Ten sam świadek dwa dni z rzędu zatrzymał pijanego kierowcę z Rzeszowa
Najpierw miał blisko 2,4 promila, a dzień później znów usiadł za kierownicą i ponownie został ujęty przez tego samego świadka. 47-latek z Rzeszowa dwukrotnie prowadził samochód po alkoholu, nie mając przy tym uprawnień do kierowania.
Pierwsze zatrzymanie w Błażowej
Do pierwszej interwencji doszło w miniony poniedziałek około godziny 16:30 w Błażowej na ul. Chopina. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie odebrał zgłoszenie z numeru alarmowego 112 o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierowcy.
Na miejscu policjanci z komisariatu w Dynowie potwierdzili przebieg zdarzenia. Świadek, który jechał w kierunku Błażowej wraz z żoną, zwrócił uwagę na srebrne Audi poruszające się w sposób wskazujący na utratę panowania nad pojazdem. Auto miało jechać nierówno, zwalniać i przyspieszać na przemian.
– Kiedy nadarzyła się okazja, zajechał drogę Audi, podszedł do samochodu i wyciągnął kluczyki ze stacyjki –
podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie
Badanie alkomatem wykazało u kierowcy 2,38 promila alkoholu. Policjanci ustalili też, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Został zatrzymany i trafił do policyjnej izby zatrzymań.
Ten sam świadek i to samo auto następnego dnia
Po wytrzeźwieniu 47-latek usłyszał zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości, a następnie został zwolniony. Sprawa mogła zakończyć się na tym etapie, jednak już kolejnego dnia mężczyzna ponownie wsiadł za kierownicę.
Przed godziną 20:00 policjanci dostali kolejne zgłoszenie dotyczące obywatelskiego ujęcia nietrzeźwego kierowcy, tym razem w Futomie. Zgłaszającym okazał się dokładnie ten sam świadek, który wcześniej uniemożliwił jazdę kierowcy Audi. Tym razem zauważył Audi A4, a sposób jazdy auta znów wzbudził jego podejrzenia.
– Mężczyzna przypuszczał, że za kierownicą może siedzieć 47-latek, którego przekazał policjantom wcześniej –
podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie
Świadek po raz drugi zachował czujność i opanowanie. Jechał za samochodem, a gdy sytuacja na drodze była bezpieczna, zablokował możliwość dalszej jazdy. Podejrzenia szybko się potwierdziły - za kierownicą siedział ten sam mężczyzna.
Ponad 2,5 promila i decyzja sądu
Drugie badanie alkoholu wskazało jeszcze wyższy wynik niż dzień wcześniej. W organizmie kierowcy stwierdzono 2,52 promila alkoholu. Policjanci ponownie zatrzymali mężczyznę i osadzili go w policyjnej izbie zatrzymań.
Po wytrzeźwieniu usłyszał kolejny zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Po połączeniu obu spraw akta trafiły do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie, a następnie do Sądu Rejonowego w Rzeszowie, który przychylił się do wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania.
– Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec 47-latka areszt tymczasowy na trzy miesiące –
podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie
W ocenie prokuratora zachowanie zatrzymanego było przejawem rażącego lekceważenia porządku prawnego. Ostatecznie mężczyzna trafił do aresztu na trzy miesiące i w tym czasie będzie oczekiwał na dalszy finał sprawy przed sądem.
Dlaczego ta sprawa ma znaczenie dla mieszkańców
To zdarzenie pokazuje, jak duże znaczenie ma szybka reakcja świadków i współpraca mieszkańców ze służbami. W obu przypadkach to właśnie czujność jednego kierowcy pozwoliła przerwać niebezpieczną jazdę i ograniczyć ryzyko dla innych uczestników ruchu na lokalnych drogach.
Sprawa dotyczy nie tylko samego łamania przepisów, ale też bezpieczeństwa w niewielkich miejscowościach, gdzie ruch pieszych i samochodów często przenika się na tych samych ulicach. Zatrzymanie osoby prowadzącej po alkoholu, i to bez uprawnień, ma bezpośrednie znaczenie dla mieszkańców Błażowej, Futomy i całego regionu.
Co dalej
47-latek odpowie przed sądem za dwukrotne prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz jazdę bez wymaganych uprawnień. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Rzeszowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!