenia. Końcowe prace obejmują też elewację, która zbliża obiekt do docelowego wyglądu.

Równolegle zmienia się otoczenie stadionu. Trwają roboty związane z nową infrastrukturą pieszą i porządkowaniem terenu - pojawiają się chodniki, montowane jest ogrodzenie, a teren zyskuje zieleń. Zaplanowano również efektowne podświetlenie elewacji, które po zmroku ma podkreślać nowoczesny charakter PCLA.

  • Zaawansowanie robót: około 90 procent
  • Koszt inwestycji: blisko 200 milionów złotych
  • Trybuny: około ośmiu tysięcy widzów

Harmonogram i wykonawca. Kiedy koniec prac?

Generalnym wykonawcą inwestycji jest spółka Mirbud SA. Budowa rozpoczęła się 24 kwietnia 2024 roku, a jako termin zakończenia wszystkich robót wskazano 30 października 2026 roku. Aktualny postęp ma potwierdzać, że realizacja idzie zgodnie z przyjętym harmonogramem.

ElementDane
Start budowy24 kwietnia 2024 roku
Planowane zakończenie robót30 października 2026 roku
Generalny wykonawcaMirbud SA
Szacunkowy kosztblisko 200 milionów złotych

Po zamknięciu prac budowlanych obiekt czeka jeszcze formalna ścieżka, bez której nie ma mowy o wpuszczeniu sportowców i publiczności. Procedura obejmuje kolejne kroki:

  1. zakończenie robót budowlanych w terenie,
  2. odbiorów technicznych,
  3. uzyskanie pozwolenia na użytkowanie,
  4. oficjalne oddanie stadionu do użytku.

Nie tylko lekkoatletyka. Obiekt ma żyć także poza zawodami

Zgodnie z założeniami PCLA ma być centrum wielofunkcyjnym. Trybuny dla około ośmiu tysięcy widzów mają pozwolić na organizację zawodów lekkoatletycznych wysokiej rangi, ale projekt od początku zakładał również możliwość rozgrywania meczów piłkarskich i realizowania wydarzeń o charakterze regionalnym oraz ogólnopolskim.

W codziennym użytkowaniu stadion ma służyć rzeszowskim klubom sportowym i młodzieży trenującej lekkoatletykę oraz piłkę nożną. W planach miasta są także wydarzenia plenerowe, w tym koncerty - tak, by obiekt stał się miejscem aktywności sportowej i społecznej dla mieszkańców Podkarpacia, a nie tylko areną „na wielkie okazje”.

Spór o „przedpole” i zamianę działek. Kulisy politycznej burzy

Choć na budowie widać postęp, dyskusja wokół PCLA przez długie miesiące wykraczała daleko poza temat sportu. Oś sporu stanowiła forsowana przez władze miasta zamiana nieruchomości z prywatnym deweloperem. Prezydent Konrad Fijołek oraz wiceprezydent Marcin Deręgowski przekonywali, że Rzeszów powinien pozyskać działki sąsiadujące z PCLA.

Jak argumentowano, teren ten miał stworzyć tzw. „przedpole” stadionu: otwartą przestrzeń przydatną podczas imprez masowych, koncertów oraz wydarzeń sportowych. Władze miasta wskazywały również na aspekt bezpieczeństwa - „bufor” miał ograniczyć ryzyko intensywnej zabudowy mieszkaniowej tuż przy obiekcie.

Budowa samego stadionu nie jest zagrożona, ponieważ miasto posiada wszystkie grunty niezbędne do jego budowy i funkcjonowania.

Marcin Deręgowski, wiceprezydent

Wiceprezydent podkreślał jednocześnie, że dodatkowe działki dałyby stadionowi potrzebny „oddech” i umożliwiły lepsze zaplanowanie terenów rekreacyjnych oraz infrastruktury pod największe wydarzenia.

Dodatkowe działki miały jednak zapewnić obiektowi „oddech”, umożliwiając stworzenie terenów rekreacyjnych oraz lepsze przygotowanie infrastruktury pod największe wydarzenia.

Marcin Deręgowski, wiceprezydent

Plan spotkał się jednak z ostrą krytyką. Opozycyjni radni miejscy i społecznicy wskazywali, że proponowane warunki zamiany są korzystniejsze dla dewelopera niż dla samorządu. Podnoszono też wątpliwości dotyczące wycen nieruchomości i sposobu prowadzenia rozmów, zwłaszcza że miasto miało oddać atrakcyjne grunty, w tym teren popularnego targowiska „Balcerek”.

Sprawa rozpaliła dyskusję wśród mieszkańców: pojawiły się akcje protestacyjne w mediach społecznościowych, a obrady Rady Miasta przynosiły kolejne burzliwe wymiany zdań. Ostatecznie, wobec sprzeciwu części radnych i presji społecznej, prezydent Konrad Fijołek wycofał się z pomysłu zamiany działek. Jednocześnie zapowiedział utrzymanie targowiska „Balcerek” w miejskich rękach i jego rewitalizację.

„Balcerek” pozostanie miejskim targowiskiem i zostanie poddany rewitalizacji.

Konrad Fijołek, prezydent

Co dalej? Odbiory zdecydują o dacie otwarcia

Najbliższe tygodnie i miesiące to już nie tylko kończenie robót, ale też przygotowanie do procedur, które przesądzą o dopuszczeniu stadionu do użytkowania. Dopiero po odbiorach technicznych i uzyskaniu pozwolenia na użytkowanie PCLA będzie mogło przyjąć sportowców i publiczność.

Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, pod koniec października Rzeszów ma zyskać jeden z najnowocześniejszych stadionów lekkoatletycznych w Polsce. Wtedy też praktyka pokaże, czy rezygnacja z terenów, które miały pełnić rolę „przedpola”, w jakikolwiek sposób ograniczy wykorzystanie potencjału nowej areny przy ul. Wyspiańskiego.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MW

Marek Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Rzeszów; łączy reporterską dociekliwość z rzetelną analizą spraw miasta.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!